Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nocni wędrowcy

Wydawnictwo: W.A.B.
7,38 (518 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
64
8
137
7
210
6
61
5
22
4
2
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377478820
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
joly_fh

Nocni wędrowcy to reporterskie studium jednego z najbardziej niespokojnych państw na Ziemi - Ugandy. Wojciech Jagielski rozpoczyna swoją opowieść w Gulu, gdzie poznaje dzieci-weteranów wojny w kraju Aczolich na prawym brzegu Nilu. Autor przytacza ich wstrząsające opowieści w służbie Armii Bożego Oporu, do której zostały wcielone siłą. Prawie wszystkie z nich zmuszone były zabijać. Niektóre...

Nocni wędrowcy to reporterskie studium jednego z najbardziej niespokojnych państw na Ziemi - Ugandy. Wojciech Jagielski rozpoczyna swoją opowieść w Gulu, gdzie poznaje dzieci-weteranów wojny w kraju Aczolich na prawym brzegu Nilu. Autor przytacza ich wstrząsające opowieści w służbie Armii Bożego Oporu, do której zostały wcielone siłą. Prawie wszystkie z nich zmuszone były zabijać. Niektóre nawet własnych rodziców i rodzeństwo. Jagielski prowadzi nas przez najtrudniejszy okres w dziejach Ugandy - czasy rządów dwóch krwawych dyktatorów - Miliona Obotego i Idi Amina - którzy razem odpowiadają za śmierć niemal miliona ludzi. Odmalowuje również postać, niezwykle kontrowersyjnego, obecnego prezydenta Ugandy - Museveniego - który z uwielbianego wyzwoliciela powoli staje się typowym afrykańskim satrapą. Nocni wędrowcy są nie tylko o polityce i wojnie. To również zbiorowy portret Ugandyjczyków, którzy zmęczeni niemal trzydziestoma latami wojen, od dwóch dziesięcioleci sukcesywnie odbudowują swój kraj.

Trupów było tak wiele, że nie nadążano z ich grzebaniem, zapominając o odprawieniu wszystkich rytuałów i obrzędów, koniecznych przy pochówku.(...)

W rezultacie, na zielonych wzgórzach Luwero pojawiła się nieprzebrana wprost liczba duchów ludzi pomordowanych w wojnach. Nie odprawione w drogę jak trzeba, nie otrzymawszy należytej ofiary, duchy nie wędrowały do krainy zmarłych, lecz nadal pozostawały w świcie żywych, szukając ukojenia a także zemsty. Mściły się ściągając na swoich krzywdzicieli plagi nieszczęścia.(...)

Na prawym brzegu Nilu, w kraju Aczolich wierzono, że właśnie zaniedbanie pogrzebowych rytuałów, zakłócenie właściwego porządku rzeczy i będąca tego wynikiem niezwykła wprost mnogość złych, żądnych zemsty duchów pomordowanych na wojnach ludzi, stała się przyczyną nieszczęść, jakie spadły na ich kraj i całą Ugandę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B.,2013

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 527
encaminne | 2016-01-05
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 05 stycznia 2016

kotnakrecacz.pl

"Dziennikarstwo (…) jest formą poszukiwań lub ucieczki."

Uganda. Przepływa tędy Nil, leży też (a raczej wysycha) Jezioro Wiktorii. Wieczorami na ulicach miast pojawiają się tytułowi nocni wędrowcy, dzieci które przejmują we władania dzielnice, by pod osłoną rozgwieżdżonego nieba schronić się przed swoimi rówieśnikami z Bożej Armii. Boża Armia to partyzanckie wojska Josepha Kony’ego, samozwańczego proroka (nie pierwszego i nie ostatniego w tym kraju), który do ich szeregów rekrutuje, a właściwie porywa, jedynie dzieci, które następnie uczą się zabijania. Także swoich najbliższych.

Czasem, choć bardzo rzadko, jakiemuś chłopcu lub jakiejś dziewczynce, udaje się zbiec z brutalnej niewoli. Trafiają wtedy do ośrodków terapeutycznych, gdzie na nowo przystosowują się do życia, ale nikt im już przecież nie zwróci dziecięctwa ani niewinności. W jednym z takich ośrodków Jagielski poznaje uratowanego z buszu Samuela oraz Norę, jego opiekunkę. Na podstawie rozmów z nimi oraz podróży po kraju, od Gulu do stolicy — Kampali, od luksusowych hoteli po skryte w buszu świątynie udawanych świętych (m.in. ojca Alicji od Ducha Świętego), reporter snuje opowieść o tym dziwnym kraju w sercu Czarnego Kontynentu. Pogoda jest tu kapryśna, pełno tu niezakończonych historii i duchów. Nawet w odniesieniu do przewodnika i tłumacza Jagielskiego w Ugandzie, Jacksona, autor zasiewa w czytelniku ziarnko wątpliwości, czy aby na pewno istnieje.

Jagielski ze znaną sobie tylko naturalnością uczestnika wydarzeń, prowadzi czytelnika po drogach, ścieżkach w buszu, pałacowych schodach i… meandrach ugandyjskiej przeszłości i teraźniejszości. Udowadnia, że historia (i problemy!) Ugandy nie skończyły się po odejściu znanego nam chyba wszystkim Idiego Amina, antybohatera historii i bohatera powieści i filmu „Ostatni król Szkocji”. One trwają i prędko się nie skończą, bo afrykańska demokracja jest jeszcze bardziej niedoskonała niż nasza. „Nocni wędrowcy” to książka nie tylko otwierająca oczy, ale i rozszerzająca źrenice. Pozwala docenić nasz względny polityczny spokój (sic!), choć daje też ostrzeżenie. Pokazuje bowiem, do czego prowadzi radykalizm i chora religijność — do nieuchronnej katastrofy.

Nie wiem tylko, co sądzić o pewnym zabiegu autorskim, który z tego genialnego reportażu tworzy „niereportaż” (a właściwie odwrotnie). Trójka głównych bohaterów bowiem — Samuel, Nora i Jackson — to zlepek kilku rzeczywistych postaci. Przydaje to „Nocnym wędrowcom” literackości, ale też ujmuje reporterskiej rzetelności, pozostawiając miejsce na domysły i nie dopowiedzenia. Rzecz jednakowo samo ciekawa, jak ryzykowna. Na szczęście w przypadku tej pozycji sprawdza się świetnie.

***

„Nocnych wędrowców” poznałam dzięki audiobookowi Biblioteki Akustycznej, przeczytanemu przez Rocha Siemianowskiego. Niełatwo przesłuchać dwanaście godzin tak przygnębiającej i mocnej książki o zakątku na Ziemi, o którym, zdaje się, świat już na dobre zapomniał. Ale warto.

SKRÓT DLA OPORNYCH

Dla kogo na pewno tak: dla wielbicieli reportaży Jagielskiego oraz wszelakich pozycji literatury faktu o trudnej historii krajów afrykańskich; wysłuchać powinni ci, na których działa dodatkowo mocny i zdecydowany głos doskonałego lektora.

Kto powinien omijać: czytelnicy o słabych nerwach i ci, dla których historia Afryki skończyła się wraz ze zdobyciem Egiptu przez Rzymian.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
To jest napad! Czyli kawałek nieznanej historii Ameryki

Uwielbiam pana Marka i jego rozmowy w piątkowe popołudnia, idealny wstęp do weekendu. Z uwagą śledzę wszystkie "napady", i uważam, że to gen...

zgłoś błąd zgłoś błąd