Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trzej towarzysze

Tłumaczenie: Zbigniew Grabowski
Seria: Mistrzowie Literatury
Wydawnictwo: Rebis
7,71 (602 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
70
9
114
8
152
7
170
6
56
5
28
4
2
3
8
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Drei Kameraden
data wydania
ISBN
9788378184485
liczba stron
456
słowa kluczowe
Zbigniew Grabowski
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Prawdziwa męska przyjaźń w obliczu bezsensu wojny i straconej młodości. „Trzej towarzysze” to powieść o pięknej i głębokiej prawdziwej męskiej przyjaźni, rozgrywająca się w latach dwudziestych w Niemczech. Lohkamp, Lenz i Kőster należą do straconego pokolenia Niemców – pokolenia tych, którzy w poczuciu bezsensu wojny wrócili z frontu i już nie umieli ułożyć sobie życia. Trwają bez celu, bez...

Prawdziwa męska przyjaźń w obliczu bezsensu wojny i straconej młodości.

„Trzej towarzysze” to powieść o pięknej i głębokiej prawdziwej męskiej przyjaźni, rozgrywająca się w latach dwudziestych w Niemczech. Lohkamp, Lenz i Kőster należą do straconego pokolenia Niemców – pokolenia tych, którzy w poczuciu bezsensu wojny wrócili z frontu i już nie umieli ułożyć sobie życia. Trwają bez celu, bez złudzeń co do przyszłości i nawet gdy jeden z nich się zakocha, wszystko zakończy się tak, jakby życie w istocie nie miało już sensu. Tymczasem znów czuć nadciągające zło – po niemieckich miastach już krążą nazistowskie bojówki...

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Tajemnica książek: 783

O prawdziwej, męskiej przyjaźni

Czy trzeba reklamować nazwisko Remarque? Nie, zdecydowanie nie. Ja zakochałam się w autorze po przeczytaniu „Łuku Triumfalnego”. Skłamałabym gdybym powiedziała, że tylko w autorze, pokochałam także głównego bohatera i dzięki niemu zasmakowałam w calvadosie. Książka odegrała bardzo znaczącą rolę w moim życiu i chyba tego samego spodziewałam się sięgając po „Trzech Towarzyszy”. Klimat i forma, owszem urzeka, można powiedzieć, że jak zwykle, ale nie powaliła mnie na kolana, może przez to, że zbyt wiele oczekiwałam?

Trzej Panowie, przyjaciele, partnerzy biznesowi. Każdy z nich jest innym typem, ale chyba każdy z nich równie sympatyczny i indywidualny. Autor jednak postanowił skupić się na Robbim, jego sobie upodobał i to jego losami postanowił uraczyć czytelnika. W ciągu dnia Robbi wraz ze swoimi towarzyszami prowadzi warsztat samochodowy, nocą zaś staje się kimś zupełnie innym. Pogrywa na pianinie i nie stroni od alkoholu, używek i towarzystwa, damskiego także.

Pewnego dnia na swojej drodze spotyka bardzo tajemniczą kobietę, Pat, która intryguje, wzbudza ciekawość, a jednocześnie przywołuje dość dziwne i nowe uczucia. Pat odgrywa bardzo znaczącą rolę w życiu Robbiego. Zapełnia pustkę, uczy miłości, pięknej miłości i pokazuje jak faktycznie można żyć.

Niestety… a może „stety”? Remarque nie pozwolił sobie na poprowadzenie życia bohaterów w sielankowy sposób. Dodał smaczku, pikanterii i swego rodzaju tragedii wystawiając ową miłość na wielką próbę, próbę, z którą muszą zmierzyć...

Czy trzeba reklamować nazwisko Remarque? Nie, zdecydowanie nie. Ja zakochałam się w autorze po przeczytaniu „Łuku Triumfalnego”. Skłamałabym gdybym powiedziała, że tylko w autorze, pokochałam także głównego bohatera i dzięki niemu zasmakowałam w calvadosie. Książka odegrała bardzo znaczącą rolę w moim życiu i chyba tego samego spodziewałam się sięgając po „Trzech Towarzyszy”. Klimat i forma, owszem urzeka, można powiedzieć, że jak zwykle, ale nie powaliła mnie na kolana, może przez to, że zbyt wiele oczekiwałam?

Trzej Panowie, przyjaciele, partnerzy biznesowi. Każdy z nich jest innym typem, ale chyba każdy z nich równie sympatyczny i indywidualny. Autor jednak postanowił skupić się na Robbim, jego sobie upodobał i to jego losami postanowił uraczyć czytelnika. W ciągu dnia Robbi wraz ze swoimi towarzyszami prowadzi warsztat samochodowy, nocą zaś staje się kimś zupełnie innym. Pogrywa na pianinie i nie stroni od alkoholu, używek i towarzystwa, damskiego także.

Pewnego dnia na swojej drodze spotyka bardzo tajemniczą kobietę, Pat, która intryguje, wzbudza ciekawość, a jednocześnie przywołuje dość dziwne i nowe uczucia. Pat odgrywa bardzo znaczącą rolę w życiu Robbiego. Zapełnia pustkę, uczy miłości, pięknej miłości i pokazuje jak faktycznie można żyć.

Niestety… a może „stety”? Remarque nie pozwolił sobie na poprowadzenie życia bohaterów w sielankowy sposób. Dodał smaczku, pikanterii i swego rodzaju tragedii wystawiając ową miłość na wielką próbę, próbę, z którą muszą zmierzyć się bohaterowie razem z czytelnikiem. Zdecydowanie nie jest to takie proste jakby się mogło wydawać, ponieważ autor ma niebywałą zdolność tworzenia bohaterów w taki sposób, że czytający nie potrafi na zimno spojrzeć na opisywana historię. Zbyt mocno wczuwa się w losy bohaterów i każda porażka boli, każda wątpliwość włącza myślenie, a każda radość faktycznie cieszy i sprawia satysfakcję.

„Trzej Towarzysze” może nie staną się moją ulubioną książką Remarqua, ale z pewnością pozostaną w mojej pamięci. Z wielką przyjemnością pławiłam się w doskonałym i niepowtarzalnym stylu i języku autora, napawałam się doskonałą kreacją bohaterów, ich romantyczną postawą oraz tym, co potrafią tworzyć tylko nieliczni, klimat, który odczuwa się każdą częścią organizmu. Uruchamia smak, węch budząc wyobraźnię i marzenia.

Klasa, wielka klasa, której wcale nie trzeba reklamować. Nie mogę nikogo na siłę zachęcić, ale dobrowolne sięgnięcie po Remarqua gwarantuje niesamowite doznania i niepowtarzalne wspomnienia, które na zawsze łączą z bohaterami jego książek. 

Iwona Migowska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1603)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 404
Łokieć_Pana_D | 2016-05-06
Na półkach: Przeczytane

Kiedy ma się lat siedemnaście, życie jest jak początek szerokiej drogi. Na końcu widać słońce. Gdy stojąc na tej drodze czytałem po raz pierwszy, byłem młodzieńczo pewny, za co oddać życie. Za dziewczynę, którą kocham, i za prawdziwych przyjaciół.
Gdy czytałem ponownie, mając wpół do trzydzieści, wiedziałem, że życia za nic nie oddam. Szybowałem pewien nieśmiertelności. Przesłanie "Towarzyszy", choć dalej wielkie, wydało mi się dawno oswojone. Życie tak wirowało, że ukochana książka nie mogła zawrócić karuzeli.
Przed rokiem trzecie spotkanie. Odkryłem, że znów mam więcej ze sobą smarkatym wspólnego. A do książki będę wracał. Gdy oślepnę - poproszę dzieci, by głośno czytały.
O czym jest? O miłości i o przyjaźni. Za które umierać warto. A lepiej jeszcze - żyć dla nich.

książek: 0
| 2015-08-30
Na półkach: Przeczytane
książek: 707
Lilian | 2017-06-09
Na półkach: Przeczytane, 9_Remarque
Przeczytana: 09 czerwca 2017

Na początku myślałam, że to taka średnia powiastka. Zwykłe gadki i przygody trzech kolegów.
Lecz im dalej się czyta, tym bardziej widać, że Remarque to jednak prawdziwy pisarz z genialnym warsztatem.

To nie jest powieść tylko o przyjaźni, ale również o miłości. Prawdziwa, męska przyjaźń, która swoje fundamenty scaliła nierozerwalnie podczas wojny i piękna miłość w trudnych czasach.

Dodatkowo mistrzowski styl, znakomity język i bardzo dobrze scharakteryzowani bohaterowie.

Wszystko wplecione w historię i ciężki okres niemieckiego kryzysu (chociaż narodowi jako całości nie współczuję, bo przecież po kilku latach okazało się, że w wielu niemieckich obywatelach drzemią bestie, które tylko czekały na sygnał jakiegoś samozwańczego psychopaty, by bezlitośnie gnębić i mordować inne narody)

książek: 507
wiech | 2015-11-08
Przeczytana: 08 listopada 2015

Genialna książka.
O prawdziwej męskiej przyjaźni, o miłości, o ludzkich słabościach, o tym, co w życiu najważniejsze.
O trzech wspaniałych facetach, „wariatach samochodowych”, którzy zrobiliby dla siebie nawzajem wszystko.
O takiej przyjaźni, która mężczyznom może się marzyć, lecz rzadko się trafia.
Doskonała kreacja bohaterów. Wspaniały klimat tamtych czasów.
Czułam atmosferę każdej knajpy. Czułam opary alkoholu. Czułam smak tego nieszczęsnego rumu (jak można pić czysty rum?) :))
Miałam wrażenie, że to osobiste doświadczenia Remarque’a.
Była też spora dawka humoru, choć książka raczej smutna i pesymistyczna.
Były wspaniałe, lekko filozoficzne dialogi. Szczególnie w czasie spotkań zakrapianych alkoholem.
Trzej przyjaciele - żyjący złudzeniami - ale z romantycznym charakterem.
I znów Remarque mnie oczarował.
Będę tęsknić za jego cudownym językiem, jego stylem….. jego talentem.
Wielkim talentem. I co ogromnie cieszy – przez tak wielu ciągle docenianym.
Niesamowite emocje i ogromna...

książek: 1310
Leeloo_Dallas | 2016-10-24
Przeczytana: 24 października 2016

Tę książkę powinni przeczytać mężczyźni ponieważ tylko oni zrozumieją, jakim sposobem na jednym posiedzeniu w barze można mieszać ze sobą tak różne gatunki alkoholu i w takiej ilości. I tylko mężczyźni zrozumieją tę fascynację motoryzacją, która okazuje się jest ponadczasowa.
A ujmując sprawę poważnie – rzeczywiście był to męski świat. Świat męskiej przyjaźni zrodzonej w okopach, w strachu i wspólnie przelanej krwi. Kobiety również znajdą coś dla siebie: zobaczą, jakiej miłości powinny szukać.

Trzech przyjaciół, weteranów I Wojny Światowej ułożyło sobie swoją powojenną egzystencję z pozoru bardzo wygodnie. Jednak jest to egzystencja pozorna, ponieważ nie widzą przed sobą przyszłości ani celu. Wojna tkwi w nich bardzo głęboko. Liczy się tylko adrenalina i alkohol. I ich przyjaźń. Jeden dla drugiego zrobi wszystko. Gdy jednemu z nich niespodziewanie przytrafia się miłość, jest to uczucie o wielkiej mocy ale trudne, obarczone strachem przed stratą.
We trzech będą walczyć o jej...

książek: 0
| 2014-12-31

Perły zostawiłem sobie na koniec. Dzieło dla mnie genialne. Mój przewodnik i - nie boję się użyć tego słowa - moja biblia.
Zawsze chciałem być taki jak oni. Trzej przyjaciele, trzej towarzysze. Nie udało się. Za słaby charakter, za dużo wad. Ale mam wzór. Cel. To ważne.
Piękna książka. O miłości. O przyjaźni. O miłości do przyjaciół. O tym, że dla drugiego człowieka, można zrobić tak wiele. O tym co najważniejsze. Też o słabościach. Jak się wczytacie to zobaczycie, że to tylko ludzie. Nie było łatwo się zdecydować. Ale zrobili to. Dają wiarę w to, że warto po tym świecie się pałętać.
Remarque to władca mojej literackiej duszy. Trzej Towarzysze, dla mnie, są jego największym dziełem. Są arcydziełem.
To mój setny i ostatni wpis na LC. Trochę prywaty więc wybaczcie. Przede wszystkim życzę szampańskiej zabawy sylwestrowej. Dobrego roku 2015. Tym, którzy jeszcze nie przeczytali "Trzech Towarzyszy" żeby to zrobili. Nie zwlekajcie.
Tym, których swoimi opiniami przekonałem choć do jednej...

książek: 0
| 2015-01-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 20 stycznia 2015

Gdybym wiedziała, że czytając „Trzech towarzyszy” odnajdę klimat „Czarnego obelisku”, a nie „Łuku Triumfalnego”, ta książka już dawno znalazłaby swoje miejsce wśród „przeczytanych/ulubionych”.
Po lekturze sporej ilości tytułów traktujących o ludzkiej naturze i fatalizmie losu twierdzę, że dobrze, jeśli utwór poza byciem nośnikiem określonej filozofii i uniwersalnych wartości zawiera w sobie składową, którą można się „ponapawać”.
Dwa pierwsze utwory niewątpliwie to posiadają. „Łuk…” porusza, ale… jest inny.

W tej powieści taką składową są wszystkie pozytywne emocje bohaterów i wynikające z nich działania. Pomimo niełatwej teraźniejszości i traumatycznej przeszłości jest optymizm na miarę czasu. Na przekór okolicznościom, na które nie ma wpływu, istnieje lojalność, wzajemne wsparcie, aktywna obecność, nawet wtedy, gdy już wiadomo, że nadzieja była na wyrost. Stracone pokolenie, a jednak z rysem charakteru, który krzepi.

Nie do przecenienia jest też liryczno-ironiczna aura tej...

książek: 1864
Wojciech Gołębiewski | 2017-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lipca 2017

Klasyka, której aktualność nie zmienia się, bo ludzie dalej toczą wojny. Przypadłość bohaterów tej książki ma teraz nazwę: PTSD (Posttraumatic stress disorder).
Napisana w 1936 roku pomiędzy dwiema Światowymi Wojnami, a w dorobku pisarza po "Na Zachodzie bez zmian" (1929) a przed "Łukiem Triumfalnym" (1945). Cieszą mnie jej wysokie notowania na LC: 7,7 (560 ocen i 45 opinii), a szczególnie duża ilość czytelników. Niewiele mam od siebie do dodania, więc przytaczam Wikipedię:

„Powieść o pięknej i głębokiej prawdziwej męskiej przyjaźni, rozgrywająca się w latach dwudziestych w Niemczech. Lohkamp, Lenz i Koster należą do straconego pokolenia - pokolenia tych, którzy w poczuciu bezsensu wojny powrócili z frontu i nie umieli już ułożyć sobie życia. Trwają bez celu, bez złudzeń co do przyszłości i nawet gdy jeden z nich się zakocha, wszystko zakończy się tak, jakby życie w istocie nie miało już sensu. Tymczasem znów...

książek: 1632
Roman Dłużniewski | 2017-01-05
Na półkach: Przeczytane

Remarque nie może się znudzić!! Właściwie każda jego książka to arcydzieło. Tutaj mamy trzech przyjaciół i miłość. A w tle rodzący się nazizm. Robbi i Pat. Czy ich miłość ma jakąkolwiek szansę na przetrwanie ? Koniecznie!!!

książek: 0
| 2015-01-27
Przeczytana: 27 stycznia 2015

Taka przyjaźń u kobiet jest niemożliwa.Tym właśnie różnimy się od mężczyzn,których łączą wspólnie przebyte chwile w okopach,beznadziejność teraźniejszości po wojnie.I nawet piękna kobieta,która pojawia się pewnego dnia u boku jednego z nich,nie jest w stanie zagrozić tej przyjaźni.
Obraz straconego społeczeństwa ukazany lekko,w tle tylko autor kładzie nacisk na beznadziejność sytuacji, swego rodzaju niemoc,która dosięgła poszczególne jednostki.Znakomite dialogi,przy których czasem się uśmiechałam,nadają powieści bezpretensjonalnego wymiaru.I ten niepowtarzalny klimat lat dwudziestych,spędzanych w oparach alkoholu i dymu,w knajpach,przy dźwiękach pianina...
Czytając,miałam wrażenie,że główny wątek to miłość głównego bohatera do kobiety,ale teraz wiem,że była nim miłość człowieka do człowieka.Nie wiem ,czy teraz ludzie się tak przyjaźnią,mam nadzieję,że tak.Czego wszystkim nam życzę.

zobacz kolejne z 1593 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literacki Horoskop LC – Książkowe Bliźnięta

Maj w pełnej krasie, nadszedł czas dla Bliźniąt. Planetą Bliźniąt jest Merkury, pozytywnym kolorem – żółty, a szczęśliwym dniem – środa. Jakimi Bliźnięta są pisarzami, a jakimi czytelnikami? Odpowiedzi poszukamy w księgach. Czy odkryjemy prawdę, czy tylko jej cień? Sprawdźcie!

 


więcej
Literacki Horoskop LC – Książkowy Koziorożec

Koniec roku za pasem, a to oznacza, że nadchodzi czas Koziorożca, najambitniejszego ze wszystkich znaków. Znaku, którego planetą jest Saturn, kolorem zielony, a ulubionym dniem – sobota. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod tym znakiem, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd