Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Magia indygo

Tłumaczenie: Monika Gajdzińska
Cykl: Kroniki krwi (tom 3)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
8,19 (1186 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
312
9
205
8
293
7
211
6
117
5
39
4
4
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310124876
liczba stron
416
słowa kluczowe
wampiry, kroniki krwi
język
polski
dodała
joly_fh

Sydney jest rozdarta pomiędzy tym, czego uczyli ją alchemicy, a tym, co podpowiada jej doświadczenie i… serce. Zżyła się z podopiecznymi w Palm Springs i nie potrafi myśleć o przyjaciołach jak o wynaturzonych i złych istotach. A szczególnie nie potrafi tak myśleć o Adrianie. Wie, że ich związek nie jest możliwy, ale nawet sama przed sobą nie może zaprzeczyć, jak się czuje w jego bliskości....

Sydney jest rozdarta pomiędzy tym, czego uczyli ją alchemicy, a tym, co podpowiada jej doświadczenie i… serce. Zżyła się z podopiecznymi w Palm Springs i nie potrafi myśleć o przyjaciołach jak o wynaturzonych i złych istotach. A szczególnie nie potrafi tak myśleć o Adrianie. Wie, że ich związek nie jest możliwy, ale nawet sama przed sobą nie może zaprzeczyć, jak się czuje w jego bliskości. Jakby tego było mało – uczennicom pobliskiego college’u zagraża wyjątkowo potężna czarownica. Jeśli Sydney w porę nie opanuje zaklęć obronnych, sama może paść jej ofiarą.
Sprawy pogarsza jeszcze odnalezienie Marcusa, tajemniczego rebelianta, który opuścił szeregi alchemików. Mężczyzna twierdzi, że zwierzchnicy Sydney mają konszachty z wojownikami światła. Dziewczyna musi rozpocząć śledztwo…

Czy odkryje, kto mówi prawdę?

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia, 2013

źródło okładki: www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 969
Ewe25 | 2013-11-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 18 września 2013

Czekałam na trzecią część Kronik krwi z wytęsknieniem, a kiedy już trzymałam książkę w rękach, starałam się odłożyć tę przyjemność na potem. Wiedziałam, że gdy zacznę, będę tak długo siedzieć i czytać, dopóki nie skończę. A nie chciałam, by moja kolejna przygoda z Sydney Sage trwała tak krótko.
Bo trwała.
Książkę przeczytałam… a raczej pochłonęłam w niecałe cztery godziny i dobrnąwszy do ostatniego akapitu, była już czwarta nad ranem. Spanie jednak okazało się niewystarczające, ponieważ nie mogłam przestać analizować kolejnych fragmentów powieści. "Magia indygo" obfitowała w wiele całkiem nowych wątków, których kompletnie bym się nie spodziewała, ale najbardziej wyraziste były zmiany zachowania bohaterów.
Ale po kolei.
Po pocałunku i wyznaniu miłości przez Adriana na końcu "Złotej lilii", Sydney postanowiła zapomnieć o moroju. Od dziecka wpajano jej, że wampiry i ludzie przenigdy nie powinni się w jakikolwiek sposób wiązać, ponieważ nie tylko budzi to odrazę społeczeństwa, ale również strach. Z racji tego, że Sydney przebywała z morojami i dampirami już od dobrych paru miesięcy i bądź co bądź zaprzyjaźniła się z nimi, powoli zaczynała wątpić w przekonania alchemików. Nie wierzyła, że ktoś tak miły jak Jill, oddany jak Eddie i… kochany jak Adrian mógłby wyrządzić komukolwiek krzywdę. W istocie Sydney stopniowo zapominała o dawnych konwenansach, ale coś nadal nie pozwalało zbliżyć jej się do wampirów bez poczucia wstrętu i obawy przed wyssaniem krwi. Tylko co? Dziewczyna próbowała poznać odpowiedź na to nurtujące pytanie, ale ciągle była rozpraszana dziwnym i zarazem uroczym zachowaniem Adriana. W książce przewija się wątek ich romansu, a wraz z nim niezwykle intrygujące i humorystyczne dialogi. Przyznam, że nie raz zaśmiałam się w głos, będąc świadkiem starań Adriana do przekonania do siebie alchemiczki.
Jest to jednak wyłącznie tło do bardziej złożonych problemów.
Główne zagadnienie odnosi się przede wszystkim do magii. Sydney dowiaduje się od swojej nauczycielki, panny Terwiliger, że posiada niesamowity dar: umiejętność potrzebną do rzucania zaklęć i uroków. Z początku odrzuca tę myśl, ponieważ panicznie boi się rzeczy nadprzyrodzonych, ale w końcu nie ma wyjścia. Okazuje się, że zła siostra Terwiliger odbiera moc innym czarownicom, zyskując przy tym i moc, i młodość. Nauczycielka pragnie ją powstrzymać, ale sama nie da rady. Prosi więc o pomoc Sydney, która po kolejnych atakach wreszcie się zgadza. Bezpieczeństwo innych okazuje się silniejsze od przyjętych norm. Sage, której towarzyszy Adrian, rozpoczyna ćwiczyć zaklęcia obronne i atakujące, szczególnie że jej samej zaczyna grozić niebezpieczeństwo.
W Magii indygo pojawiają się nowi bohaterowie, o których co nieco słyszeliśmy w poprzednich częściach. Chodzi mi tutaj głównie o Marcusa, niegdysiejszego alchemika, który sprzeciwił się władzy. Wbrew wszystkim prawom stanął w obronie moroja, przez co musiał uciekać, żeby nie poddano go reedukacji. Sydney poznaje chłopaka w… nietypowych warunkach, kiedy to włamuje się do mieszkania i prawie spada ze schodów przeciwpożarowych. Nie tylko zadziwia ją dość nietuzinkowy tatuaż w kolorze indygo, ale również jego podejście do wampirów. Pozytywne podejście. Sage zastanawia się, jakim cudem udaje mu się zwalczyć to naturalne obrzydzenie i czy ona kiedyś także będzie wolna.
Okładka następnej części
Tom trzeci jest wypełniony wartką akcją, tajemnicami, walkami, zmowami i przede wszystkim interesującymi rozterkami Sydney. Nie pamiętam, kiedy ostatnio książka aż tak bardzo mnie wciągnęła; czytałam ją z niesamowitą przyjemnością. Na samym początku miałam wrażenie, że będzie następny trójkąt, które tak lubi Richelle Mead (w Akademii Wampirów Rose/Dymitr/Adrian), ale na szczęście się przeliczyłam. Chyba nie zdzierżyłabym kolejnej wielkiej miłości i równie wielkiego odrzucenia. Przyznam, że zabrakło mi więcej sytuacji z Jill, Eddiem i Angeline, ale mam nadzieję, że autorka wynagrodzi to czytelnikom w kolejnej książce: "Serce w płomieniach".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lewą ręką przez prawe ramię

Całą opowieść otwiera niezrozumiałe dla widza zdarzenie, a dalszy ciąg pokazuje nie tylko jego przyczyny i skutki, ale również brak porozumienia i osa...

zgłoś błąd zgłoś błąd