Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Żółte ptaki

Tłumaczenie: Michał Strąkow
Wydawnictwo: Insignis
7,12 (300 ocen i 65 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
40
8
62
7
76
6
62
5
24
4
9
3
5
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Yellow Birds
data wydania
ISBN
9788363944124
liczba stron
288
język
polski
dodała
joly_fh

Wszędzie, gdzie spogląda, widzi Murpha. Wzdryga się za każdym razem, kiedy obok przejeżdża samochód. Jego palce chwytają karabin, którego nie ma i którego nie trzymał już od miesięcy. Nieznajomi obdarzają go szacunkiem, na jaki zasługuje bohater, ale on czuje, jakby znikał. W rok po powrocie z wojny nie możne odpędzić się od wspomnień i obrazów. Ciała skwierczące w rześkim porannym powietrzu....

Wszędzie, gdzie spogląda, widzi Murpha. Wzdryga się za każdym razem, kiedy obok przejeżdża samochód. Jego palce chwytają karabin, którego nie ma i którego nie trzymał już od miesięcy. Nieznajomi obdarzają go szacunkiem, na jaki zasługuje bohater, ale on czuje, jakby znikał. W rok po powrocie z wojny nie możne odpędzić się od wspomnień i obrazów. Ciała skwierczące w rześkim porannym powietrzu. Promienie słońca przesmykujące się między gałęziami drzew. Kule wzbudzające obłoczki pyłu. Zmarszczki na wodzie drżące niczym struny. I obietnica, którą złożył jego matce. Że wróci z nim całym i zdrowym do domu.

„Wojna próbowała nas zabić wiosną”. Tak rozpoczyna się przejmująca historia przyjaźni i straty. Dwóch szeregowców – dwudziestojednoletni Bartle i osiemnastoletni Murph – którzy poznali się podczas szkolenia dla rekrutów w Stanach, zostali rzuceni w wir wojny, na którą żaden z nich nie był gotów. Ich pluton walczy teraz w krwawych potyczkach, usiłując odbić irackie miasto Al Tafar. A Bartle obiecał, że sprowadzi Murpha żywego do domu.

W niekończącej się serii następujących po sobie długich dni, dwaj młodzi żołnierze robią wszystko, by chronić się nawzajem przed nadciągającymi zewsząd niebezpieczeństwami: irackimi bojownikami, ekstremalnym zmęczeniem i wyczerpującym napięciem psychicznym, wynikającym z poczucia ciągłego, śmiertelnego zagrożenia. Kiedy rzeczywistość zaczyna zmieniać się w mglisty koszmar, Murph stopniowo traci kontakt z otaczającym go światem, a Bartle podejmuje działania, o które nigdy by siebie nie podejrzewał.

Żółte ptaki to niezwykle oryginalna, głęboka i emocjonalna powieść, ukazująca dewastujący psychologiczny wpływ toczonej za granicami kraju wojny nie tylko na żołnierzy, ale także na ich pozostające w ojczyźnie rodziny. Zdaniem wielu krytyków dzieło Kevina Powersa to arcydzieło literatury wojennej.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Insignis, 2013

źródło okładki: http://www.insignis.pl/book/index/78/zolte-ptaki.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 46
ellemarie | 2015-12-26
Na półkach: Przeczytane

Sięgnęłam po książkę pod wpływem dobrych opinii, niestety rozczarowałam się i to bardzo. Jak dla mnie zbyt poetyckie opisy, za dużo rozważań, a zbyt mało akcji, dialogu, z którego moglibyśmy dowiedzieć się więcej o bohaterach. Przyznaję, że ledwo przebrnęłam przez niektóre fragmenty. Ponadto, to co miało mnie wzruszyć chyba jednak mnie nie wzruszyło, przyjaźń bohaterów pokazana w nieco dziwny sposób, raz mam wrażenie, że główny bohater ją cenił, potem, że jej nie chciał, ostatecznie nie wiem co tak naprawdę siedzi w jego głowie? Rozumiem rozterki związane z odpowiedzialnością, wyrzutami sumienia, ale ten gąszcz myśli. Na koniec opis/historia śmierci Murpha, przyznam, że pogubiłam się, totalnie w tym wszystkim, po 3/4 książki, gdzie autor daje odczuć, że bohater skrywa bardzo mroczną tajemnicę dostajemy zakończenie, którego ja przyznaję nie potrafiłam odczuć, nie potrafiłam się wzruszyć. Nie wiem, w tej książce jest pewnych rzeczy za dużo, pewnych za mało, jest chaos. Nie wywołała we mnie spodziewanych emocji choć oczywiście na pewno tragizm losu bohaterów jest oczywisty. Niestety tylko niektóre fragmenty pozostają w pamięci. Jak dla mnie lektora raczej średnia, nie sądzę bym po nią jeszcze sięgnęła.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stary człowiek i morze

Ksiazka doskonała niasaca przekaz , będąca metaforą naszego życia. Zrobienie z niej lektury to doskonały pomysł więcej osób ja orzeczyta

zgłoś błąd zgłoś błąd