Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Świat Jonesa

Tłumaczenie: Norbert Radomski
Seria: Dzieła wybrane Philipa K. Dicka
Wydawnictwo: Rebis
6,74 (237 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
14
8
34
7
93
6
73
5
19
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The World Jones Made
data wydania
ISBN
9788378184539
liczba stron
260
słowa kluczowe
Norbert Radomski
język
polski
dodała
joly_fh

"Każdy z kilku autorskich pomysłów, które Dick wykorzystał w "Świecie Jonesa", mógłby dziś posłużyć zwykłemu pismakowi za kanwę całej powieści" - z przedmowy Wojtka Sedeńki "W "Świecie Jonesa" Stany Zjednoczone, czy ten twór, który wyłonił się z wojny, rządzone są totalitarnie, za pomocą wojska, dobrze wyposażonych służb bezpieczeństwa, a opornych zabija się lub wysyła do obozów pracy. Na...

"Każdy z kilku autorskich pomysłów, które Dick wykorzystał w "Świecie Jonesa", mógłby dziś posłużyć zwykłemu pismakowi za kanwę całej powieści" - z przedmowy Wojtka Sedeńki

"W "Świecie Jonesa" Stany Zjednoczone, czy ten twór, który wyłonił się z wojny, rządzone są totalitarnie, za pomocą wojska, dobrze wyposażonych służb bezpieczeństwa, a opornych zabija się lub wysyła do obozów pracy. Na potrzeby rządów nowi władcy wymyślili ideologię relatywizmu - filozofię władzy negującą wszelkie idee, których nie można udowodnić... Wszyscy są inwigilowani, nieopatrznie wypowiedziane słowo, które relatywiści mogą uznać za odstępstwo od ideologii, karane jest surowo. Już we wczesnych opowiadaniach i powieściach Dicka... uwydatniły się dystopijne obawy autora, że państwo amerykańskie nie jest tworem demokratycznym, lecz policyjnym. Że obywatele są śledzeni, władzę sprawują tajne agencje, a każdy krok mieszkańców jest sterowany... Ciekawe, jak autor "Świata Jonesa" oceniłby obecne rządy USA, inwigilujące społeczeństwo o wiele sprawniej niż władze nazistowskie czy komunistyczne. Okazało się, że paranoja Dicka była w pełni usprawiedliwiona" - z przedmowy Wojtka Sedeńki

Philip K. Dick urodził się w 1928 r. w Chicago, lecz większą część życia spędził w Kalifornii. Krótko był studentem Uniwersytetu Kalifornijskiego. Prowadził sklep z płytami i stację radiową. Przeszedł też doświadczenia z narkotykami, które wykorzystywał w swej twórczości. Zmarł w 1982 r. Wydał kilkadziesiąt powieści, z których wiele weszło na stałe do kanonu literatury SF. Był też autorem kilku powieści realistycznych, osadzonych w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. O większości jego rówieśników uhonorowanych nagrodą Pulitzera czy literacką Nagrodą Nobla niewielu już pamięta, on zaś ma coraz liczniejsze grono wielbicieli, a o jego książkach pisze się doktoraty...

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2172
Shetani | 2013-10-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 05 października 2013

„Świat Jonesa” to jeden z pierwszy utworów Philip’a K. Dick’a i powiem Wam szczerze, że odczuwam pewną różnicę w odniesieniu do dalszych jego powieści. Opinie o jego dziełach piszę z trudem, ponieważ nigdy nie mogę znaleźć odpowiednich słów na to, aby wyrazić w odpowiedni sposób to, co chodzi mi po głowie. Wiemy, że autor był uzależniony od narkotyków, ale coś czuję, że w przypadku pisania tej książki był od nich daleko. To chyba „najnormalniejsza” książka Dick’a, jaką czytałam.

Akcja powieści rozgrywa się w roku 2002. Po wojnie najbardziej uznawaną przez społeczeństwo doktryną jest relatywizm. Życie toczy się dalej swoim rytmem, mimo że ludzie żyją w świecie, który odczuł na sobie piętno wojny nuklearnej. Czymś naturalnym stały się ofiary promieniowania radioaktywnego, powszechnie nazywane mutantami. Kontrolę nad wszystkim sprawuje jednak policja, ale rzecz ta się zmienia, gdy pojawia się niejaki Floyd Jones. Człowiek ten, którego podejrzewają również o bycie mutantem, potrafi przewidywać przyszłość – niestety szału nie ma, bowiem widzi tylko do roku w przód. Jednak już samo to pozwala mu zyskać swoich zwolenników.

Czemu uznałam ją za „najnormalniejszą” historię? W końcu wcale nie brzmi tak normalnie. Nie mogę powiedzieć, że nie zapada w pamięć, nie wprawia w osłupienie i nie wywiera na czytelniku żadnego wrażenia – jest wręcz odwrotnie, podobnie jak ma się to z pozostałymi historiami, które wyszły spod pióra tego autora. Jednak wszystko tutaj wydało mi się naprawdę jasne i klarowne, nie czułam się zagubiona, chociaż zagubienie w przypadku książek pana Dick’a jest jak najbardziej pozytywnym odczuciem. Aż dziw bierze, prawda? Świat mnie pochłonął, bo przydarza mi się to zawsze, gdy czytam jego twórczość, ale świadomość pozostała. Nie sądzę, żeby był to minus, ponieważ i tak nie mogłam się oderwać od czytania.

Tytuł jest rzeczywiście bardzo adekwatny do treści. Jones powoli przejmuje kontrolę, a wielu ludzi widzi w nim swojego guru. Wydawałoby się, że nie ma to za wiele wspólnego z sci-fi, ale nie bójcie się, bowiem autor o tym nie zapomniał – porusza kwestię obcych przedstawicieli kosmosu, a także perspektywę jego kolonizacji – w tym przypadku pada na planetę Wenus. Ciekawe urozmaicenie, które dodaje książce charakteru. Język jest prosty, ale w żadnym wypadku jałowy czy prymitywny. Po prostu umożliwia lekkie i przyjemne czytanie, co zwiększa pozytywny odbiór „Świata Jonesa”. Jak już wspomniałam, autor znakomicie skonstruował alternatywny świat, w którym łatwo się zatracić. Pozwolę sobie nawet napisać więcej – w swoich dziełach stworzył coś, niczym uniwersum Philip’a Dick’a.

Historia zawarta w „Świecie Jonesa” wydaje się być bardzo naturalna i realistyczna. Bądź co bądź, wiążę się ona z pewnymi paranojami, które towarzyszyły autorowi przez całe jego życie, ale jak to się mówi – nigdy nie wiadomo, co czyha na nas za rogiem. Philip K. Dick posiadał tę niezwykłą umiejętność tworzenia opowieści, które pochłaniają nasz umysł i pobudzają nasze komórki do myślenia nad realizmem poruszanego tematu. Znakomita kreacja tytułowego Jonesa jeszcze bardziej uwydatnia jego kult i problematykę. Niby prosta i łatwa powieść, przynajmniej jak na tego pana, a jednak przy głębszej analizie i zastanowieniu się, możemy znaleźć elementy warte poważniejszej dyskusji.

Żywa akcja sprawia i intrygujący pomysł sprawiają, że naprawdę warto było sięgnąć po tę książkę autora, która może faktycznie nieco wyróżnia się na tle tych, które czytałam do tej pory. Zdecydowanie jedna z łatwiejszych w odbiorze powieści, od której osoby jeszcze niezapoznane z twórczością tego autora mogłyby zacząć swoją przygodę. Jak dla mnie była to znakomita lektura i czytało mi się ją z ogromną przyjemnością. Cieszę się, że trafiła w moje ręce i pozwoliła mi zobaczyć różnice i podobieństwa w jego wcześniejszej i późniejszej twórczości. Zdecydowanie polecam, a ocenę wystawiam 8/10.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Księga piasku

Borges (1899 – 1986) - argentyński pisarz; Wzmiankowałem o nim w eseju „ECO”, jako, że autor biografii Umberto Eco - Schiffer przyjąl za motto na...

zgłoś błąd zgłoś błąd