Zakład pogrzebowy przedstawia! Dobrze, że do nas trafiłeś

Tłumaczenie: Marcin Ościłowski
Wydawnictwo: ACADEMICUS
6,37 (86 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
11
7
16
6
36
5
11
4
4
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gestatten, Bestatter! Bei uns liegen Sie richtig.
data wydania
ISBN
9788393697502
liczba stron
258
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
swita77

W tej książce znajdziesz wszystko, co zawsze chciałeś wiedzieć o pracy w zakładzie pogrzebowym, ale bałeś się zapytać. Autor, przez kilkadziesiąt lat jego właściciel, zdradza, jak ta jakże nietypowa branża wygląda od podszewki, oswajając (a niekiedy przełamując!) tabu, jakim dla wielu jest temat zarówno pochówku, jak i śmierci… Peter Wilhelm od kilku lat prowadzi blog, który w rodzinnych...

W tej książce znajdziesz wszystko, co zawsze chciałeś wiedzieć o pracy w zakładzie pogrzebowym, ale bałeś się zapytać. Autor, przez kilkadziesiąt lat jego właściciel, zdradza, jak ta jakże nietypowa branża wygląda od podszewki, oswajając (a niekiedy przełamując!) tabu, jakim dla wielu jest temat zarówno pochówku, jak i śmierci…
Peter Wilhelm od kilku lat prowadzi blog, który w rodzinnych Niemczech cieszy się wielką popularnością. Opisuje na nim historie, które przez lata przytrafiły mu się w pracy. Nie ma zatem spraw związanych z pochówkiem, których by na swojej skórze nie doświadczył. Na podstawie umieszczanych na blogu wpisów powstała książka "Zakład pogrzebowy przedstawia!" Dobrze, że do nas trafiłeś, będąca jednak czymś znacznie więcej niż „pamiętnikiem grabarza”.

 

źródło opisu: wydawnictwo ACADEMICUS, 2013

źródło okładki: wydawnictwo ACADEMICUS

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
swita77 książek: 276

Ze śmiercią mu do twarzy

Przedsiębiorcę pogrzebowego częstokroć wyobrażamy sobie jako dziwaka z dość ekscentrycznym hobby, w najlepszym wypadku kogoś, kto ma nie po kolei w głowie. Tymczasem przedsiębiorca pogrzebowy to najnormalniejszy człowiek pod słońcem, może tylko bardziej wrażliwy. Taki właśnie jest Peter Wilhelm, przedsiębiorca pogrzebowy od lat trzydziestu, autor bloga i książki, która powstała na jego podstawie. Wilhelm, nieustannie balansując na granicy życia i śmierci pokazuje, jak wygląda codzienność pracowników zakładu pogrzebowego, zdradza tajniki swojej pracy i częstokroć rewiduje nasze poglądy na tematy ostateczne.

Zawód przedsiębiorcy pogrzebowego bywa owiany mgłą tajemnicy, niektórzy dopatrują się w nim niezdrowej sensacji. Idealny pracownik zakładu pogrzebowego musi być dobrym psychologiem i obserwatorem, otwartym na drugiego człowieka. Przy tym dyskretnym i dobrze wychowanym. Takie właśnie są osoby pracujące u Petera Wilhelma.

Jednocześnie jest to książka nie tylko o śmierci i samym zakładzie. Wilhelm przytacza rozmaite historie z życia (oraz śmierci) klienteli jego zakładu. Niezwykła jest wrażliwość i czułość, z jaką pochyla się nad zbolałymi rodzinami, żegnających bliskich wybierających się w ostatnią podróż. Wśród tych opowieści znajdziemy takie, które ubawią czytelników do łez („W trumnie leży Królewna Śnieżka”) i takie, które zmuszą do refleksji, zadumy nad niezbadanymi wyrokami losu („Babcia Gretel”).

Autor udowadnia, że można o śmierci pisać zwyczajnie a zarazem pięknie...

Przedsiębiorcę pogrzebowego częstokroć wyobrażamy sobie jako dziwaka z dość ekscentrycznym hobby, w najlepszym wypadku kogoś, kto ma nie po kolei w głowie. Tymczasem przedsiębiorca pogrzebowy to najnormalniejszy człowiek pod słońcem, może tylko bardziej wrażliwy. Taki właśnie jest Peter Wilhelm, przedsiębiorca pogrzebowy od lat trzydziestu, autor bloga i książki, która powstała na jego podstawie. Wilhelm, nieustannie balansując na granicy życia i śmierci pokazuje, jak wygląda codzienność pracowników zakładu pogrzebowego, zdradza tajniki swojej pracy i częstokroć rewiduje nasze poglądy na tematy ostateczne.

Zawód przedsiębiorcy pogrzebowego bywa owiany mgłą tajemnicy, niektórzy dopatrują się w nim niezdrowej sensacji. Idealny pracownik zakładu pogrzebowego musi być dobrym psychologiem i obserwatorem, otwartym na drugiego człowieka. Przy tym dyskretnym i dobrze wychowanym. Takie właśnie są osoby pracujące u Petera Wilhelma.

Jednocześnie jest to książka nie tylko o śmierci i samym zakładzie. Wilhelm przytacza rozmaite historie z życia (oraz śmierci) klienteli jego zakładu. Niezwykła jest wrażliwość i czułość, z jaką pochyla się nad zbolałymi rodzinami, żegnających bliskich wybierających się w ostatnią podróż. Wśród tych opowieści znajdziemy takie, które ubawią czytelników do łez („W trumnie leży Królewna Śnieżka”) i takie, które zmuszą do refleksji, zadumy nad niezbadanymi wyrokami losu („Babcia Gretel”).

Autor udowadnia, że można o śmierci pisać zwyczajnie a zarazem pięknie i wzruszająco, unikając trywializacji, ale też bez zbędnego patosu. Unika zbytniej egzaltacji, zawiodą się też czytelnicy szukający mocnych wrażeń. Bo nie o to w tek książce przecież chodzi. Pokazując naturalną kolej rzeczy Peter Wilhelm odczarowuje i oswaja śmierć, łamie tabu, a jednocześnie jest pełen zrozumienia i empatii w stosunku do nawet najbardziej dziwnych klientów. Jest bezpośredni, ale i taktowny, bo tego wymaga od niego ta praca. Zmarły też zasługuje na szacunek i w takim tonie utrzymane są historie z życia zakładu pogrzebowego.

Wilhelm posiadł dar opowiadania o swoich klientach i pracy błyskotliwie, przeplatając je inteligentnymi żartami i subtelnym czarnym humorem. Dzięki temu historie bawią i wzruszają, ale też uświadamiają kruchość życia. Eschatyczny wymiar ludzkiego życia doskonale obrazują te sowa: Zakład pogrzebowy to menedżer eventu zwanego śmiercią i towarzyszy rodzinie jako organizator dość dużej imprezy familijnej.* Niezwykła i piękna to książka, a zdumiewająca lekkość ujęcia tematu nie odbiera śmierci powagi.

Peter Wilhelm ze śmierci nie kpi, traktuje ją z atencją, równocześnie odchodząc od śmiertelnie (sic!) poważnego ujęcia tematu. W opowiedzianych historiach udowadnia, że śmierci nie trzeba się bać, że jest ona naturalną koleją rzeczy i może wcale nie ostatnim przystankiem. Jak widać ciągłe przebywanie ze zmarłymi nie zrobiło z niego ponuraka, raczej uwrażliwiło na cierpienie innych. Jednocześnie z książki wyłania się obraz właściciela zakładu będącego humanistą, profesjonalnym przedsiębiorcą i animatorem ostatniego pożegnania.

Choć autor podejmuje tak niepopularny i zdawałoby się trudny temat, książka ma wydźwięk optymistyczny i głęboko humanistyczny. Śmierć w dzisiejszych czasach jest często marginalizowana, spychana w niebyt, tak jakby nie istniała. Tymczasem Ponury Żniwiarz przyjdzie po każdego. Dlatego tę książkę powinni przeczytać ci, którym na sam dźwięk słowa śmierć cierpnie skóra, którzy się jej boją. To co nieznane i ostateczne przeraża, a jak pokazuje autor – wcale nie musi tak być. Dobrze więc się stało, że tu trafiłeś, czytelniku.

* Cytat pochodzi z recenzowanej książki

Magdalena Świtała

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (20)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 417
WrongWord | 2018-10-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 października 2018

Opinię można znaleźć pod tym adresem: https://inaczejoksiazkach2018.blogspot.com

książek: 42847
Muminka | 2016-12-12
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 06 grudnia 2016

Ciekawe historie z niemeickiego zakłądu pogrzbowego. Klientami są dusigrosze, ekscentrycy, dotknięci nagłą i niespodziewaną śmięrcią bliskich osob klienci. Potrafią mieć fantazję, wygórowane oczekiwania, lub odgrywać rolę udzielnych ksiąząt. Mamy pogrzeb mełej dziewczynki, harleyowca, rockendrollowca, nobliwej staruszki. Autor opisuje też niektóre machinacje i wybiegi, do jakich się posuwa, by spełnić życzenia klientów. Nezła była babcia, która musiała umrzeć nie pożniej niż 12 miesięćy po mężu, by móc lezeć w kwaterze obok. Trochę bezduszne, trochę straszne te opowieści, więc zasługują na ocenę dobrą. Dla moli ksiażkowych, które strawią wszystko. Jeśli czytasz bardzo wybiórczo, i nie masz czasu na więcej niż jedną ksiażkę w miesiącu, to nie sięgaj po tę lekturę.

książek: 2314
liaguszka | 2016-10-06
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 06 października 2016

Da się przeczytać. Sama nie wiem, czego się spodziewałam, ale pozycji "Bez strachu. Jak umiera człowiek" nie dorównuje.
Sama nie wiem, co mnie ciągnie do książek o tematyce funeralnej... Wiek chyba ;-))

książek: 634
Inez | 2016-01-08
Przeczytana: 23 grudnia 2015

,,Zaklad pogrzebowy przedstawia! Dobrze, ze do nas trafiles.,, to ksiazka opisujaca prace i dzien powszedni zakladu pogrzebowego, ktorego wlascicielem jest sam autor, Peter Wilhelm.
Autor w poruszajacy sposob ukazuje nam tajemniczy swiat istniejacy pomiedzy pochowkiem zmarlego, trumna a strojem zalobnym. Wspaniale napisana ksiazka na tak trudny temat jakim jest smierc czlowieka i co dzieje sie potem. Opisana jest praca przedsiebiorcy pogrzebowego i to w jaki sposob oddzialywuja na siebie przedsiebiorca pogrzebowy i rodzina zmarlego.
Temat caly czas aktualny, bo smierc nie wybiera czasu, miejsca ani jak umrzemy.
Polecam.

książek: 42
Kodor | 2015-12-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2015

Sięgnęłam po tę książkę, bo po raz pierwszy mogłam poznać sposób działania zakładu pogrzebowego ze strony właściciela takowego przybytku. Jednak nie wywołała u mnie żadnych głębszych, a nawet całkiem płytkich, refleksji, rozmyśleń na temat śmierci.
Nawet obiecany humor nie wywołał u mnie śmiechu, jedynie lekki uśmiech.
Książka miała potencjał, ale niestety nie został on rozbudzony.

książek: 216
Katrina | 2015-11-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2015

Tej książki się nie czyta, ją się pochłania!
Napisana w fantastyczny sposób, przedstawia nam nieznany świat przedsiębiorstw pogrzebowych, pochówku i tego co się dzieje ze zmarłym od momentu śmierci aż do pogrzebu.
Podzielona jest na krótkie rozdziały, z których każdy przedstawia inną historię. Czasem są one wzruszające, innym razem szokujące, często zabawne, ale zawsze trzymające w napięciu i zachęcające do dalszej lektury.

książek: 1319
Aisling | 2015-07-26
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 26 lipca 2015

Szkoda, że pewne aspekty (np. związane ze zajmowaniem się przez zakład zwłokami) nie zostały ukazane bardziej szczegółowo, ale... W sumie tak też jest dobrze, bo przystępnie.
Przedstawione tu historie były dla mnie ciekawe, a zarazem bardzo autentycznie 'nakreślone'. Szczególnie zainteresowały mnie losy pary homoseksualnej.
Poza tym autor oszczędził człowiekowi prawienia pseudo-filozoficznych myśli, nie popadł w banał czy pompatyczność.

książek: 111
Daria | 2015-04-21
Na półkach: Przeczytane

pozwala spojrzeć na zawód grabarza z troszeczkę innej strony. Autor ujawnia nam kilka tajemnic swojej profesji, przy czym czytelnika nie przytłacza ciężar tematu - można wyczuć lekkość pióra i pełne pokory podejście pisarza. Im bardziej zagłębiamy się w dane zagadnienie, tym mniej przeraża nas ono swoją obcością, dlatego cieszę się, że udało mi się przebrnąć przez 2 rozdział i doczytać książkę do końca, bo zdjęła dla mnie swego rodzaju tabu z tematu śmierci.

książek: 92
Magda | 2014-11-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2013 rok

Tytuł mnie zaintrygował, przeczytałam recenzję na jakims portalu internetowym i stwierdziłam, że muszę ją mieć ! Motywy śmierci, trupów i obchodzenia się z nimi zaintrygowały mnie. Okazało się jednak, ze książka bardziej przedstawia żywych niż obchodzenie się z nieżywymi... tym mnie zawiodła, ale jednak treść niczego sobie, nadgania w.w. argumenty przeciw i ksiązka wychodzi na zero. warta przeczytania ale nie zachwyca

książek: 1010
Marta | 2014-10-19
Przeczytana: 18 października 2014

Bardzo dobra książka przedstawiająca codzienne/niecodzienne sceny z działalności zakładu pogrzebowego spisane przez właściciela tegoż zakładu. Historie zazwyczaj zabawne i wzruszające, a czasami nawet bardzo zruszające mające na celu oddemonizowanie śmierci i związanych z nią rytuałów, które we współczesnym człowieku hedoniście, przyzwyczajonym do tego, że ma wszystko, tylko nie wieczne życie,budzą olbrzymi lęk i odsuwanie od siebie myśli o śmierci. Autor, pracujący w domu pogrzebowym i mający na co dzień kontakt ze zmarłymi, podchodzi do śmierci w sposób bardzo normalny i zdroworozsądkowy. Dodatkowym atutem jest to, że książkę bardzo lekko i przyjemnie się czyta, pomimo poruszanej w niej trudnej, jakby się wydawało, tematyki.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd