Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zakład pogrzebowy przedstawia! Dobrze, że do nas trafiłeś

Tłumaczenie: Marcin Ościłowski
Wydawnictwo: ACADEMICUS
6,32 (77 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
9
7
14
6
35
5
8
4
4
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gestatten, Bestatter! Bei uns liegen Sie richtig.
data wydania
ISBN
9788393697502
liczba stron
258
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
swita77

W tej książce znajdziesz wszystko, co zawsze chciałeś wiedzieć o pracy w zakładzie pogrzebowym, ale bałeś się zapytać. Autor, przez kilkadziesiąt lat jego właściciel, zdradza, jak ta jakże nietypowa branża wygląda od podszewki, oswajając (a niekiedy przełamując!) tabu, jakim dla wielu jest temat zarówno pochówku, jak i śmierci… Peter Wilhelm od kilku lat prowadzi blog, który w rodzinnych...

W tej książce znajdziesz wszystko, co zawsze chciałeś wiedzieć o pracy w zakładzie pogrzebowym, ale bałeś się zapytać. Autor, przez kilkadziesiąt lat jego właściciel, zdradza, jak ta jakże nietypowa branża wygląda od podszewki, oswajając (a niekiedy przełamując!) tabu, jakim dla wielu jest temat zarówno pochówku, jak i śmierci…
Peter Wilhelm od kilku lat prowadzi blog, który w rodzinnych Niemczech cieszy się wielką popularnością. Opisuje na nim historie, które przez lata przytrafiły mu się w pracy. Nie ma zatem spraw związanych z pochówkiem, których by na swojej skórze nie doświadczył. Na podstawie umieszczanych na blogu wpisów powstała książka "Zakład pogrzebowy przedstawia!" Dobrze, że do nas trafiłeś, będąca jednak czymś znacznie więcej niż „pamiętnikiem grabarza”.

 

źródło opisu: wydawnictwo ACADEMICUS, 2013

źródło okładki: wydawnictwo ACADEMICUS

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
swita77 książek: 276

Ze śmiercią mu do twarzy

Przedsiębiorcę pogrzebowego częstokroć wyobrażamy sobie jako dziwaka z dość ekscentrycznym hobby, w najlepszym wypadku kogoś, kto ma nie po kolei w głowie. Tymczasem przedsiębiorca pogrzebowy to najnormalniejszy człowiek pod słońcem, może tylko bardziej wrażliwy. Taki właśnie jest Peter Wilhelm, przedsiębiorca pogrzebowy od lat trzydziestu, autor bloga i książki, która powstała na jego podstawie. Wilhelm, nieustannie balansując na granicy życia i śmierci pokazuje, jak wygląda codzienność pracowników zakładu pogrzebowego, zdradza tajniki swojej pracy i częstokroć rewiduje nasze poglądy na tematy ostateczne.

Zawód przedsiębiorcy pogrzebowego bywa owiany mgłą tajemnicy, niektórzy dopatrują się w nim niezdrowej sensacji. Idealny pracownik zakładu pogrzebowego musi być dobrym psychologiem i obserwatorem, otwartym na drugiego człowieka. Przy tym dyskretnym i dobrze wychowanym. Takie właśnie są osoby pracujące u Petera Wilhelma.

Jednocześnie jest to książka nie tylko o śmierci i samym zakładzie. Wilhelm przytacza rozmaite historie z życia (oraz śmierci) klienteli jego zakładu. Niezwykła jest wrażliwość i czułość, z jaką pochyla się nad zbolałymi rodzinami, żegnających bliskich wybierających się w ostatnią podróż. Wśród tych opowieści znajdziemy takie, które ubawią czytelników do łez („W trumnie leży Królewna Śnieżka”) i takie, które zmuszą do refleksji, zadumy nad niezbadanymi wyrokami losu („Babcia Gretel”).

Autor udowadnia, że można o śmierci pisać zwyczajnie a zarazem pięknie...

Przedsiębiorcę pogrzebowego częstokroć wyobrażamy sobie jako dziwaka z dość ekscentrycznym hobby, w najlepszym wypadku kogoś, kto ma nie po kolei w głowie. Tymczasem przedsiębiorca pogrzebowy to najnormalniejszy człowiek pod słońcem, może tylko bardziej wrażliwy. Taki właśnie jest Peter Wilhelm, przedsiębiorca pogrzebowy od lat trzydziestu, autor bloga i książki, która powstała na jego podstawie. Wilhelm, nieustannie balansując na granicy życia i śmierci pokazuje, jak wygląda codzienność pracowników zakładu pogrzebowego, zdradza tajniki swojej pracy i częstokroć rewiduje nasze poglądy na tematy ostateczne.

Zawód przedsiębiorcy pogrzebowego bywa owiany mgłą tajemnicy, niektórzy dopatrują się w nim niezdrowej sensacji. Idealny pracownik zakładu pogrzebowego musi być dobrym psychologiem i obserwatorem, otwartym na drugiego człowieka. Przy tym dyskretnym i dobrze wychowanym. Takie właśnie są osoby pracujące u Petera Wilhelma.

Jednocześnie jest to książka nie tylko o śmierci i samym zakładzie. Wilhelm przytacza rozmaite historie z życia (oraz śmierci) klienteli jego zakładu. Niezwykła jest wrażliwość i czułość, z jaką pochyla się nad zbolałymi rodzinami, żegnających bliskich wybierających się w ostatnią podróż. Wśród tych opowieści znajdziemy takie, które ubawią czytelników do łez („W trumnie leży Królewna Śnieżka”) i takie, które zmuszą do refleksji, zadumy nad niezbadanymi wyrokami losu („Babcia Gretel”).

Autor udowadnia, że można o śmierci pisać zwyczajnie a zarazem pięknie i wzruszająco, unikając trywializacji, ale też bez zbędnego patosu. Unika zbytniej egzaltacji, zawiodą się też czytelnicy szukający mocnych wrażeń. Bo nie o to w tek książce przecież chodzi. Pokazując naturalną kolej rzeczy Peter Wilhelm odczarowuje i oswaja śmierć, łamie tabu, a jednocześnie jest pełen zrozumienia i empatii w stosunku do nawet najbardziej dziwnych klientów. Jest bezpośredni, ale i taktowny, bo tego wymaga od niego ta praca. Zmarły też zasługuje na szacunek i w takim tonie utrzymane są historie z życia zakładu pogrzebowego.

Wilhelm posiadł dar opowiadania o swoich klientach i pracy błyskotliwie, przeplatając je inteligentnymi żartami i subtelnym czarnym humorem. Dzięki temu historie bawią i wzruszają, ale też uświadamiają kruchość życia. Eschatyczny wymiar ludzkiego życia doskonale obrazują te sowa: Zakład pogrzebowy to menedżer eventu zwanego śmiercią i towarzyszy rodzinie jako organizator dość dużej imprezy familijnej.* Niezwykła i piękna to książka, a zdumiewająca lekkość ujęcia tematu nie odbiera śmierci powagi.

Peter Wilhelm ze śmierci nie kpi, traktuje ją z atencją, równocześnie odchodząc od śmiertelnie (sic!) poważnego ujęcia tematu. W opowiedzianych historiach udowadnia, że śmierci nie trzeba się bać, że jest ona naturalną koleją rzeczy i może wcale nie ostatnim przystankiem. Jak widać ciągłe przebywanie ze zmarłymi nie zrobiło z niego ponuraka, raczej uwrażliwiło na cierpienie innych. Jednocześnie z książki wyłania się obraz właściciela zakładu będącego humanistą, profesjonalnym przedsiębiorcą i animatorem ostatniego pożegnania.

Choć autor podejmuje tak niepopularny i zdawałoby się trudny temat, książka ma wydźwięk optymistyczny i głęboko humanistyczny. Śmierć w dzisiejszych czasach jest często marginalizowana, spychana w niebyt, tak jakby nie istniała. Tymczasem Ponury Żniwiarz przyjdzie po każdego. Dlatego tę książkę powinni przeczytać ci, którym na sam dźwięk słowa śmierć cierpnie skóra, którzy się jej boją. To co nieznane i ostateczne przeraża, a jak pokazuje autor – wcale nie musi tak być. Dobrze więc się stało, że tu trafiłeś, czytelniku.

* Cytat pochodzi z recenzowanej książki

Magdalena Świtała

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (287)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 647
Ewa-Książkówka | 2013-08-05
Przeczytana: 05 sierpnia 2013

Śmierć przez długi czas była tematem tabu. Czy nadal jest? W pewnych rejonach świata tak, a w innych wręcz przeciwnie. Jedni nie mają oporów przed rozmowami na ten temat, a drudzy mają ich dużo. W pewnych kulturach traktuje się ją „na wesoło”, w innych zaś – z dużą dozą powagi, zadumy i wyciszenia. Do mnie – ze względu na naszą tradycję – przemawia tylko ta druga opcja. Dlatego z dużym zaciekawieniem podchodziłam do książki, która miała w ostatnich dniach wypełnić część mojego wolnego czasu. O czym mowa?

Jest to rzecz autorstwa Wilhelma Petera – „starego wyjadacza” z branży funeralnej, który zebrał swoje opowieści umieszczone wcześniej na blogu http://bestatterweblog.de i wydał w formie osobnej pozycji. Nadał jej chwytliwy tytuł: „Zakład pogrzebowy przedstawia! Dobrze, że do nas trafiłeś” (w oryginale: „Gestatten, Bestatter! Bei uns liegen Sie richtig”). Skąd pomysł na taką książkę? Autor sam przyznaje, że wielu ludzi zadaje mu mnóstwo pytań dotyczących jego pracy: a to o...

książek: 614
natkuss | 2014-09-12
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 12 września 2014

Wypożyczając książkę usłyszałam, że pani bibliotekarka dawno się tak nie uśmiała jak przy lekturze tej książki. No cóż, albo mamy różne poczucie humoru, albo ja nie złapałam fenomenu tej książki. Opowiadania faktycznie, czasem w sposób humorystyczny opowiadają o wydarzeniach w zakładzie pogrzebowym, ale zdecydowanie częściej w sposób smutny, skłaniający do refleksji. Refleksji nie nad zmarłymi, ale nad tymi żyjącymi. Ich podejścia do tematu śmierci i pogrzebu. Autor do tego tematu podchodzi bardzo naturalnie, w końcu widział już wiele i raczej nic go nie może zaskoczyć.
Książka jak dla mnie bardzo średnia, ale polecam osobą zainteresowanym jak przygotowanie pochówku wygląda od tej „drugiej” strony.

książek: 2149
liaguszka | 2016-10-06
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 06 października 2016

Da się przeczytać. Sama nie wiem, czego się spodziewałam, ale pozycji "Bez strachu. Jak umiera człowiek" nie dorównuje.
Sama nie wiem, co mnie ciągnie do książek o tematyce funeralnej... Wiek chyba ;-))

książek: 1101
Aisling | 2015-07-26
Przeczytana: 26 lipca 2015

Szkoda, że pewne aspekty (np. związane ze zajmowaniem się przez zakład zwłokami) nie zostały ukazane bardziej szczegółowo, ale... W sumie tak też jest dobrze, bo przystępnie.
Przedstawione tu historie były dla mnie ciekawe, a zarazem bardzo autentycznie 'nakreślone'. Szczególnie zainteresowały mnie losy pary homoseksualnej.
Poza tym autor oszczędził człowiekowi prawienia pseudo-filozoficznych myśli, nie popadł w banał czy pompatyczność.

książek: 519
encaminne | 2014-01-04
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 01 stycznia 2014

Stary rok zakończyłam książką o końcu, a właściwie o początku tego, co dzieje się z nami po śmierci.

Zakład pogrzebowy przedstawia! Dobrze, że do nas trafiłeś to cudowna lektura dla fanów serialu 'Sześć stóp pod ziemią', do których zaliczam się bez wątpienia. Co więcej, sądzę że lepszy serial nigdy nie powstał. Może więc trochę z sentymentu wybrałam (a właściwie napisałam jej tytuł na liście do Mikołaja;)) książkę Petera Wilhelma, ale zdecydowanie spełniła moje czytelnicze oczekiwania.
W kilkunastu historiach autor opisuje w niej swoją pracę, pracę dyrektora zakładu pogrzebowego, któremu więcej niespodzianek sprawiają raczej żywi niż umarli. Niektóre z opowieści są zabawne, inne wzruszające, a jeszcze inne mrożą krew w żyłach. Całość oswaja czytelnika z tematem śmierci i z tym, co dzieje się z człowiekiem, kiedy jej moment nastąpi - a przynajmniej co dzieje się z jego materialną postacią. Pokazuje też, czasem bardzo jaskrawo, co dzieje się z tymi, którzy zostają tu, wśród żywych,...

książek: 906
Agnieszka_Pe | 2013-10-08

„Zakład pogrzebowy przedstawia” zawiera co najmniej kilkanaście historii, którymi Wilhelm zechciał podzielić się z czytelnikami. Jedne są krótsze, inne dłuższe. Jedne dość komiczne (historia przygotowań pogrzebu zmarłego motocyklisty, czy śmiertelny wypadek, jaki przydarzył się Świętemu Mikołajowi-striptizerowi), inne bardzo wzruszające, zwłaszcza jeśli umiera dziecko. Prawdziwy profesjonalista powinien umieć zachować kamienną twarz w każdej – nawet najbardziej absurdalnej - sytuacji, okazać szacunek zarówno żyjącym krewnym, jak i zmarłemu, który został powierzony jego opiece w tej ostatniej drodze. „Traktuj każdego zmarłego w taki sposób, jak gdyby była to twoja matka lub twój ojciec” – tak brzmi dewiza, której Peter Wilhelm trzyma się od lat.

Mimo że podejmuje temat śmierci, lektura książki „Zakład pogrzebowy przedstawia” nie wzbudza smutku i nie wprawia w grobowy nastrój. Wyjaśnia wiele rzeczy, które chcielibyśmy wiedzieć, ale boimy się lub nie mamy kogo o nie zapytać. Peter...

książek: 497
Inez | 2016-01-08
Przeczytana: 23 grudnia 2015

,,Zaklad pogrzebowy przedstawia! Dobrze, ze do nas trafiles.,, to ksiazka opisujaca prace i dzien powszedni zakladu pogrzebowego, ktorego wlascicielem jest sam autor, Peter Wilhelm.
Autor w poruszajacy sposob ukazuje nam tajemniczy swiat istniejacy pomiedzy pochowkiem zmarlego, trumna a strojem zalobnym. Wspaniale napisana ksiazka na tak trudny temat jakim jest smierc czlowieka i co dzieje sie potem. Opisana jest praca przedsiebiorcy pogrzebowego i to w jaki sposob oddzialywuja na siebie przedsiebiorca pogrzebowy i rodzina zmarlego.
Temat caly czas aktualny, bo smierc nie wybiera czasu, miejsca ani jak umrzemy.
Polecam.

książek: 411
magda | 2014-06-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 czerwca 2014

Jest lato. Świeci słońce. Ja czuję się całkiem dobrze... Tymczasem wpada mi w ręce książka o zakładzie pogrzebowym. Na okładce trumna. Oglądam ze wszystkich stron z niepewnością i strachem czy aby nie stracę przez nią tak cennego dobrego samopoczucia. E tam - pomyślałam. I przeczytałam:). Jaka fajna książka! Naprawdę! Autor lubi ludzi - tych jeszcze żyjących na równi z tymi po drugiej stronie! Jeśli oczekujesz wampirów, kanibali, krwi, morderców, żywych trupów itp - nie czytaj! Wszystkich zaś, którzy boją się tematyki tej książki zapewniam - nie ma czego. Bardzo przyjemna lektura pozostawiająca czytelnika w dobrym samopoczuciu.

książek: 473
portokolada | 2013-08-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Śmierć jest jednym z najtrudniejszych tematów, z którym musimy się zmierzyć w naszym życiu. Niestety nikt z nas jej nie uniknie, a wielu będzie musiało zatroszczyć się o losy swoich zmarłych bliskich i dopilnować spraw związanych z pochówkiem. Jak to wszystko załatwić? Tego z tej książki się nie dowiecie :) Ale za to poznacie od podszewki życie przedsiębiorcy pogrzebowego. Codzienne życie, pozornie nie różniące się od każdego innego zawodu, w którym zdarzają się najróżniejsze sytuacje.

Autorem książki jest Peter Wilhelm – właściciel dużego przedsiębiorstwa pogrzebowego w Niemczech, który już ponad 30 lat pracuje w tej branży. To doświadczenie stanowi jego kopalnię wiedzy o zawodach funeralnych. W 2007 roku postanowił założyć bloga – tak, bloga! Na stronie http://bestatterweblog.de zaczął opisywać wszystkie historie i ciekawostki związane z zawodem. Pewnego dnia jego strona okazała się na tyle popularna, że wydał na jej podstawie niniejszą książkę. Odpowiada w niej na podstawowe...

książek: 7386
Anna-mojeksiążki | 2013-08-28
Na półkach: Przeczytane, Od wydawnictwa
Przeczytana: sierpień 2013

Skusiłam się na tę książkę wiedziona ciekawością, co też niebanalnego i ciekawego można powiedzieć o zakładach pogrzebowych. Kojarzą się one z poważnymi, smutnymi sytuacjami, gdzie zachodzi konieczność kontaktu z takim zakładem i jego pracownikami. W mojej świadomości gdzieś pokutował mit o wiecznie pijanych pracownikach zakładów pogrzebowych zajmujących się kopaniem grobów. Okazuje się jednak, że w tym fachu liczy się profesjonalizm i dyskrecja. Hasło – „Traktuj nieboszczyka jakby to był twój ojciec czy matka” to myśl przewodnia zakładu Wilhelma Petera.

Wilhelm Peter jest właścicielem rodzinnego zakładu pogrzebowego, który przejął po swoim teściu. Jest oddany swojej pracy i traktuje ją bardzo poważnie, choć czasem zdarzają się sytuacje niepoważne. Od lat prowadzi bardzo popularnego bloga, na którym umieszcza ciekawostki ze swojej pracy. Ta książka jest zbiorem informacji, które wcześniej były publikowane na blogu.
Ta profesja wzbudza wielką ciekawość ludzi. Są zaintrygowani, a...

zobacz kolejne z 277 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd