Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niespokojny człowiek

Tłumaczenie: Beata Walczak-Larsson
Cykl: Komisarz Wallander (tom 9)
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal
6,79 (80 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
11
7
40
6
17
5
5
4
1
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Den orolige mannen
data wydania
ISBN
9788377478684
liczba stron
572
słowa kluczowe
Beata Walczak-Larsson
język
polski
dodał
Tom571

Inne wydania

Najnowszy kryminał Henninga Mankella i ostatnie śledztwo szwedzkiego komisarza! Kurt Wallander przenosi się do domku pod Ystad i sprawia sobie psa, o czym zawsze marzył. Komisarz starzeje się, cierpi na różne dolegliwości i samotność. Pewnego dnia dowiaduje się od córki, że będzie dziadkiem. Ojcem dziecka i przyszłym mężem Lindy jest Hans, syn Håkana von Enkego, emerytowanego oficera marynarki...

Najnowszy kryminał Henninga Mankella i ostatnie śledztwo szwedzkiego komisarza!
Kurt Wallander przenosi się do domku pod Ystad i sprawia sobie psa, o czym zawsze marzył. Komisarz starzeje się, cierpi na różne dolegliwości i samotność. Pewnego dnia dowiaduje się od córki, że będzie dziadkiem. Ojcem dziecka i przyszłym mężem Lindy jest Hans, syn Håkana von Enkego, emerytowanego oficera marynarki wojennej.
Podczas przyjęcia z okazji swoich 75. urodzin Håkan von Enke opowiada Wallanderowi historię z lat 80. XX wieku, kiedy na szwedzkie wody terytorialne wtargnęła obca łódź podwodna, a on otrzymał rozkaz, by jej nie atakować. Po latach von Enke jest bliski rozwiązania tamtej zagadki, ale któregoś dnia znika. Komisarz rozpoczyna prywatne dochodzenie i trafia na zaskakujący wątek szpiegowski, sięgający czasów zimnej wojny...

 

źródło opisu: http://sklep.polityka.pl/catalog/partdetail.aspx?partno=Z1368007

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1994
Aya | 2016-06-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 15 czerwca 2016

Zacznę od tego, że popełniłam błąd, bo wzięłam się za „Niespokojnego człowieka”, zapominając, że najpierw powinnam przeczytać „Nim nadejdzie mróz”. Okazuje się bowiem, że od czasu akcji „Zapory” minęło już ładnych parę lat. Kurtowi stuka sześćdziesiątka, a w międzyczasie spełnia niektóre ze swoich marzeń: kupuje sobie domek na wsi i sprawia sobie psa, Jussiego.
Co więcej, pewnego dnia dowiaduje się, że zostanie dziadkiem. Niebawem rodzi się Klara, wielka radość i dla Lindy, i dla Kurta. Ojcem Klary jest Hans von Enke, Linda co prawda póki co nie bierze z nim ślubu, ale tych dwoje rozpoczyna wspólne życie. Kurt ma okazję poznać sympatycznych rodziców Hansa, Håkana i Louise.
Podczas przyjęcia z okazji siedemdziesiątych piątych urodzin Håkana, ten niespodziewanie zwierza się Wallanderowi z podejrzanych, polityczno-wojskowych spraw, które wydarzyły się w latach 80. Kurt zauważa, że Håkan jest niespokojny, jak gdyby bał się, że jest śledzony.
Niebawem znika.
Powieść skupia się na tym właśnie zniknięciu i nie tylko, ale nie o tym chcę opowiedzieć. Otóż zmiany bardzo mnie dotknęły. Po pierwsze: współpracownicy Wallandera. Ze znajomych zostali tylko Nyberg i Martinsson. Co się stało z Hanssonem i z Ann-Britt? Mam nadzieję, że jest to wyjaśnione, choćby pokrótce, w „Nim nadejdzie mróz”, bo ta luka naprawdę mnie dobija. Tak to jest, gdy czyta się coś nie po kolei.
Po drugie, stan Kurta. Do licha, gość się starzeje, a z jego zdrowiem jest coraz gorzej. Miewa niepokojące zaniki pamięci, cukrzyca się pogłębia… Co do charakteru i sposobu bycia, coraz bardziej upodabnia się do swojego ojca, co jednak specjalnie mnie nie dziwi. Niemniej… Uch, końcówka książki bardzo, ale to bardzo mnie zasmuciła.
Po trzecie, informacje na temat ludzi z otoczenia Kurta. Mona, Baiba, Sten… Wszystko takie przykre, ale jednocześnie tak prawdziwe, tak rzeczywiste i nieprzerysowane… To też mnie zasmuciło.
Nie ma tu optymizmu i kolorów, są szara codzienność i nieuniknione wydarzenia. Problemy mniej lub bardziej znane tej czy innej osobie „z naszego podwórka”.
Smutam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Real

Ciekawość to pierwszy stopień do piekła...to i zły humor. Bo połączenie tych dwóch czynników sprawiło, że ta pozycja wpadła mi w łapy. Szybko stwierd...

zgłoś błąd zgłoś błąd