Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zew krwi

Wydawnictwo: Novae Res
5,33 (9 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
4
6
0
5
1
4
0
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377228210
liczba stron
242
język
polski
dodał
NovaeRes

Tragiczna śmierć rodziny to nie przypadek, to zew krwi... Pewnej feralnej nocy cała rodzina Krzysztofa została zamordowana, a on sam otarł się o śmierć. Wszystko przez wampira, który zaatakował ich we własnym domu. Chłopak uratowany został przez wilkołaka Ephraima i od tego momentu sam stał się dzieckiem nocy. Teraz ma przed sobą dwa zadania. Pierwszym z nich jest zemsta na zabójcy – Witii...

Tragiczna śmierć rodziny to nie przypadek, to zew krwi...

Pewnej feralnej nocy cała rodzina Krzysztofa została zamordowana, a on sam otarł się o śmierć. Wszystko przez wampira, który zaatakował ich we własnym domu. Chłopak uratowany został przez wilkołaka Ephraima i od tego momentu sam stał się dzieckiem nocy. Teraz ma przed sobą dwa zadania. Pierwszym z nich jest zemsta na zabójcy – Witii Iwanie Wasiliewie – kilkusetletnim wampirze. Drugim – uśmiercanie jak największej ilości plugawiącego ziemię pomiotu krwiopijców. Razem z Ephraimem przeprowadzają się do Detroit, gdzie rozpoczynają swoją krwawą pracę. Chłopak stoczy prawdziwą wojnę z wrogiem, własnym umysłem, możliwościami i miłością, aby dojrzeć do właściwej decyzji...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Novae Res, 2013

źródło okładki: http://novaeres.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 549
Agaaa006 | 2013-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Kiedy decydowałam się na przeczytanie tej książki miałam nadzieję,że mnie zaskoczy, będzie czymś z czym jeszcze się nie spotkałam, fakt,że ostatnio roi się od literatury oraz ekranizacji poświęconej wampirom, wilkołakom i innym nadprzyrodzonym stworzeniom nie jest dla nikogo nowością. Sama lubię poczytać o tych istotach, oczywiście jeżeli jest na jakimś poziomie... No właśnie i tutaj powinnam nawiązać do tego konkretnego tytułu.
Niewiele dowiedziałam się na temat samego autora, a szkoda bo jestem ciekawa w jakim jest wieku, może źle szukałam? Dlaczego się zainteresowałam metryką? Ponieważ jezyk oraz sposób w jakim prowadził dialogi oraz opisy sprawiały,że miałam wrażenie jakby książkę pisał nastolatek.
Może przejdę do fabuły na końcu wyjaśniając uwagi...



Krzysztof(nie będę używała anglojęzycznego odpowiednika bo tak jest mi po prostu łatwiej) stracił rodzinę podczas ataku bezwzględnego wampira, sam uniknął śmierci przez przypadek albo zrządzenie losu. Z pewnością za długo by nie pożył gdyby nie został odratowany przez staruszka o imieniu Ephraim.
Opuszcza Polskę i osiedla się wraz ze swym wybawcą w Detroit. Mija trzy lata od masakry, chłopak po niewielkiej zmianie w dacie urodzenia( ma dwadzieścia lat, a cofamy jego wiek do 17-tu) trafia do szkoły aby to jako "normalny" nastolatek kończyć naukę...
Między czasie udoskonala swoje umiejętności w zabijaniu wampirów, w czym pomagają mu przeróżne bronie.
Oczywiście, nie może zabraknąć JEJ pięknej ukochanej...Wszakże wątek miłosny jest potrzebny, a tutaj wiedzie prym, tak więc oto TA wybrana nazywa się Megan.

Chyba w tym miejscu zakończę z przedstawianiem fabuły, a zacznę opis przeżyć. A były och były, takiej mieszanki rodem z wielu filmów jak żyję nie doświadczyłam. Sam początek, a raczej przygotowanie i w końcu jedna z bitw jawi mi się jak z ze scenariusza albo klatki filmu "Blade wieczny łowca", kto oglądał wie
o kim mowa, kto nie, nadmienię,że ów główny bohater pocinał super motocyklem w skórzanym stroju i płaszczu jak nasz Krzyś to znaczy ten drugi miał skórę, a brak dwukołowca zastępował czterokołowiec, podrasowany, tego zwrotu chwilami nie mogłam znieść. Dalej idąc zaleciało mi Zmierzchem, Krzyś nie wiedział gdzie jest jego szafka szkolna i Megan wspaniałomyślnie pomogła w tym jakże trudnym zadaniu odszukania, Oczywiście nie może zabraknąć scen w stołówce i na lekcjach. Przyglądanie się ku sobie, udawanie,że nie widzi, zapomniałabym o parkingu, tam też się sporo dzieje na polu Ona i On. Z tym,że w tym wypadku to Dziewczyna jest bogata, chłopak niekoniecznie, jeździ rzęchem w porównaniu do super bryk swoich szkolnych kolegów.
Muszę jeszcze wspomnieć,że nasz Krzysiu jest super bohaterem, a dokładnie zmienia się w wilkołaka niczym Jacob ze Zmierzchu, jest gorący, o czym ciągle przypomina mu jego wybranka, ale na szczęście wpojenie zostało ominięte, w końcu nie uchodzi tak brutalnie powtarzać tego co już zrobiło furorę.
Żeby było ciekawiej mamy też przywiązywania powrozami, podczas pełni księżyca, jakiś lek osłabiający siły. Komuś się to z czymś kojarzy? Bo ja od razu miałam przed oczami scenę z filmu "Pamiętniki Wampirów", ale nie to jedno przykuło moją uwagę, otóż wampirki potrafiły poprzez spojrzenie manipulować umysłem śmiertelników. Czy nie piękną mamy tutaj mieszankę? Kto by się spodziewał, ja na pewno nie. A zaczęło się niewinnie od Blade.
Skoro już mamy za sobą wszystkie filmy w pigułce napiszę co nieco o języku, nie będę się zbytnio czepiała, ale chwilami na prawdę drażniło mnie ciągle powtarzanie pewnych słów, była chwila gdy po raz wtóry na jednej stronie przeczytałam "RETROSPEKCJA" i zaczęłam krzyczeć! Ludzie kochani, przecież istnieje coś takiego jak synonim...
Dialogi były bardzo prosto skonstruowane, szczerze mówiąc mnie nudziła ta książka, odebrałam ją jako czytadło dla nastolatek, w żadnym wypadku dla starszych czytelników.
Rozmowa typu "wkurzyłeś mnie - oj tam ,oj tam, nie przesadzaj.." nie będę komentować bo i po co?
W taki sposób wypowiada się dzisiejsza młodzież i jestem przekonana,że kiedy pożyczę tę książkę siostrze mojej koleżanki, która jest w trzeciej klasie gimnazjum będzie zachwycona, ja niestety już się w ten przedział nie załapałam.

Podsumowując pomysł był chyba dobry, ale poziom troszkę odbiegł od moich wymagań, niemniej jednak
nie powiem,że jest ona beznadziejna bo tak nie jest. Po prostu ja już wyrosłam z pewnych schematów.
Mogę polecić nastolatkom, ale oczywiście jeżeli ktoś ponad ten wiek zdecyduje się przeczytać ja nie widzę problemu, jednak ze swojej strony dodam,że w tym wypadku
"Zew Krwi" zaproponuje dla tych młodszych...

http://agaaa006.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Atak tajemniczych kucharek

Bardzo poprawiająca humor książka.Mimo,że jest 27 rozdziałów na taką książkę (mogę stwierdzić,że akcji) to trochę mało. Dałam 7 gwiazdek,ponieważ ksią...

zgłoś błąd zgłoś błąd