Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Miasto Kości

Tłumaczenie: Anna Reszka
Cykl: Dary Anioła (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
7,82 (20302 ocen i 2059 opinii) Zobacz oceny
10
4 520
9
3 427
8
4 103
7
3 957
6
2 308
5
1 073
4
401
3
338
2
90
1
85
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374803731
liczba stron
512
słowa kluczowe
anioł, wampir, miasto
język
polski
dodała
joly_fh

Tysiące lat temu, Anioł Razjel zmieszał swoją krew z krwią mężczyzn i stworzył rasę Nephilim, pół ludzi, pół aniołów. Mieszańcy człowieka i anioła przebywają wśród nas, ukryci, ale wciąż obecni, są naszą niewidzialną ochroną. Nazywają ich Nocnymi Łowcami. Nocni Łowcy przestrzegają praw ustanowionych w Szarej Księdze, nadanych im przez Razjela. Ich zadaniem jest chronić nasz świat przed...

Tysiące lat temu, Anioł Razjel zmieszał swoją krew z krwią mężczyzn i stworzył rasę Nephilim, pół ludzi, pół aniołów. Mieszańcy człowieka i anioła przebywają wśród nas, ukryci, ale wciąż obecni, są naszą niewidzialną ochroną. Nazywają ich Nocnymi Łowcami. Nocni Łowcy przestrzegają praw ustanowionych w Szarej Księdze, nadanych im przez Razjela. Ich zadaniem jest chronić nasz świat przed pasożytami, zwanymi demonami, które podróżują między światami, niszcząc wszystko na swej drodze. Ich zadaniem jest również utrzymanie pokoju między walczącymi mieszkańcami podziemnego świata, krzyżówkami człowieka i demona, znanymi jako wilkołaki, wampiry, czarodzieje i wróżki. W swoich obowiązkach są wspomagani przez tajemniczych Cichych Braci. Cisi Bracia mają zaszyte oczy i usta i rządzą Miastem Kości, nekropolią znajdującą się pod ulicami Manhattanu, w której leżą zmarli Łowcy. Cisi Bracia prowadzą archiwa wszystkich Łowców Cieni, jacy kiedykolwiek żyli. Strzegą również trzech boskich przedmiotów, które anioł Razjel powierzył swoim dzieciom. Jednym z nich jest Miecz. Drugim Lustro. Trzecim Kielich. Od tysięcy lat Cisi Bracia strzegli boskich przedmiotów. I było tak aż do Powstania, wojny domowej, pod przywództwem zbuntowanego Łowcy, Valentine'a, który niemal na zawsze zniszczył tajemny świat Łowców. I mimo że od śmierci Valentine'a minęło wiele lat, rany, jakie zostawił, nigdy się nie zabliźniły. Od Powstania minęło piętnaście lat. Jest upalny sierpień w tętniącym życiem Nowym Jorku. W podziemnym świecie szerzy się wieść, że Valentine powrócił na czele armii wyklętych. A Kielich zaginął...

 

źródło opisu: Wydawnictwo MAG, 2013

źródło okładki: http://www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 696
Karolina | 2013-09-06
Przeczytana: 01 września 2013

„Miasto kości“ bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Nie wiem, czy to po prostu przyzwoita pozycja na tle beznadziejnych trylogii typu „Zmierzch” albo „Klątwy tygrysa”, czy ciekawa historia. Uwaga: ciekawa nie znaczy oryginalna. Właściwie podstawowy zamysł to żadna nowość: nastolatka trafia w samo centrum nadprzyrodzonych wydarzeń. Czy to nie fundament co drugiej książki fantastycznej? Tylko, że przygody Clarissy naprawdę wciągają. Okazuje się ze jej rodzina przez lata skrywała jakąś tajemnicę – matka, Jocelyn, była w przeszłości łowczynią demonów, ale całkowicie odcięła się od swojej przeszłości i nie chciała, żeby jej córka kontynuowała tę tradycję. Jak można się domyślić, przeznaczenie jednak dopada Clary tylko ze teraz musi poradzić sobie bez wsparcia matki, która zaginęła w tajemniczych okolicznościach.

Najbardziej podoba mi się, że akcenty w „Mieście kości” są rozłożone dokładnie odwrotnie niż we wszystkich innych ostatnio popularnych (i głupawych) książkach dla nastolatek. Główna bohaterka ma ważniejsze problemy niż patrzenie w oczy swojemu nowopoznanemu ukochanemu. Musi odzyskać matkę, uratować najlepszego przyjaciela, dowiedzieć się kim naprawdę jest i jak ułożyć sobie życie po tym, gdy pozna prawdę. Wydaje się że jedynie przy okazji się zakochuje (powiedzmy sobie szczerze: bez wątku miłosnego byłoby nudno), ale to uczucie nie jest w tym momencie najważniejsze. Nas tez bardziej wciągają wciąż zmieniające się wydarzenia. Nawet jeśli jesteśmy w stanie niektóre przewidzieć, to poddajemy się nurtowi akcji i ciekawi nas, co się stanie dalej. Czy Clary odnajdzie matkę? Czy jest w stanie jej pomoc? Co z jej ojcem? Jak powstrzymać główny szwarccharakter?
Poza tym Clary jest osobną, silną postacią w powieści. W żaden sposób nie zależy od Jace’a. Jej świat nie kręci się wokół niego. Mamy pewność, że sama poradziłaby sobie świetnie. Miła odmiana po Belli Swan, nieprawdaż? Sam Jace natomiast nie jest wymoczkiem i nawet jego problemy rodzinne (kim w końcu jest jego ojciec?) dodają mu realności bardziej niż zmiękczają na potrzeby tabunu nastolatek, które chcą go przytulić i ukochać.

Podoba mi się tez swoisty sarkazm w budowaniu dialogów. Kilka razy uśmiałam się do łez. W dużej mierze dlatego, ze ilekroć scena ociera się o kicz, bohaterowie sami to wychwytują i złośliwie komentują. Gdy Clary mówi, że gdzieś w głębi czuła że jest inna niż wszyscy, Magnus Bane przypomina jej że tak czuje się miliard nastolatek na świecie. Nie wiem, czy to zamierzony zbieg w stronę starszego czytelnika, ale bardzo mi się spodobał.

Polecam „Miasto kości” jako zdrową odmianę po tych wszystkich głupiutkich bohaterkach, które nie mogą żyć bez dzielnych mężczyzn i właściwie nie maja nam nic do zaoferowania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lider. Górskim szlakiem Andrzeja Zawady raz jeszcze

Przypadek sprawił, że właśnie dziś kończyłam czytać biografię tuza polskiego himalaizmu- Lidera Andrzeja Zawady. Przecież to dziś właśnie mija 38 rocz...

zgłoś błąd zgłoś błąd