Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szukając Alaski

Tłumaczenie: Anna Sak
Seria: Myślnik
Wydawnictwo: Bukowy Las
7,69 (7166 ocen i 808 opinii) Zobacz oceny
10
1 147
9
1 253
8
1 642
7
1 575
6
921
5
350
4
140
3
96
2
24
1
18
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Looking for Alaska
data wydania
ISBN
9788362478934
liczba stron
320
język
polski
dodała
AMisz

Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie. Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w...

Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie.
Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w szalonej, zbuntowanej Alasce, dzięki której odnalazł Wielkie Być Może – czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bukowy Las, 2013

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 421
Rosalia | 2015-10-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

O Johnie Greenie trudno nie usłyszeć, jeśli czytuje się powieści młodzieżowe. Jest on od pewnego czasu promowany niemal na objawienie powieści obyczajowych kierowanych do nastolatków, więc kiedy postanowiłam sprawdzić, co takiego mają w sobie powieści Greena, liczyłam się z wręcz pewnym rozczarowaniem - wymagania miałam bowiem wysokie.
Czy się zawiodłam? Prawdę mówiąc - nie. Dostałam coś zupełnie innego niż to, na co zostałam przygotowana.
Sięgając po "Szukając Alaski" byłam pewna, że to kolejna historia miłosna siląca się na naturalizm. Tymczasem, czego bym o książce nie chciała powiedzieć, w żaden sposób nie mogę nazwać jej romansem, choć uczucia odgrywają w niej olbrzymią rolę.
Miles Halter, już wkrótce zwany Kluchą, to dosyć typowy przykład odludka bez przyjaciół, któremu wcale nie jest źle z samym sobą. Ma własną, dosyć dziwaczną pasję i pośrednio dzięki niej postanawia udać się na poszukiwania Wielkiego Być Może. To kieruje go do szkoły z internatem, w której zdobywa swoich pierwszych w życiu przyjaciół - lakonicznego Chipa, zwanego Pułkownikiem, wygadanego Takumiego oraz ją. Alaskę Young - ekscentryczną, tajemniczą, uwodzicielską i niemożliwą do zrozumienia.
Rozdziały w książce dzielą się na dni "przed" i "po", wyraźnie odliczając do jakiegoś wydarzenia stanowiącego przełom. Jednak to, co się w nich dzieje, toczy się spokojnie, zwyczajnie, a więc punkt kulminacyjny następuje niespodziewanie dla bohaterów. Trudno mi powiedzieć, która część książki jest ciekawsza, jednak ta "po" ma jedną niepodważalną zaletę.
John Green nie popełnia błędu wielu autorów i nie czyni swego narratora osobą nieomylną. Możemy obserwować Milesa, który początkowo wierzy w to, w co wierzyć chce, uparcie ignorując świat próbujący wykrzyczeć mu w twarz stan faktyczny. Widzimy, jak utrata kogoś bliskiego wpływa na jego otoczenie, jak przyjaźń zostaje wystawiona na próbę. Autor nie boi się nam powiedzieć, że jego bohaterowie postępują egoistycznie lub ranią innych swoim zachowaniem.
Właśnie w tym momencie należy wrócić do tytułowej Alaski. Spodziewałam się wyidealizowanej dziewczyny, na siłę kreowaną przez autora na tajemniczą i niezwykłą. Tymczasem Alaska jest chaotyczną, wesołą, w pewien sposób infantylną i zarozumiałą, nastolatką. Nawet zakochany w niej Miles przyznaje, że bywa egoistyczną jędzą. Właśnie w tym tkwi siła tej postaci - nie jest idealna, nie stworzono jej tylko po to, aby czytelnicy ją polubili.
No dobrze, mamy Milesa i mamy obiekt jego uczuć - Alaskę. A jednak twierdzę, że nie jest to romans. Dlaczego? "Szukając Alaski" to bez wątpienia zapis historii uczuć, jednak absolutnie jednostronnych. Możemy obserwować powoli rozwijającą się pierwszą miłość Kluchy, jednak na przestrzeni całego utworu wyraźnie dawane nam jest do zrozumienia, że Alaska nie czuła i nie poczuje tego samego. Prawdę mówiąc, jeszcze nigdy nie spotkałam się z bohaterem, wobec którego autor postępuje tak brutalnie, oddzielając grubą kreską wszelkie jego nadzieje od realizmu, jednak podoba mi się postąpienie w ten sposób. Spotkanie bohatera w takiej sytuacji jest czymś odświeżającym po tak wielu historiach, w których pierwsza miłość zawsze musi być szczęśliwa.
Jedyne, czego mogę się czepiać to brak pogłębienia psychologicznego postaci pobocznych, takich jak Takumi czy Lara. Niemniej, jestem w stanie to zrozumieć, wynika to bowiem z zastosowania narratora pierwszoosobowego. Nawiasem mówiąc, nie jestem jego fanką, jednak Miles okazał się bohaterem na tyle sympatycznym, że czytanie jego przemyśleń było bezbolesne.
Czy polecam "Szukając Alaski"? Owszem. Moim zdaniem jest to książka warta poznania. Nie nazwałabym jej wybitną, jednak bez wątpienia po jej lekturze łatwiej mi zrozumieć zachwyty nad Johnem Greenem. Sięgając po literaturę młodzieżową, chciałabym czasem poczytać o nie-wyidealizowanym świecie, w którym nie każda miłość jest odwzajemniona, a autor nie usprawiedliwia swoich bohaterów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Syrenka

Nieco lepsza niż poprzednia część, niczego specjalnie nie urwało, nie zachwyciło, ale też i nie zanudziło. Właściwie nie ma się za bardzo o czym rozpi...

zgłoś błąd zgłoś błąd