Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szukając Alaski

Tłumaczenie: Anna Sak
Seria: Myślnik
Wydawnictwo: Bukowy Las
7,71 (6805 ocen i 789 opinii) Zobacz oceny
10
1 113
9
1 203
8
1 557
7
1 496
6
868
5
315
4
125
3
89
2
23
1
16
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Looking for Alaska
data wydania
ISBN
9788362478934
liczba stron
320
język
polski
dodała
AMisz

Inne wydania

Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie. Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w...

Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie.
Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w szalonej, zbuntowanej Alasce, dzięki której odnalazł Wielkie Być Może – czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bukowy Las, 2013

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1172
Tirindeth | 2013-10-03
Na półkach: Przeczytane

Miles to nastoletni outsider, który pewnego dnia postanawia wyjechać do szkoły z internatem. Wierzy, że tam, z dala od rodziców i dawnych „przyjaciół”, w końcu wkroczy w dorosłość i odnajdzie swoje Wielkie Być Może, czyli coś, co nada sens jego życiu. I rzeczywiście już pierwszego dnia w nowym miejscu poznaje pewną dziewczynę – Alaskę Young. Alaska jest piękna, inteligentna, szalona i totalnie bezpośrednia. I nie da się jej nie pokochać. Od tej pory już nic nie będzie dla Milesa takie samo...

Szukając Alaski to debiutanckie dzieło Johna Greena, popularnego amerykańskiego autora, którego największym sukcesem literackim jest niewątpliwie powieść Gwiazd naszych wina. Po zachwytach nad Gwiazdami oraz lekkim rozczarowaniu Papierowymi miastami, postanowiłam sięgnąć po pierwsze dzieło w dorobku pisarza – liczyłam na to, że zachwyty nad książką udzielą się i mnie. Czy tak się stało?

Nie da się ukryć, że John ma świetny warsztat i już przy pierwszej swojej książce udowodnił, że potrafi pisać. Język dostosowany do bohaterów, zgrabna narracja, wyjątkowe poczucie humoru (które nierzadko przeplata się z trudnymi tematami), bezpośrednie opisy, drobiazgowość w minimalizmie – wszystkie te cechy sprawiają, że przez każdą powieść Johna się płynie lekko i przyjemnie. Dodatkiem do tych dobrych literacko utworów jest także przekaz, który autor wplata w swoje powieści – są to ukryte gdzieś pod boleśnie głębokimi cytatami życiowe prawdy, o których często zdajemy sobie sprawę dopiero po sięgnięciu po książkę Greena. I choć mogłabym się nad tą kwestią rozwodzić w nieskończoność, nie mogę pominąć jednego faktu – piękny język i idea to nie wszystko, by uznać powieść za arcydzieło. Musimy jeszcze otrzymać dobrze skonstruowaną fabułę i interesujących bohaterów, a przede wszystkich doświadczyć znaczących emocji.

Z fabułą w Szukając Alaski problemu specjalnie nie ma, choć w pierwszej części książki wieje trochę schematami. Plusem jednak jest podział książki na dwie części – „przed” i „po” – który wyraźnie sugeruje, że zbliżamy się do istotnego punktu, który odmieni życie naszych bohaterów. I mamy ten punkt – dramatyczny oczywiście – a potem musimy dojść do siebie, bo historia – tak jak w prawdziwym życiu – toczy się dalej i nie jest prosta. Z bohaterami w tej książce też nie jest najgorzej – przynajmniej jeśli mówimy o kreacji. Widać wyraźnie, że John stawia przede wszystkim na indywidualność postaci, tworzy sylwetki jaśniejące na tle pobocznych bohaterów. O ile jednak oryginalność jest fajna i stanowczo ją popieram, o tyle przejaskrawienie mnie denerwuje i zniechęca do lektury. A w przypadku głównej bohaterki – tytułowej Alaski – to przejaskrawienie było bardzo czytelne, momentami wręcz bolesne. Choć posiadała wszystkie te cechy, które tworzą osobowość niesamowitego bohatera, to i tak z jakiegoś powodu nie mogłam jej polubić – po prostu mnie irytowała. Może to kwestia różnicy wieku, a może mentalności – amerykańskie nastolatki różnią się diametralnie od znanej nam młodzieży. Niemniej pewnego rodzaju niechęć do tej dziewczyny w znacznym stopniu rzutuje na mój odbiór książki, a co za tym idzie – minimalizuje emocje, które powieść mogłaby we mnie wywołać.

Szukając Alaski to takie Wielkie Być Może – być może to powieść świetna i oryginalna, a przy tym stanowi niezaprzeczalny dowód, że John Green nawet w swoim debiucie potrafił zawrzeć wiele piękna i życiowych mądrości. Ale być może to właśnie ten rodzaj historii, który do mnie po prostu nie przemawia, choć – jak podkreślam za każdym razem – cenię sobie twórczość Johna i po każdą jego książkę sięgam z zainteresowaniem. Kiedy jednak porównam Szukając Alaski do Papierowych miast (swoją drogą wyczuwalne są pomiędzy tymi powieściami pewne podobieństwa) czy ukochanej przeze mnie Gwiazd naszych wina, widzę ewolucję warsztatu pisarza – każda kolejna jego powieść jest coraz lepsza. Dlatego pozostanę wierną fanką Gwiazd naszych wina i wciąż będę powtarzała, że to od tej książki należy zacząć przygodę z dziełami Johna. A Szukając Alaski polecam młodym, spragnionym literackich doznań czytelnikom, którzy w powieściach młodzieżowych szukają czegoś głębszego – tu na pewno to znajdziecie. Daję ocenę 4/6.

http://tirindeth.blogspot.com/2013/10/szukajac-alaski-john-green.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziesiąta aleja

Zakochana w twórczości Puzo, byłam wiele lat temu mile zaskoczona, gdy w moje ręce wpadła książka o kobiecie (sic!)... Tak, odbiega to od typowej, maf...

zgłoś błąd zgłoś błąd