Szukając Alaski

Tłumaczenie: Anna Sak
Seria: Myślnik
Wydawnictwo: Bukowy Las
7,68 (7311 ocen i 818 opinii) Zobacz oceny
10
1 157
9
1 273
8
1 666
7
1 616
6
950
5
362
4
145
3
97
2
25
1
20
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Looking for Alaska
data wydania
ISBN
9788362478934
liczba stron
320
język
polski
dodała
AMisz

Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie. Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w...

Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie.
Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w szalonej, zbuntowanej Alasce, dzięki której odnalazł Wielkie Być Może – czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bukowy Las, 2013

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 895
Martyna | 2014-03-07

John Green to Autor, którego żadnemu wielbicielowi literatury młodzieżowej przedstawiać nie trzeba. Jego "Gwiazd naszych wina" przyniosła mu popularność na całym świecie i zdobyła serca milionów czytelników, w tym moje własne. Jednak to właśnie "Szukając Alaski" jest jego debiutancką powieścią, więc wprost nie mogłam się powstrzymać przed zakupem tej książki. Czy było warto?

Miles Halter to nastolatek, którego życiową pasją jest zapamiętywanie ostatnich słów ważnych, znanych ludzi. Nie przysparza mu to przyjaciół ani nie robi z niego w oczach rówieśników osoby godnej uwagi. Chłopak wiedząc, że nie ma nic do stracenia, postanawia wyjechać do Culver Creek, szkoły z internatem, w której ma zamiar spełnić swój życiowy cel - odnaleźć Wielkie Być Może.
W szkole Miles poznaje Pułkownika, Takumiego oraz Alaskę Young, która całkowicie zmienia jego dotychczasowe życie. Czy nowo poznani towarzysze pomogą chłopakowi odnaleźć samego siebie i podążą wraz z nim w poszukiwaniu najintensywniejszego i najprawdziwszego doświadczenia rzeczywistości?


Pragnę, aby pierwsze zdanie tej recenzji zabrzmiało:
Drogi Autorze, po raz kolejny zabiłeś jakąś cząstkę mnie i nie potrafię sprawić, by odrodziła się na nowo!
Oto właśnie kwintesencja tej książki, kwintesencja twórczości Johna Green'a - sprawia, że przeżywasz wszystko tak intensywnie, tak mocno, tak realnie, że ciężko jest się później pozbierać i wrócić do rzeczywistości.
Po raz kolejny brakuje mi słów, brakuje mi określeń, które pomogłyby napisać rzetelną recenzję. Czuję się jak wrak człowieka, niczym statek rozbity o skałę, który nie wypłynie już na głębokie wody i nigdy nie będzie taki sam. Ta książka zmieniła moje dotychczasowe życie, wywołała lawinę.

Fenomenem autora w moim odczuciu jest to, że można mknąć przez jego powieści jak błyskawica, czytać, analizować, ale nie odczuwać głębi przesłania, nie zważać na płynące z niej emocje, dopóki się jej nie odłoży. Tak właśnie działa to u mnie - czytam, czuję, ale nie jest to doznanie dewastujące. Dopiero na koniec siadam z zamkniętą już książką w ręku i myślę: I co teraz? Co mam, do cholery, teraz zrobić?!
I wiecie co? Naprawdę nie wiem. Jestem nabuzowana emocjami, których nie znam i zrozumieć nie potrafię...

"Szukając Alaski" podzielone jest na dwa etapy: przed oraz po i tak naprawdę przez cały czas zastanawiamy się nad tym PRZED czym i PO czym. W najśmielszych snach jednak nie spodziewałam się, że wyjaśnienie będzie takie, a nie inne. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że Autor tak bardzo mnie zaskoczy. Moja szczęka opadła i obawiam się, że to już permanentne.
Wykreowani bohaterowie są podobnie jak w "Gwiazd naszych wina" niesamowicie barwni, autentyczni i wyraziści. Nie sposób uwierzyć, że są postaciami fikcyjnymi. Miles jest spokojnym, niezbyt rezolutnym aczkolwiek inteligentnym nastolatkiem, z którym spokojnie większość z nas mogłaby się utożsamiać. Alaska natomiast jest jego absolutnym przeciwieństwem - piękna, zabawna, bystra, ale i enigmatyczna.

"Gdyby ludzie byli deszczem, to ja byłbym mżawką, a ona huraganową ulewą."

Zestawienie ze sobą tej dwójki było doskonałym pomysłem i nie wiem czy jakakolwiek para będzie w stanie przebić tę. Na dokładkę mamy jeszcze Pułkownika, który także odgrywa wielką rolę w tej pozycji i nie wyobrażam sobie, by mogło go zabraknąć.
Towarzystwo jak widzicie jest doborowe i ciężko będzie mi kiedykolwiek o nich zapomnieć.

Na wstępie napisałam, że Miles udaje się do nowego miejsca w poszukiwaniu Wielkiego Być Może, ale czym ono właściwie jest? Wydaje mi się, że odpowiedź będzie dla każdego czymś innym, gdyż każdy z nas poszukuje w swoim życiu czegoś zupełnie innego.
O czym w takim razie jest ta książka? Według mnie o dojrzewaniu, o cierpieniu, przyjaźni, miłości i stracie. To historia młodych, wrażliwych ludzi, którzy zmagają się ze światem codziennym, błędami przeszłości i celami na przyszłość.
Na potwierdzenie moich słów zacytuję może Autora, gdyż najlepiej tłumaczy on tematykę tej powieści i tak pięknie piszę, że po prostu chcę/muszę go zacytować:

"Tak wielu z nas musiało żyć z tym, co zrobili, bądź z tym, czego nigdy nie zrobili. Z tym, co się nie udało, z tym, co w danej chwili wydawało się właściwe, ponieważ nie potrafiliśmy przewidzieć przyszłości. Gdybyśmy tylko potrafili dostrzec niekończący się ciąg konsekwencji naszych najmniejszych czynów.
Jednak nie możemy wiedzieć więcej - do czasu, aż taka wiedza stanie się bezużyteczna."

Na koniec tej recenzji chcę Wam powiedzieć kilka rzeczy. Po pierwsze "Szukając Alaski" zagwarantuje Wam masę humoru, ciętych, sarkastycznych uwag i metafor, z których Autor słynie. Po drugie dostarczy Wam wiele radości, ale też smutku, który wejdzie w Waszą krew i obezwładni całe ciało i umysł. Po trzecie wiele Was nauczy i ukaże te aspekty życia codziennego, których nie dostrzegacie. Po czwarte obudzi drzemiącą w Was bestię, która będzie z całych sił domagała się, by wyjść na zewnątrz, zacząć NAPRAWDĘ żyć i wziąć sprawy w swoje ręce, aż w końcu po piąte udowodni Wam, że pisanie o Johnie Greenie jako o autorze z dużej litery nie jest przypadkowe, bo zasługuje on na to, by mianować go Autorem przez duże A.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szklany tron

Nie wiedziałam czy mi się tak książka spodoba, ale się w niej zakochałam. Trochę miłości, trochę tajemnic, nie będziecie się nudzić.

zgłoś błąd zgłoś błąd