Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Widma w mieście Breslau

Cykl: Eberhard Mock (tom 3)
Wydawnictwo: Znak
6,88 (2354 ocen i 132 opinie) Zobacz oceny
10
93
9
151
8
388
7
940
6
480
5
205
4
47
3
29
2
10
1
11
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324027798
liczba stron
312
słowa kluczowe
Eberhard Mock
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Mock, przyznaj się do błędu! Wrzesień 1919. Wrocław. Czterech nagich mężczyzn w marynarskich czapkach. Powykręcane ciała. Wykłute oczy. I list: Mock, przyznaj się do błędu. Sprawa czterech marynarzy odebrała sen Eberhardowi Mockowi i całemu miastu. Psychopatyczny morderca czai się w ciemnościach Wrocławia. W zaułkach słychać krzyki konających i jęki rozkoszy. Ślad białego proszku ciągnie się...

Mock, przyznaj się do błędu!

Wrzesień 1919. Wrocław. Czterech nagich mężczyzn w marynarskich czapkach. Powykręcane ciała. Wykłute oczy. I list: Mock, przyznaj się do błędu.

Sprawa czterech marynarzy odebrała sen Eberhardowi Mockowi i całemu miastu. Psychopatyczny morderca czai się w ciemnościach Wrocławia. W zaułkach słychać krzyki konających i jęki rozkoszy. Ślad białego proszku ciągnie się przez wszystkie dzielnice. Zmarli wracają do życia…
Ścigany przez duchy Mock jest bliski obłędu. Prowadzi śledztwo, w które nagle wkracza piękna rudowłosa fordanserka. Miłość w objęciach śmierci nabiera zupełnie innego smaku.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3820,Widma-w-miescie-Breslau

pokaż więcej

książek: 814
Redaktor_na_Tropie | 2013-10-19
Przeczytana: wrzesień 2013

„Mock, przyznaj się do błędu” – nawołuje anonimowy autor listu pozostawionego przy zmasakrowanych zwłokach czterech młodych mężczyzn w marynarskich czapkach. Asystent kryminalny o tym nazwisku, na co dzień pracujący w obyczajówce wrocławskiego Prezydium Policji, w trybie natychmiastowym zostaje oddelegowany do sekcji zabójstw. Pod skrzydłami komisarza kryminalnego Mühlhausa zamienia sprawdzanie książeczek zdrowotnych prostytutek na ściganie psychopatycznego mordercy. Rychło okazuje się, że zabójca dopiero się rozgrzewa, a osoby przesłuchiwane przez głównego bohatera giną jedna po drugiej…

Widma w mieście Breslau Marka Krajewskiego to w porządku chronologicznym pierwsza powieść o pracowniku wrocławskiego Prezydium Policji Eberhardzie Mocku. Pierwsza, chociaż napisana jako trzecia z kolei, co może wprowadzić czytelnika w niejaki zamęt. Przybliżmy zatem postać głównego bohatera rozwiązującego w Widmach kryminalną zagadkę. Trzydziestosześcioletni Mock dopiero nieśmiało rozpoczyna karierę w wydziale zabójstw i nie trawią go jeszcze bezwzględność i karierowiczostwo, jak to ma miejsce w późniejszych – chronologicznie, a nie w kolejności napisania – kryminałach Krajewskiego. Ponadto Eberhard jest jeszcze kawalerem i mieszka z ojcem na nędznym pięterku nieczynnego sklepu rzeźniczego, do którego wejście prowadzi przez klapę w podłodze. Dnie spędza w pracy, na kłótniach z Mockiem seniorem, tudzież na intelektualnych dysputach z przyjacielem, doktorem Rühtgardem. Nocami ma koszmary przepełnione niezwykle plastycznymi obrazami wymyślnie pokiereszowanych zwłok, zadziwiająco przypominającymi te, z którymi ma kontakt w pracy. Z powodu złych snów jest wiecznie zmęczony i pesymistycznie nastawiony do świata, a także często i gęsto zagląda do kieliszka, ponieważ stan wiecznego rauszu pozwala mu nie mieć wspomnianych straszliwych sennych widziadeł. Żeby zewnętrzny obraz głównego bohatera był kompletny, należy wspomnieć jeszcze o nadmiernym objadaniu się, a co za tym idzie o nadwadze, która nijak nie ma wpływu na życie seksualne Mocka, ponieważ dzięki obyczajówkowym znajomościom z zapamiętaniem oddaje się w ramiona cór Koryntu.

Całość recenzji dostępna na stronie: http://www.noircafe.pl/marek-krajewski-widma-w-miescie-breslau/.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gra o tron

Moja przygoda z "Grą o tron" zaczęła się od serialu i muszę przyznać, że dość długo zabierałam się za książkę, bo przeszkadzała mi znajomość...

zgłoś błąd zgłoś błąd