Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piąta fala

Tłumaczenie: Marcin Wróbel
Cykl: Piąta fala (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,43 (1982 ocen i 326 opinii) Zobacz oceny
10
222
9
309
8
481
7
478
6
275
5
115
4
36
3
41
2
15
1
10
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The 5th Wave
data wydania
ISBN
9788375150902
liczba stron
512
język
polski
dodała
Sophie

Inne wydania

Czy ludzkość jest w stanie stawić czoła inwazji obcej cywilizacji tysiąckrotnie bardziej zaawansowanej niż nasza? Nie. Wystarczyły cztery fale kosmicznej inwazji, by z siedmiu miliardów ludzi ocalała zaledwie garstka. Rozrzuceni w różnych miejscach okupowanej planety walczą o przetrwanie. Od wymarłych miasteczek, przez płonące metropolie, po obozy uchodźców i tajne bazy wojskowe - każdy z...

Czy ludzkość jest w stanie stawić czoła inwazji obcej cywilizacji tysiąckrotnie bardziej zaawansowanej niż nasza?

Nie.

Wystarczyły cztery fale kosmicznej inwazji, by z siedmiu miliardów ludzi ocalała zaledwie garstka. Rozrzuceni w różnych miejscach okupowanej planety walczą o przetrwanie. Od wymarłych miasteczek, przez płonące metropolie, po obozy uchodźców i tajne bazy wojskowe - każdy z bohaterów powieści Yanceya próbuje przetrwać i zrozumieć, co się stało i kim są kosmici, który postanowili wymordować całą ludzkość.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2013

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

książek: 560
Roland | 2016-03-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 marca 2016

Co przyniesie jutro ?

Powieści traktujące o inwazji obcych na naszą planetę można liczyć w setkach. Wydawać by się mogło, że wszystko zostało napisane na ten temat. Być może autor nie stworzył nic nowatorskiego, lecz sposób w jaki odświeżył obraz konfliktu cywilizacji, przykuwa uwagę czytelnika. Autor śmiało sięga po klasyków literatury i kina science fiction, lecz wielowymiarowość powieści oraz przyjemny dla oka język sprawiają, że lektura tejże książki może okazać się całkiem przyjemna. Powieści Ricka Yanceya przypięto łatkę książki młodzieżowej, lecz może być ona wygodnym wyborem również dla dojrzalszego i starszego czytelnika.

Wystarczyły cztery fale kosmicznej inwazji, by z siedmiu miliardów ludzi ocalała zaledwie garstka. Rozrzuceni w różne miejsca okupowanej planety walczą o przetrwanie. Od wymarłych miasteczek, przez płonące metropolie, po obozy dla uchodźców i tajne bazy wojskowe – każdy z bohaterów powieści próbuje przetrwać i zrozumieć, co się stało i kim są kosmici, którzy postanowili wymordować całą ludzkość.

Czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie inwazję obcych? Niejednokrotnie amerykańskie wysokobudżetowe produkcje przedstawiały spektakularny atak pozaziemskich istot, wyglądem przypominających zielone ludziki bądź bohaterów koszmarów nocnych. Rick Yancey w „Piątej fali” stworzył oryginalny obraz świata opanowanego przez przybyszów z innej planety, różniący się pod wieloma względami od dotychczasowych wersji z wielkiego ekranu.

Od pierwszych stron książki czytelnik wpada w sam środek świata stworzonego przez autora. Po intrygującym wstępie następują dość obszerne rozdziały, przedstawiające historię głównych bohaterów w narracji pierwszoosobowej. Praktycznie można wyróżnić trzy zasadnicze postaci powieści – Cassie, która wraz z bratem przeżyła cztery fale inwazji, Ben – skryta miłość Cassie, szkolony na obrońcę ludzkości oraz tajemniczy Evan, skrywający przerażającą tajemnicę. Wokół tych postaci krąży cała fabuła, dzięki czemu możemy widzieć walkę o przetrwanie z różnych perspektyw. Wiadomym jest, że z czasem ich drogi się połączą, lecz oczekiwanie tego momentu może być również interesujące. W całą historię wprowadza nas opowieść Cassie. Jednakże autor nie przedstawia wszystkiego czytelnikowi od razu. Czyni to dosyć enigmatycznie, dzięki czemu sami musimy dociec jak wyglądały cztery fale inwazji. Narracja idealnie odzwierciedla stany emocjonalne przedstawianych postaci. Poprzez ich spostrzeżenia czytelnicy są w stanie lepiej zrozumieć całą historię oraz samodzielnie układać opisywane wydarzenia w spójną całość. Wspominam o czterech falach, ale tytuł książki brzmi „Piąta fala”. Czytelnik wraz z bohaterami żyje w niepewności czy dojdzie do piątej fali, czy też może ona trwa, jeśli tak to jak wygląda. Autor bardzo długo nie zdradza tajemnicy, dopiero pod koniec powieści dowiadujemy się całej prawdy. A jak ona jest? Cóż drodzy współczytelnicy tego wam nie zdradzę.

Kolejnym atutem powieści jest wartka akcja, która nie pozwala nawet na chwilę nudy. Zwłaszcza ostatnie sto stron cechuje się niesamowitym przyśpieszeniem akcji i wydarzeń. Oczywiście, tego typu opowieść nie mogłaby obejść się bez wątku miłosnego, który dopełnia całą historię. Uczucia są dla bohaterów powieści motywacją do walki, a poszczególne postaci wypadają naprawdę interesująco. Dużym plusem jest fakt, że autor nie uczynił wątku miłosnego głównym, można powiedzieć, że jest nawet pobocznym. Dodatkowo miłość rodząca się między bohaterami nie jest przerysowana i „cukierkowata” jak to ma miejsce w typowych powieściach młodzieżowych, lecz po prostu jest normalna.

Książka jest wielowymiarowa – mamy wątek romansowy, militarny, wątek przyjaźni, dramatyczne momenty, gdy bohaterowie muszą walczyć o życie, gdy z ofiar zmieniają się w zabójców. Autor rozważa każdą opcje najazdu kosmitów na ziemie – tego, jakie mają zamiary względem ludzi i planety, rozmyśla także nad tym, jak my się zachowamy w obliczu apokalipsy. Będziemy panikować? Uciekać do nieistniejącej kryjówki? Zabijać tych, którzy staną nam na drodze? W „Piątej fali” bardzo łatwo się pogubić, stracić poczucie, kto jest kim – czy oni są Przybyszami, czy jednak ludźmi? Mają dobre, czy złe zamiary? Fabuła jest pełna zagadek, niespodzianek w postaci nagłych zwrotów akcji. Czytając można dostrzec, że zaciera się granica bieli i czerni – nie ma kryształowych postaci, są takie, które za wszelką cenę chcą przeżyć. Z jednej strony jest to szokujące, z drugiej wprowadza niepokojący realizm, brutalną wizje, która może się sprawdzić. Być może w powieści nie doświadczymy spektakularnych technologii, lecz prostota logiki inwazji obcych jest nader zniewalająca oraz prawdopodobna. Cóż, autor odświeżył znaną prawdę, że największym zagrożeniem dla człowieka jest drugi człowiek.

Podsumowując, Rick Yancey przedstawia świat istot pozaziemski bardzo po ludzku, w pewnym sensie... normalnie. Jego wizja zaskakuje, a zarazem budzi przerażenie. Z pewnością zasługuje na uwagę. Na okładce powieści brzmią słowa : „Pierwsza fala przyniosła ciemność. Druga odcięła drogę ucieczki. Trzecia zabiła nadzieję. Po czwartej wiedz jedno: Nie ufaj nikomu”. Czytelnik od razu zastanawia się „a co przyniosła piąta fala?” Cóż, drodzy współczytelnicy odpowiedź znajduje się w „Piątej fali”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dzienniki gwiazdowe

Dzienniki Gwiazdowe są fenomenalne z kilku powodów. Najważniejszymi z nich są dla mnie filozoficzne rozmyślania Lema, niczym jak przykryte pierzyną na...

zgłoś błąd zgłoś błąd