Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piąta fala

Tłumaczenie: Marcin Wróbel
Cykl: Piąta fala (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,43 (1992 ocen i 328 opinii) Zobacz oceny
10
223
9
310
8
483
7
480
6
276
5
118
4
36
3
41
2
15
1
10
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The 5th Wave
data wydania
ISBN
9788375150902
liczba stron
512
język
polski
dodała
Sophie

Inne wydania

Czy ludzkość jest w stanie stawić czoła inwazji obcej cywilizacji tysiąckrotnie bardziej zaawansowanej niż nasza? Nie. Wystarczyły cztery fale kosmicznej inwazji, by z siedmiu miliardów ludzi ocalała zaledwie garstka. Rozrzuceni w różnych miejscach okupowanej planety walczą o przetrwanie. Od wymarłych miasteczek, przez płonące metropolie, po obozy uchodźców i tajne bazy wojskowe - każdy z...

Czy ludzkość jest w stanie stawić czoła inwazji obcej cywilizacji tysiąckrotnie bardziej zaawansowanej niż nasza?

Nie.

Wystarczyły cztery fale kosmicznej inwazji, by z siedmiu miliardów ludzi ocalała zaledwie garstka. Rozrzuceni w różnych miejscach okupowanej planety walczą o przetrwanie. Od wymarłych miasteczek, przez płonące metropolie, po obozy uchodźców i tajne bazy wojskowe - każdy z bohaterów powieści Yanceya próbuje przetrwać i zrozumieć, co się stało i kim są kosmici, który postanowili wymordować całą ludzkość.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2013

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

książek: 202
Blue Kuba | 2016-04-16
Przeczytana: 14 stycznia 2016

Pierwsza fala przyniosła ciemność. Druga fala odcięła drogę ucieczki. Trzecia zabiła nadzieję. Po czwartej wiedz jedno: nie ufaj nikomu. Teraz nadchodzi piąta fala.
Przemierzająca zgliszcza Ameryki Cassie próbuję uciec od istot, które tylko wyglądają jak ludzie. Zabijają wszystkich, z dnia na dzień zmniejszając liczę ocalałych. Cassie wie, że pozostanie żywą równa się z byciem samotną. To się zmienia, kiedy poznaje Evana Walkera. On może być jej jedyną okazją na przetrwanie.. albo zagrożeniem. Czy Cassie powinna mu zaufać? Czy zdąży odnaleźć sprzymierzeńców, zanim piąta fala położy kres ludzkości?

Bardzo podoba mi się okładka dzieła Yanceya. Mimo, że jest naprawdę minimalistyczna, to coś jest w niej takiego, że chce się na nią patrzeć i patrzeć. Rozdziały w Piątej Fali są naprawdę bardzo krótkie, co zdecydowanie ułatwiało mi czytanie. Zazwyczaj mają od dwóch do pięciu stron. Powieść także podzielona jest na bodajże trzynaście części i oprócz tego, że każda ma swój tytuł, wszystkie te części są od siebie zupełnie różne. Czcionka, jak to u Otwartego trzyma poziom i przyznam się Wam szczerze, że tak bardzo przyzwyczaiłem się do niej, że na każdą inną patrze nieufnym okiem.

Z początku podchodziłem do tej pozycji z pewnym dystansem. W końcu jest to science-fiction, czyli gatunek, który od wielu lat dzieli ludzi, a ja od jakiegoś czasu miałem straszną ochotę na powieść o tejże tematyce. Od razu muszę przyznać, że miałem co do Piątej Fali trochę inne oczekiwania. Liczyłem, że będzie to coś zupełnie innego, myślałem, że dostanę zupełnie odmienną opowieść, a nie taką, którą dostałem. Yancey napisał bardzo specyficzną książkę, która pozostanie w mojej pamięci na długi, długi czas! Powiem Wam, że powieść kupiłem celowo w starej okładce, bo wiecie, że większość książkoholików woli mieć na półce serie w jednolitej wersji. Tyle powiem!

Kosmici, apokalipsa, wojsko - powiem jedno, to odstrasza. Z początku jak czytałem książkę to nie czułem się przytłoczony przez te wszystkie informacje, jednak nie mogę ukrywać, że przez pierwsze 200 stron ciężko jest przebrnąć. Jednak, ma to swoje drugie dno - prześwietny styl pisania Yanceya. Autor używa tak dobrego poczucia humoru i powiem Wam, że świetnie mi się czytało głównie przez to. Jak na gatunek science-fiction powieść napisana jest w bardzo przystępny sposób. Dlaczego trudno przebrnąć przez początek? Trudno jest się połapać i przysłowiowo wbić w świat wykreowany przez autora. Niby jest to książka opowiadająca przygody Cassie.. ale chyba nie do końca - już Wam to wyjaśniam.

Od samego początku myślałem, że przez całą powieść będę czytał o Cassiopei i jej przygodach w apokaliptycznym świecie - a jednak nie! Po kilku częściach mamy pewien przeskok i czytamy o przygodach pewnego młodzieńca, który towarzyszy bratu naszej głównej bohaterki. Losy załogi bardzo przypadły mi do gustu i polubiłem wielu bohaterów, takich jak waleczna Ringer czy sam chłopak, który mimo wszystko ma dość ciekawe relacje z przeszłości Cassie i niego samego. Spodobał mi się taki jakby myk, który zastosował Yancey. Przygody obojga bohaterów pod koniec łączą się w bardzo przemyślany sposób i wszystko zamyka się w przysłowiowym kole.

Przedstawię Wam pokrótce bohaterów Piątej Fali, którzy nie ukrywam, że są bardzo ciekawi. Nasza główna bohaterka Cassiopeia to dziewczyna, która od początku wie czego chce. Sam wyobrażałem sobie ją jako twardą i niestety zbyt nawiną dziewczynę. Czy te cechy się wykluczają? Idąc dalej mamy Evana, czyli tego szczęśliwca, który stał się obiektem westchnień większości czytelniczek. Według mnie wątek Cassie i chłopaka został potraktowany w dość dziwny sposób, ale lećmy dalej. Ben, czyli z pozoru tępy mięśniak okazał być się bardzo mądrym i zaradnym chłopakiem - polubiłem go. Chyba najbardziej ciekawa postać, czyli Ringer zaimponowała mi totalnie. Tylko, nie mam pojęcia czym.

Pod koniec książki akcja znacznie przyśpiesza i wydarzenia, które miały miejsce w ostatnich 100 stronach były świetne! Nie sądziłem, że ktokolwiek potrafi napisać coś w taki sposób, że nie czytałem - tylko wręcz chłonąłem. Ekscytacja, podekscytowanie i ciągła chęć poznania co stanie się dalej towarzyszyły mi wręcz ciągle podczas lektury ostatnich stron. Po skończeniu Piątej Fali odpaliłem zwiastuny ekranizacji, która nadchodzi już w kwietniu i powiem Wam, że mój zachwyt nieco opadł. Mam nadzieje, że po prostu nie zniszczą tego aż tak bardzo *trzyma kciuki*.

Podsumowując Piąta Fala to kawał bardzo dobrego science-fiction dla młodzieży. Moje chęci co do tego gatunku zostały jak najbardziej zaspokojone i będzie mi bardzo miło jak polecicie mi jakiekolwiek książki z tego gatunku, oprócz Gry Endera, bo to oczywista oczywistość. Nie mogę doczekać się drugiego tomu! Polecam!


Moja ocena: 9/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dyrygent

"Muzyka wypełniła całe miasto, puste pola i wymarłe lasy wokół niego. Spadała na rosyjskich i niemieckich żołnierzy skulonych w okopach, pozbawia...

zgłoś błąd zgłoś błąd