Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piąta fala

Tłumaczenie: Marcin Wróbel
Cykl: Piąta fala (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,42 (2008 ocen i 331 opinii) Zobacz oceny
10
221
9
310
8
486
7
488
6
281
5
120
4
36
3
41
2
15
1
10
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The 5th Wave
data wydania
ISBN
9788375150902
liczba stron
512
język
polski
dodała
Sophie

Inne wydania

Czy ludzkość jest w stanie stawić czoła inwazji obcej cywilizacji tysiąckrotnie bardziej zaawansowanej niż nasza? Nie. Wystarczyły cztery fale kosmicznej inwazji, by z siedmiu miliardów ludzi ocalała zaledwie garstka. Rozrzuceni w różnych miejscach okupowanej planety walczą o przetrwanie. Od wymarłych miasteczek, przez płonące metropolie, po obozy uchodźców i tajne bazy wojskowe - każdy z...

Czy ludzkość jest w stanie stawić czoła inwazji obcej cywilizacji tysiąckrotnie bardziej zaawansowanej niż nasza?

Nie.

Wystarczyły cztery fale kosmicznej inwazji, by z siedmiu miliardów ludzi ocalała zaledwie garstka. Rozrzuceni w różnych miejscach okupowanej planety walczą o przetrwanie. Od wymarłych miasteczek, przez płonące metropolie, po obozy uchodźców i tajne bazy wojskowe - każdy z bohaterów powieści Yanceya próbuje przetrwać i zrozumieć, co się stało i kim są kosmici, który postanowili wymordować całą ludzkość.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2013

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

książek: 651
myślnik | 2013-09-14
Przeczytana: 12 września 2013

Rick Yancey przyłożył mi broń do piersi i strzelił,rozrywając moje serce na wiele krwawych kawałków...
Druga zimna lufa przy skroni...po kolei...czy równocześnie...bez znaczenia.
Przestałam istnieć kiedy echo wystrzału niosło się głuchą falą.
Rozpadłam się,a jednak nadal byłam sobą.
Umarłam,a ciągle żyłam.
Nie można zapomnieć tego kim się było.
Co się czuło.
Tego nie da się zapomnieć,tych słów nie da się zapomnieć.
Nawet jeśli zamkniesz oczy,a może zwłaszcza jeśli je zamkniesz "Piąta fala"pozostanie z tobą.

Rick Yancey mierzył w moje serca i strzelił,a na sekundę przed tym popatrzył mi głęboko w oczy i pewnie powiedział:
Wiesz dlaczego to robię.
Wiesz?
Abyś nigdy nie zapomniała co znaczy być człowiekiem!

G E N I A L N A!
Przeliteruje jeszcze raz,głośno i wyraźnie aby nie było wątpliwości...
G E - N I A - L N A!!!

Dobrze,że nie obgryzam już z nerwów paznokci,bo biedny by były te moje dłonie,oj biedne.
Nie streszczę wam fabuły,bo mam tylko emocje w sobie.
Jestem wirującą i pulsującą masą satysfakcji po przeczytaniu.
Nie będę wam nakreślać bohaterów,bo po co?
Niech ciekawość was poniesie w te rejony.
Cieszcie się z odkrywania każdego słowa.
Niech każda strona,będzie tajemnicą i przypuszczeniem w waszej głowie.
Cieszcie się każdym zdaniem.

Wariowałam z różnym natężeniem...nie mogłam czytać spokojnie,kiedy wiedziałam...kiedy na usta cisnął mi się więznący w krtani krzyk...
Uciekaj!Uciekaj,to zdrajca!
Nie mogłam nic zrobić,próbowałam przebić się przez szklaną barierę wchłaniającą każdy dźwięk - Uciekaj!
Patrzyłam bezczynnie jak kolejna jednostka,niczego nieświadomy ludzki umysł,pcha się wprost do nory wroga...nie mogłam nic,więc jedyne co robiłam to darłam się na całe gardło z nadzieją,że może...
Uciekaj głupku!
Nie słuchaj!
Do diabła,uciekaj!

Zanim rozpętało się piekło na Ziemi,zanim wroga cywilizacja...a może później,kiedy wszystko co złe spadało na ludzkość jak cios za ciosem...wtedy gdybanie i przypuszczenia to jedyne co istniało w ludzkich umysłach,poza przetrwanie.
I nawet wtedy nikt nie zdawał sobie sprawy,że przegraliśmy bo nie mieliśmy pojęcia co się święci.
Bezradni na starcie,chodź meta daleka...z nadzieją.
Fala za falą zmywała z powierzchni naszej planety kolejne miliony ludzi,a następnie załatwiliśmy się sami...tylko,że w głowach to nie byliśmy my.
Przegraliśmy już dawno temu,już wtedy kiedy niepozorne sowy przesiadywały na parapetach tysiąca ludzi,a płaski cień mknął po ścianach pokojów,gdzie w łóżkach spali niczego nieświadomi - my.
Przegraliśmy już wówczas,nie wiedząc.

Każde słowo autora to dla mnie jak strzał,to w głowę,to w pierś.
Każde zdanie godziło boleśnie.
Każdy rozdział rozrywał tętnice.
Leżałam na brudnej,ziemnej ziemi,krwawiąc.
Rick Yancey powinien być zakazany!
Gdyby inkwizycja nadal siała spustoszenie,czytanie tej książki byłoby wielką konspiracją.
Cicho...na paluszkach...gdzieś w kącie...przy świecy...z zapartym tchem.

Kocham tego gościa!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Mistrz i Małgorzata

Radziecka Rosja jest całkowicie ateistyczna, nie ma tu miejsca na rozważania o Jezusie(chyba, że chcesz dowieść, że nie istniał) ani jakiekolwiek mist...

zgłoś błąd zgłoś błąd