Nie przerywajcie karnawału

Tłumaczenie: Łukasz Nicpan
Seria: Biblioteka Dzieł Wyborowych [Alfa]
Wydawnictwo: ALFA
6,33 (3 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Don't Stop the Carnival (1965)
data wydania
ISBN
8371790589
liczba stron
611
słowa kluczowe
powieść amerykańska
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
erala

Bogaty nowojorski agent reklamowy, znużony swoim dotychczasowym życiem w otoczeniu broadwayowskiego high-life’u, przenosi się na karaibską wyspę, gdzie odnajduje swoją dawną wielką miłość. Różnorodne próby, jakim świeżo upieczony „pan hotelarz” zostaje poddany w nowym otoczeniu, składają się na barwną, zaskakującą i budzącą niesłabnące zainteresowanie fabułę, obficie okraszoną znakomitym...

Bogaty nowojorski agent reklamowy, znużony swoim dotychczasowym życiem w otoczeniu broadwayowskiego high-life’u, przenosi się na karaibską wyspę, gdzie odnajduje swoją dawną wielką miłość. Różnorodne próby, jakim świeżo upieczony „pan hotelarz” zostaje poddany w nowym otoczeniu, składają się na barwną, zaskakującą i budzącą niesłabnące zainteresowanie fabułę, obficie okraszoną znakomitym humorem. "Nie przerywajcie karnawału" to słowa zaczerpnięte z popularnej na wyspie piosenki. Życie tam przypomina istotnie nieustający karnawał, ale może się także kojarzyć z tragifarsą. A może po prostu takie – zdaniem Wouka – jest właśnie ludzkie życie pod każdą szerokością geograficzną, wszędzie i zawsze.

 

źródło opisu: IV strona okładki

źródło okładki: własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 242
darek_lask | 2018-11-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 listopada 2018

Bogaty agent nowojorski wcale nie był bogaty.
Hotel na Karaibach miał być podstawą utrzymania Normana i jego rodziny. Agent reklamowy nie mający nawet pojęcia o wyobrażeniu na temat pracy w branży hotelarskiej (zwłaszcza na Karaibach) decyduje się na porzucenie dotychczasowego życia. "Gluby ćłowiek" imieniem Atlas był spiritus movens tego nieprzemyślanego kroku.
Jest dokładnie tak, jak w przypadku mieszczucha z dziada pradziada przeprowadzającego się na wieś - straszno i śmieszno.
Rdzenni mieszkańcy wysepki stanowią dla Normana zagadkę: są tak różni w swoim podejściu do życia, pracy, obowiązków, mają inne zwyczaje, nawet mówią inaczej. Obrzydliwie bogaci goje stanowią kolejna odrębną grupę obok homoseksualistów, zwariowanych włóczęgów, wyrzutków społecznych i różnej maści dziwaków.
Oprócz hotelu Norman ma jeszcze inne zmartwienie: córkę i potencjalnego zięcia, którego oboje z żoną nazywają Dopust.
Wszystkie plagi spadające na świeżo upieczonego właściciela hotelu zapowiadają...

książek: 87
agbi | 2014-10-11
Na półkach: Przeczytane

Nie wciągnęła mnie wcale.Nie dałam rady przebrnąć.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd