Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

The cuckoo's calling

Cykl: Cormoran Strike (tom 1)
Wydawnictwo: Little, Brown
7,36 (28 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
13
7
7
6
5
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9781408703991
liczba stron
464
język
angielski
dodała
DarkFantasy

Inne wydania

Detektyw Cormoran Strike bada sprawę zabójstwa supermodelki. Po tym jak stracił nogę na minie w Afganistanie, ledwo wiąże koniec z końcem jako prywatny detektyw. Stracił jedynego klienta, a wierzyciele dobijają się do drzwi. Na dodatek rozstał się ze swoją dziewczyną i teraz mieszka w swoim biurze. I wtedy w drzwiach do jego biura staje John Bristow z niesamowitą historią: jego siostra,...

Detektyw Cormoran Strike bada sprawę zabójstwa supermodelki. Po tym jak stracił nogę na minie w Afganistanie, ledwo wiąże koniec z końcem jako prywatny detektyw. Stracił jedynego klienta, a wierzyciele dobijają się do drzwi. Na dodatek rozstał się ze swoją dziewczyną i teraz mieszka w swoim biurze.

I wtedy w drzwiach do jego biura staje John Bristow z niesamowitą historią: jego siostra, legendarna supermodelka, Lula Landry, znana wśród swoich przyjaciół jako Kukułka, kilka miesięcy wcześniej poniosła sławetną śmierć na skutek upadku z balkonu w Mayfair. Policja uważa, że to samobójstwo, ale John w to nie wierzy. Przypadek sprawia, że Strike zanurza się we wspaniałym świecie multimilionera, gwiazd rocka i zdesperowanych projektantów, wprowadzając go tym samym do każdego rodzaju przyjemności, nakłaniania, uwodzenia i ułudy, jakie są znane człowiekowi.

Możesz sądzić, że znasz detektywów, ale nigdy nie spotkałeś takiego jak Strike. Możesz sądzić, że znasz bogatych i sławnych, ale nigdy nie widziałeś ich wplątanych w takie dochodzenie.

 

źródło opisu: http://www.blog.pl/blog-harry-potter-kolekcja_blog...(?)

źródło okładki: http://www.mulhollandbooks.com/books/springsummer-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 600
Littleveronica | 2016-08-30
Przeczytana: 29 marca 2016

Kiedy J.K. Rowling wydała ostatni tom Harry'ego Pottera, wszyscy zastanawiali się, co dalej. Pieniędzy autorka miała tyle, że nie musiała raczej martwić się o spokojną starość, a za tym żerować na sukcesie serii o młodym czarodzieju i próbować dopisywać kolejnych części. Ku zaskoczeniu wielu, jej kolejną publikacją był "Trafny wybór", pozostający w nurcie powieści obyczajowych (oraz na mojej liście "Do przeczytania"). A potem długo nic. Trochę później krytycy, jak i czytelnicy podnosili brew ze zdziwienia po lekturze "Wołania kukułki", rzekomego debiutu pisarza o nazwisku Galbraith. Nie zajęło im długo rozszyfrowanie, kto naprawdę stał za sukcesem tego znakomitego kryminału. Nikt inny, jak pani Rowling we własnej osobie, gotowa spróbować swoich sił w zupełnie nowym gatunku.

O dobrych książkach zawsze trudno mi coś powiedzieć - bo ile można lać lukru. W przypadku "Wołania kukułki" trudno jest powiedzieć coś oryginalnego, ale z pewnością można stwierdzić, że jest to kryminał z krwi i kości. Sam początek książki to małe trzęsienie ziemi - Lula Landry, top modelka, piękna, bogata i mająca przed sobą świetlaną karierę, wyskakuje z balkonu. Ginie na miejscu. Policja zakłada, że było to samobójstwo, jednak zbyt wiele rzeczy wskazuje na to, że Lula nie chciała wcale żegnać się z życiem. Ta sprawa spada (sic!) z nieba Cormoranowi Strike'owi, który potrzebuje dobrego śledztwa, żeby utrzymać swoje podupadające biuro detektywistyczne.

Sama postać Cormorana to dla mnie wzór dobrego konstruowania postaci. Strike ma niecodzienną przeszłość. Zanim otworzył własne biuro detektywistyczne, przebywał w Afganistanie, gdzie w wyniku wypadku stracił jedną nogę. Pomimo tego, układało mu się jak dotąd chociaż życie prywatne: mieszkał ze swoją piękną i odnoszącą sukcesy dziewczyną. Wszystko jednak zaczęło się psuć i jego z związek z Charlotte zakończył się z fajerwerkami, tym samym zmuszając Cormorana do zamieszkania we własnym biurze. Cóż, kiedy nie ma się gdzie pójść, nawet podłoga okazuje się dostatecznie wygodnym miejscem do spania. Jakby tego było mało, na głowę zwaliło mu się jakieś młode dziewczę z agencji pracy tymczasowej. Robin dopiero co się zaręczyła i choć ślub zaprząta jej głowę, dziewczyna z energią przystępuje do stawiania biura na nogi.

Cormorana nie stać na utrzymanie asystentki, więc jasnym jest, że Robin niedługo odejdzie. Szybko jednak okazuje się, że śledztwo jest skomplikowane na tyle, że każda pomoc się przyda. Inicjatywa Robin często wykracza poza porządkowanie papierów i wkrótce razem ze Strikiem zaczynają tworzyć zgrany zespół. Rowling genialnie zestawiła ze sobą dwie tak różne osobowości - mrukliwego i zdecydowanego Cormorana z uroczą, ale entuzjastyczną i obdarzoną niemałą inteligencją interpersonalną Robin.

To, co zasługuje na duży plus, to z pewnością język, jakim posługuje się tu Rowling. Książkę czytałam w oryginale, więc nie mogę odnieść się do jakości polskiego tłumaczenia, ale angielska wersja nie pozostawiała nic do życzenia. Zdania były pięknie zbudowane, słownictwo zróżnicowane. Podobało mi się to, że każda z postaci miała "swój" język. Mieszkańcy ubogich dzielnic mówili typowym dla nich dialektem, inaczej wypowiadał się surowy Strike, czy bywalczynie najmodniejszych knajp i klubów w Londynie. Język postaci wpłynął na mój odbiór całości powieści jako ukazującej wiarygodny i nieoczywisty często świat.

Rowling zdecydowała się skierwać śledztwo w realia najbogatszych mieszkańców stolicy. Prowadząc śledztwo, Cormoran zagląda na plan sesji zdjęciowej i wychodzi do modnych klubów. Patrzy jak leje się alkohol, zauważa kolejne romanse i zdrady, podsłuchuje ploteczki. Świat celebrytów jest tu odmalowany (jak mniemam) wiernie i barwnie. Tym samym, dla mnie to coś nowego w kryminale - dotąd nie natknęłam się na wiele takich, które traktowałyby o zabójstwie sławnej osoby.

Próbowałam się zastanowić, co nie podobało mi się w "Wołaniu kukułki" i nie wpadłam na nic poza tym, że nie była to książka, którą czytałam z zapartym tchem. Niemniej, historia porządnie mnie wciągnęła i zdążyłam się związać z Cormoranem oraz Robin na tyle mocno, że tupię już nóżką ze zniecierpliwienia w oczekiwaniu na moment, kiedy druga część wpadnie w moje ręce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W Imię Boże!

Wstrząsnęła mną ta książka. Dosłownie. Nie ma w niej opisów rzezi czy rozstrzelań. Jest, chciałoby się rzec, nudny opis trudnej codzienności dwójki...

zgłoś błąd zgłoś błąd