Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie moje życie

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,76 (34 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
5
7
10
6
7
5
5
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
D'autres vies que la mienne
data wydania
ISBN
9788308052235
liczba stron
328
język
polski
dodała
Ag2S

Codziennie od sześciu miesięcy, z własnej woli, spędzam kilka godzin przed komputerem i piszę o tym, co budzi mój największy z możliwych strach: o tym, czym jest śmierć dziecka dla rodziców, śmierć młodej kobiety dla jej dzieci i męża. Życie uczyniło mnie świadkiem tych dwóch nieszczęść, jednego po drugim, i obarczyło — tak przynajmniej to zrozumiałem — zadaniem opowiedzenia o nich....

Codziennie od sześciu miesięcy, z własnej woli, spędzam kilka godzin przed komputerem i piszę o tym, co budzi mój największy z możliwych strach: o tym, czym jest śmierć dziecka dla rodziców, śmierć młodej kobiety dla jej dzieci i męża. Życie uczyniło mnie świadkiem tych dwóch nieszczęść, jednego po drugim, i obarczyło — tak przynajmniej to zrozumiałem — zadaniem opowiedzenia o nich. Oszczędziło mi podobnych tragedii i modlę się, żeby to się nie zmieniało.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2565/N...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (126)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 461
orzech | 2017-02-23
Na półkach: Po francusku

Zabierając się za "Nie moje życie" wiedziałam, że moja pierwsza książka tego popularnego francuskiego pisarza nie będzie lekturą łatwą i przyjemną. Jak pogodzić się z utratą własnego dziecka? Jak stawić czoło śmiertelnej chorobie? Jak dalej żyć bez ukochanej osoby u swego boku? Tych i wiele innych pytań nasuwa się w trakcie czytania tej niezwykle przejmującej powieści.

Historia bierze swój początek w Sri Lance w 2004 roku, gdzie Emmanuel Carrère spędza wakacje. Wśród wielu ofiar śmiertelnego tsunami, które tego roku nawiedza południowo wschodnią Azje, znajduje się również czteroletnia córeczka jego przyjaciół. Po powrocie do Francji dociera do niego wiadomość o ciężkiej chorobie szwagierki, która umiera po kilkumiesięcznej walce z chorobą. Te dwa tragiczne wydarzenia zmobilizowały autora do napisania bardzo osobistej książki o życiu osób, z którymi zetknął go los.

"Nie moje życie" jest nie tylko smutną i wstrząsajacą relacją o chorobie i cierpieniu. To także pasjonująca historia...

książek: 2295
zoso | 2017-05-17
Na półkach: Wymienię/sprzedam
Przeczytana: 16 maja 2017

Czytając,jakiś czas temu,interesujące i intrygujące "Królestwo",tegoż autora,obiecałem sobie,że sięgnę wkrótce po jakąś inną jego powieść.Los chciał,że wpadła mi w ręce niniejsza pozycja.Zachęcony,dodatkowo, notką z tylnej części okładki z ogromną nadzieją na nieprzeciętną i ciekawą lekturę rozpocząłem czytanie.W miarę jednak posuwania się do przodu mój entuzjazm do lektury powoli gasł,by w środkowej części powieści przemienić się w nudę i chęć jak najszybszego dobrnięcia do końca.Dlaczego tak się stało?No cóż notka z tyłu książki zapowiadała ciekawą powieść natury psychologicznej.Miało być o ludziach,którzy stają przed obliczem ogromnych i nagłych tragedii,jakie dotykają ich rodziny i najbliższych.I rzeczywiście tak jest,ale tylko gdzieś, w około połowie książki.Reszta to jakiś dopełniacz,zapełniacz,nie wiem jak to nazwać o karierze prawniczej umierającej bohaterki i jej przyjaciela z sądu.Prawa konsumenckie,przepisy i kruczki prawne,przykłady rozpraw.Nuuuda!!!Po co?Chyba tylko po...

książek: 154
Agata | 2013-12-17
Na półkach: Przeczytane

Piękna książka. Napisana w stylu, który kojarzy mi się z Camusem: uczciwie do bólu i zarazem delikatnie, wzruszająco, tkliwie. Gdyby nie to, można byłoby uznać ją za reportaż, sam w sobie bardzo wartościowy i oparty na rzetelnej dziennikarskiej pracy (relacja z pracy "sądów niższej instancji" i toczącej się między "lewicującymi" i "prawicowymi" sędziami batalii, jest fascynująca). I gdyby nie to, że pisząc o śmierci na Cejlonie, o walce z nowotworem i stawaniu twarzą w twarz ze śmiercią bohaterów swej opowieści - i tylu innych opowieści - sam autor staje przed nią. Patrząc na tych, którzy walczą z rozpaczą i śmiercią, sam zbiera odwagę do życia, której mu brakowało. Baaaardzo długo.

książek: 282
Joanka | 2013-10-12
Na półkach: Z wydawnictw
Przeczytana: 12 października 2013

http://klubrecenzentaksiazki.blogspot.com/2013/10/73-emmanuel-carrere-nie-moje-zycie.html

Chyba już dawno nie miałam w rękach powieści, która tak dotkliwie zawładnęłaby moimi uczuciami. Najpierw się w niej zakochałam, później znienawidziłam, a na koniec obdarzyłam szacunkiem. Razem z nią się śmiałam i razem płakałam. Opowieść Carrère’a jest nadzwyczaj autentyczna.

Emmanuel Carrère tak naprawdę niczego nie ‘wziął z głowy’. Wszystko w „Nie moim życiu” wydarzyło się naprawdę. Każda osoba, która pojawia się na kartach powieści istnieje lub istniała: ma swoją metrykę w urzędzie i zdjęcia w albumach. Carrère podjął się więc zadania niezwykle trudnego – opisania osób rzeczywistych, przedstawienia ich jako bohaterów książki. [Chociaż oczywiście i tak znajdą się tacy, co to stwierdzą, że jakże to, że nie ma nic prostszego niż spisanie tego, co się już wydarzyło. Zgadzam się. Nie ma nic prostszego niż zapisanie przeszłości. I nie ma nic trudniejszego od nadania takiej historii...

książek: 942
anetapzn | 2013-12-16
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 16 grudnia 2013

Niepozorna, niezbyt gruba książeczka, po której nigdy nie spodziewałabym się takiego ogromu emocji, uczuć. Myślałam, że będzie to ot taka sobie opowiastka o życiu, jakich wiele. Faktycznie, jest to opowieść o życiu, ale opowieść wyjątkowa.
O czym w sumie jest tak książka, oprócz tego, że o życiu? Przede wszystkim o ludziach, o tych, którzy nas otaczają i których obecności jesteśmy w pełni świadomi oraz o tych, którzy są, a o których tak na prawdę nie wiemy.
To także opowieść o jednym wydarzeniu, które trwa kilkadziesiąt sekund, a może zmienić życie nie tylko nasze, ale wielu, naprawdę wielu osób.
Gwarantuję, że w trakcie lektury tej książki kilkakrotnie zatrzymacie się, pomyślicie, jakie jest wasze życie, jak można je zmienić, lub jakie macie szczęście, choć na co dzień tego nie dostrzegacie.
Autor opisuje wiele historii, a jakby jedną i tę samą. Co istotne, nic nie jest wymyślone, wszystkie historie zdarzyły się naprawdę, wszyscy opisani ludzie istnieli. Poznamy tragedię po...

książek: 230
Krzysiek | 2015-07-28
Na półkach: Posiadam

Są takie dni i zdarzenia które zmieniają wszystko. To piękna historia egocentrycznego pisarza zderzonego z wielką tragedią i ludźmi w niej zanurzonymi. To opowieść o człowieku, który postanowił zbadać w końcu i świat i ludzi dookoła siebie. Bardzo smaczne, choć momentami bolesne.

książek: 313
ginger05 Gosia | 2013-10-02
Na półkach: Chcę w prezencie
Przeczytana: 03 października 2013

autentyczna

książek: 114
Sylllaa | 2017-09-25
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 25 września 2017
książek: 963
julla | 2017-09-06
Na półkach: 2017
Przeczytana: 06 września 2017
książek: 39
ANNA | 2017-08-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 sierpnia 2017
zobacz kolejne z 116 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Oczywiście jak słusznie się domyśliliście, nasz cykl nie zmienia nazwy na „Nie czytamy w weekend” - to był żart primaprilisowy, Niespodziewane przyszła do nas wiosna - więc ciężko jest usiedzieć w domu, na szczęście zawsze do plecaka/ torebki można wrzucić książkę lub kindla i ruszyć poczytać na łonie natury - do czego Was gorąca zachęcamy. Zobaczcie, co będziemy ze sobą dźwigać w ten weekend.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd