Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sergio Ramos

Tłumaczenie: Katarzyna Górska
Wydawnictwo: Pascal
6,87 (69 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
7
8
11
7
15
6
15
5
6
4
5
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sergio Ramos. De Pura Raza
data wydania
ISBN
9788376422084
liczba stron
206
słowa kluczowe
sport, futbol, Real Madryt
język
polski
dodała
joly_fh

Sergio Ramos. Obrońca nie do przejścia. Pewny siebie brutal czy wszechstronny piłkarz o profilu lidera? Wytatuowany przystojniak czy zawodnik, o którym marzą dyrektorzy sportowi wielu klubów? Znakomity, pełen anegdot portret piłkarza Realu Madryt i hiszpańskiej reprezentacji. Gratka dla wszystkich fanów futbolu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Pascal, 2013

źródło okładki: www.ksiegarnia.pascal.pl

Brak materiałów.
książek: 782
malaMi | 2015-01-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 grudnia 2014

Biografie wciąż aktywnych sportowców mają zarówno swoje plusy jak i minusy. Głównym zarzutem jest oczywiście to, że szybko tracą na aktualności, bo przecież dany sportowiec, a w szczególności piłkarz, z każdym sezonem może dorzucić do swojego dorobku coś nowego. Ale pisanie o piłkarzach, którzy obecnie są na topie, to także gwarancja sukcesu i perspektywa wielu sprzedanych egzemplarzy. Nie jestem przeciwniczką takich rozwiązań, sama często sięgam po tego typu biografie, jednak coraz częściej mam w stosunku do nich mieszane odczucia. I tak „Sergio Ramos. Obrońca nie do przejścia” nie jest książką do końca złą, ale niedokładną, odrobinę już nieaktualną i pisaną po łebkach.

Mimo wszystko, jest to publikacja o tyle lepsza od czytanej przeze mnie ostatnio biografii Raula, że nie skupia się tylko i wyłącznie na meczowych statystykach. Pokazuje Sergio z innej perspektywy, sporo miejsca poświęcono jego pasjom i charakterowi. I rzeczywiście – można się czegoś nowego o piłkarzu dowiedzieć, co jest według mnie dużą zaletą. „Sergio Ramos. Obrońca nie do przejścia” zalicza fatalny start, ale kiedy już się człowiek przyzwyczai do tej nienaturalnej odmiany imion (Sergiem Ramosem, Cristianem Ronaldem, Florentinem Perezem, itd.) robi się odrobinę bardziej przystępnie. Powiedzieć, że to dobra książka to za dużo, ale fani piłkarza śmiało mogą poświęcić jej chwilę – dosłownie, bo ogromna czcionka + mała ilość stron gwarantują szybkie uporanie się z lekturą.

Niezaprzeczalnie mierzi ta nienaturalnie brzmiąca odmiana nazwisk, ale zrzucam na karb tłumaczki, autora się w tej akurat kwestii nie czepiam. Czepiam się za to, że swoją książkę potraktował ni mniej ni więcej jak dobry sposób na zarobienie trochę dodatkowych pieniędzy i możliwość obejrzenia swojego nazwiska na okładce, bo ani trochę się do niej nie przyłożył. Chronologia wydarzeń gdzieś się zagubiła, język też pozostawia wiele do życzenia, przypominając mi szkolne wypracowanie na temat ulubionego piłkarza, a wszystkie informacje, które autor wspomina można by jeszcze o połowę skrócić (albo zmniejszyć czcionkę) i zaoszczędzić papier. A wystarczyło odrobinę się postarać, zrobić głębszy research, napisać więcej i dokładniej, zamiast wydawać książkę niestarannie napisaną, której wiele można zarzucić.

Wydawałoby się, że przez półtorej roku, które minęło od czasu wydania książki i uaktualnienia jej przez wydawnictwo Pascal, niewiele mogło się w życiu piłkarza zmienić. A jednak, ponad wszystko inne zmieniło się jedno - Sergio Ramos spełnił marzenie, które wielokrotnie podkreśla Pepe Garcia-Carpintero - strzelił decydującego gola w finale Ligii Mistrzów. Czytając "Obrońcę nie do przejścia" bardzo mi tego brakowało, bo gol 93:48 od razu zyskał miano legendarnego, ale równie dobrze mogę obwiniać autora o to, że słońce wschodzi na wschodzie. Nie mógł przecież przewidzieć przyszłości, ale to dobrze obrazuje podstawowy problem w biografiach piłkarzy, którzy nie zawiesili jeszcze butów na kołku.

Książka jest tylko przeciętna, chociaż nie można ujmować jej kilku zalet, takich jak rzetelne opisy pod zdjęciami czy ciekawostki z prywatnego życia piłkarza. To jednak za mało - pozostaje mieć nadzieję, że na solidną biografię jednego z najlepszych defensorów na świecie przyjdzie jeszcze czas po skończeniu kariery.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Młot Thora

Kolejna część przygód Magnusa Chase i ponownie wyścig z czasem. Dodatkowo rozszerzanie koła zapoznawczego, nowy współlokator... albo współlokatorka -...

zgłoś błąd zgłoś błąd