Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Życie, piękna katastrofa. Mądrością ciała i umysłu możesz pokonać stres, choroby i ból

Tłumaczenie: Dariusz Ćwiklak
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,46 (74 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
14
8
18
7
22
6
10
5
1
4
2
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Full Catastrophe Living
data wydania
ISBN
9788375547436
liczba stron
592
słowa kluczowe
stres, medytacje, duchowość
język
polski
dodała
joly_fh

Stres. Otacza nas zewsząd, przenika w głąb, wysysa z nas energię, osłabia zdrowie i sprawia, że jesteśmy bardziej podatni na lęk i depresję. Książka Życie piękna katastrofa powstała podczas słynnego programu ograniczania stresu w oparciu o samoświadomość. Jon Kabat-Zinn wskazuje w niej, jak stosować naturalne metody, by uzdrowić ciało i ukoić ducha. Opisane przez niego praktyki nauczą cię jak...

Stres. Otacza nas zewsząd, przenika w głąb, wysysa z nas energię, osłabia zdrowie i sprawia, że jesteśmy bardziej podatni na lęk i depresję. Książka Życie piękna katastrofa powstała podczas słynnego programu ograniczania stresu w oparciu o samoświadomość. Jon Kabat-Zinn wskazuje w niej, jak stosować naturalne metody, by uzdrowić ciało i ukoić ducha. Opisane przez niego praktyki nauczą cię jak radzić sobie z chronicznym bólem, zmęczeniem i stresem - przyczyną wielu chorób. Dowiesz się, jak łatwo można ograniczyć niepokój i uczucie paniki, jak dzięki jodze i medytacji odzyskać równowagę, poprawić jakość życia i relacji z innymi.

Życie piękna katastrofa to książka dla każdego, kto chce prowadzić zdrowe i pełne spokoju życie.

 

źródło opisu: Czarna Owca, 2013

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 927
bibliofilka | 2013-11-02
Przeczytana: 01 listopada 2013

W filmie Nikosa Kazantzakisa "Grek Zorba" pojawia się pewien dialog. Młody towarzysz Zorby pyta go w pewnej chwili: "Zorba byłeś kiedyś żonaty?". Na to Zorba odpowiada: "A czyż nie jestem mężczyzną? Oczywiście, że byłem żonaty. Żona, dom, dzieci, wszystko... pełna katastrofa". I to wcale nie było narzekanie, że małżeństwo i dzieci to katastrofa. Zorba w tej odpowiedzi zawarł szacunek dla bogactwa życia i nieuchronności wszystkich jego dylematów, żalów, tragedii i ironii. "Tańczy" w wichrze pełnej katastrofy, celebruje życie, śmieje się z siebie, nawet w obliczu osobistego upadku i porażki. Dzięki temu nigdy nie jest zbyt długo przybity, nie pokona go ani świat, ani jego własna bezmyślność. Dla niego zmierzenie się z pełną katastrofą oznacza odnalezienie i pogodzenie się z tym, co w nas samych najbardziej ludzkie.

Katastrofa przecież nie oznacza tragedii. Mimo, że składają się na nią kryzysy, załamania i drobiazgi, które się nam nie układają. To raczej smutna potęga naszych życiowych doświadczeń. Życie wciąż płynie i wszystko, co wydaje nam się stałe, jest jedynie tymczasowe i wciąż się zmienia. Mowa tu o naszych ideach, opiniach, związkach, posadach, majątku, ciałach, o wszystkim. "W tej książce będziemy się uczyć i ćwiczyć sztukę akceptacji pełnej katastrofy. Będziemy to robić po to, by życiowe burze, zamiast zniszczyć czy ograbić z sił i nadziei, wzmocniły nas i nauczyły czegoś o życiu, rozwoju i zdrowieniu w świecie pełnym tymczasowości przemian, a czasami wielkiego bólu". [str.31] I tak w istocie jest, sedno tkwi tu w zrozumieniu jednego - czynniki umysłowe i emocjonalne, czyli sposób, w jaki myślimy i zachowujemy się, mogą mieć znaczący wpływ - dobry lub zły - na nasze zdrowie fizyczne i na naszą zdolność do uporania się z chorobą czy obrażeniami.

„Carpe diem” – to motto wielu ludzi, taka pseudosentencja, której sami do końca nie rozumieją. Chwytaj dzień, żyj dniem, żyj chwilą. W życiu wcale nie chodzi o to, aby żyć chwilą, tylko żyć w danej chwili. „Carpe diem" – ma więc wydźwięk hedonistyczny i bynajmniej nie oddaje sensu życia. Sedno tkwi w tym, aby odnaleźć sposob, jak można wsłuchać się we własne ciało i umysł, by bardziej zaufać własnemu doświadczeniu. Uwierzyć w to, że można żyć, patrzeć na problemy, zaakceptować pełną katastrofę i sprawić, że życie będzie bardziej radosne i bogate. Aby wykorzystywać każdą chwilę, nawet jeśli jest to chwila bólu, smutku, rozpaczy czy strachu. To „wykorzystywanie chwil” to przede wszystkim regularna, pełna praktyka świadomego przeżywania każdej chwili, czyli „uważna obecność”, pełne „posiadanie” każdej chwili życia, dobrej, złej, pieknej czy brzydkiej. To właśnie istota życia z pełną katastrofą. Takie pielęgnowanie uważnej obecności nazywanie jest istotą medytacji buddyjskiej. Jednak nie trzeba wyznawać buddyzmu, aby pewne elementy wprowadzić do swojego życia, gdyż istota medytacji jest uniwersalna. Jest również niezależna od ideologii, ta uważna obecność jest potężną siłą umożliwiającą zrozumienie siebie i zdrowienie. Tak przynajmniej twierdzi autor.

Całą pozycję czyta się bardzo przyjemnie, choć chwila nieuwagi i ma się wrażenie, że już się o tym czytało lub słyszało. Najwartościowszym dla mnie był rozdział na temat rodzajów stresu, na czym on polega i jaką ma wartość świadome przezywanie stresujących sytuacji, po to, byśmy mogli skuteczniej sobie w nich radzić. Na koniec autor zmieszcza dodatki – kalendarzyk świadomości przyjemnych i nieprzyjemnych zdarzeń oraz kalendarzyk świadomości trudnych i stresujących rozmów. Proponuje na początek, aby świadomie przeżyć jedno przyjemne zdarzenie, a potem zapisywać jak reagowało nasze ciało, jakie nastroje nam towarzyszyły, jakie myśli były z nami, gdy to opisywaliśmy. To oczywiście tylko przykład ćwiczenia, ale pomysł spodobał mi się bardzo. Cała książka może być swoistą terapią. Na pewno pokazuje inny sposób patrzenia na siebie, na własne życie, na sukcesy i porażki. To zaproszenie w podróż do samorozwoju oraz odkrywania wewnętrznych sił do zdrowienia i radzenia sobie z pełną katastrofą. Teorię mam więc opanowaną, teraz zajmę się praktyką.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Garść pierników, szczypta miłości

Książka Natalii Sońskiej to całkiem przyjemna opowieść dla romantyczek i wielbicielek świątecznego ciepła. Autorka pokazuje Nam Hanię jako silną i ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd