Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarla. Poszukiwacze

Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Cykl: The Search for WondLa (tom 1)
Wydawnictwo: Znak emotikon
7,61 (49 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
9
8
11
7
12
6
5
5
3
4
1
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Search for WondLa
data wydania
ISBN
9788324019557
liczba stron
472
słowa kluczowe
Jerzy Kozłowski
język
polski
dodała
Ag2S

Nigdy nie porzucaj wyobraźni! Eva Dziewięć nigdy nie widziała innego człowieka. Ani słońca, nieba czy drzew. Tak właściwie to nigdy nie opuszczała swego podziemnego domu. Wszystko zmienia się, gdy na jej bezpieczne schronienie napada groźny stwór Bestiil, który czyha na jej życie. Eva zmuszona jest uciekać. Na powierzchni okazuje się jednak, że jest tam jedynym człowiekiem. Świat zamieszkują...

Nigdy nie porzucaj wyobraźni!

Eva Dziewięć nigdy nie widziała innego człowieka. Ani słońca, nieba czy drzew. Tak właściwie to nigdy nie opuszczała swego podziemnego domu. Wszystko zmienia się, gdy na jej bezpieczne schronienie napada groźny stwór Bestiil, który czyha na jej życie.
Eva zmuszona jest uciekać. Na powierzchni okazuje się jednak, że jest tam jedynym człowiekiem. Świat zamieszkują najróżniejsze istoty, niepodobne do niczego, o czym Eva dotąd się uczyła.
Czy Eva w ogóle znajduje się na Ziemi? Czy trafi na ślad ludzi? Czy dowie się gdzie i kim jest?
W pełnej przeszkód podróży przez nieznane pomagają jej Tułaczowiec, wielki Otto i robot Mat.
Wędruj razem z Evą i jej przyjaciółmi, naucz się orbońskiego alfabetu i przede wszystkim nigdy nie porzucaj wyobraźni!

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3812,Czarla-Poszukiwacze

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 368
Avenix | 2013-09-24
Przeczytana: 22 września 2013

"CzarLa. Poszukiwacze" to pierwszy tom trylogii, napisanej przez Tony'ego DiTerlizzi'ego. Amerykańskiego pisarza powieści fantastycznych dla dzieci znam dzięki serii "Kroniki Spiderwick", w której zaczytywałem się w dzieciństwie. Gdy nadarzyła się okazja, aby zapoznać się z jego najnowszym dziełem, nie zwlekałem. Świat, jaki ukazał mi DiTerlizzi zachwycił mnie a historia wciągnęła tak, że nie mogę się od niej uwolnić.

Eva Dziewięć zamieszkuje wraz z Mat - robotem, który opiekuje się nią od dzieciństwa - Sanktuarium. Dziewczyna czuje się szczęśliwa i oddaje się treningom, aby w przyszłości móc wyjść na powierzchnię, której nigdy jeszcze nie widziała. Niecierpliwa oraz głodna przygód po kryjomu wymyka się do swojej tajnej kryjówki, w której trzyma swoje "skarby" oraz wszędzie, gdzie jest w stanie, szuka wskazówek, które powiedziałyby jej cokolwiek o jej pochodzeniu, rodzinie, społeczeństwie. Jej rozmyślania nad tym, czemu jest jedyna, zostają gwałtownie przerwane, gdy do Sanktuarium włamuje się Intruz, niszcząc wszystko na swojej drodze. Eva, mimo, iż wciąż niegotowa na samodzielną wyprawę na powierzchnię, zmuszona jest uciekać, aby ratować życie. To, co tam zobaczy, przerośnie jej najśmielsze oczekiwania. Świat zupełnie inny od tego, o jakim słyszała. Na dodatek niebezpieczny. A Intruz wciąż nie daje za wygraną...

Już od samego początku, książka zachwyciła mnie odmiennością świata przedstawionego. Książki fantastyczne mają to do siebie, że wyłania się z nich całkowicie nieznany nam wcześniej obraz. Niesie on ze sobą wiele wspaniałych, funkcjonalnych gadżetów, nowe miejsca i idee. Świat w "CzarLi" jest jednak o wiele bardziej skomplikowany. Mam wrażenie, że DiTerlizzi od podstaw zbudował wszystko, co Eva poznaje wraz ze swoimi przyjaciółmi. Flora i fauna są tak bardzo odmienne od ziemskiej, że czasem trudno było sobie wyobrazić niektóre gatunki. Chodzące lasy, żywiące się zwierzętami? Czemu nie... Ogromne, opancerzone monstra? Nie ma sprawy. Wszystko, co spotykamy na planecie głównej bohaterki jest zupełnie odrębne i stanowi jedynie wyobrażenie autora. Dowolnie dobierał on składniki i oddał gotowy świat, który mnie osobiście zachwycił. Natura była nieskażona i żyła swoim życiem a istoty ją zamieszkujące były jej nieodłączną częścią. Obok tego wszystkiego, była Eva, która o niczym nie miała pojęcia. Musiało zatem być ciężko...

Akcja już od pierwszych rozdziałów pędzi bardzo szybko. Z początku poznajemy zwyczajne życie w Sanktuarium, potem jednak wszystko zostaje wywrócone do góry nogami; zaczyna się podróż w nieznane. Przez całą książkę historia utrzymuje dynamiczne tempo. Choć bywają chwile postoju, nie są one bynajmniej nudne. Przez całą książkę Eva poznaje swoją własną historie. Czytelnik towarzyszy jej w tej podróży w poszukiwaniu samej siebie i jest co najmniej tak samo podekscytowany jak bohaterka. Gdzie jest, kim jest, czemu jest sama? To główne pytania, na które eskapada poszukuje odpowiedzi. Może się to okazać jednak zbyt trudne. Choć głównym motywem książki jest podróż do nieznanego celu, po drodze - jak można by się spodziewać - dzieje się naprawdę wiele. W każdym z mijanych miejsc wyprawa zatrzymuje się, aby odpocząć i zregenerować siły. Eva oraz Mat mają wtedy niepowtarzalną szansę poznać obcą krainę od wewnątrz ale spokój zawsze ma swój kres. Wrogowie nigdy nie dają za wygraną a historia po woli zmienia się w "złap mnie, jeśli potrafisz" z momentami spokoju i czasem na poznawanie planety. Bywało to niestety nieco męczące, ale na szczęście nie wpłynęło znacząco na odbiór całej książki.

Aby dobrze ukazać fantastyczny świat oraz umiejętnie rozwijać akcję, potrzeba talentu i dobrego pomysłu. DiTerlizzi udowodnił, że potrafi pisać naprawdę świetnie. Wszystko, co czytelnik mógł w "CzarLi" spotkać, było szczegółowo opisywane. Opisy nie były ani za długie, ani zbyt krótkie - pozwalały na dokładne wyobrażenie sobie zamysłu bohatera i nie nudziły, przeciwnie, były wręcz pożądane i stanowiły ważny element książki. Dodatkowo, autor posługuje się lekkim i prostym językiem, typowym dla książek dla dzieci i młodzieży. W książce pojawiało się również wiele nowych słów nazywających nowe gatunki lub gadżety skonstruowane przez człowieka.

W "CzarLi" niezwykłym uzupełnieniem książki są ilustracje narysowane przez samego DiTerlizzi'ego. Myślę, że warto zwrócić na szatę graficzną lektury uwagę. Rysunki były przejrzyste i dobrze nakreślały daną sytuację. Dzięki nim mogliśmy dowiedzieć się, jaką wizję miejsca i postaci miał autor, porównać ją z własną i w razie potrzeby ustosunkować się. Przyznam, że bywało tak, iż obrazki pomagały mi wyobrazić sobie stworzenia, których nie miałem prawa nigdy w życiu widzieć. Cieszę się, że pisarz zdecydował się urozmaicić w taki sposób swoją baśń.

Warto powiedzieć również kilka słów o bohaterach książki. Eva to zaradna i sprytna dziewczyna, odważna ale wrażliwa. Mat to typowy robot-matka. Najmądrzejsza, najlepiej poinformowana i ciągle wszystkich poprawiająca. Tułacz to kompan podróży zawsze pomagający w potrzebie. Postacie są naprawdę przyjacielskie i da się je lubić. Z przyjemnością śledzimy ich podążania i kibicujemy im w kryzysowych sytuacjach. Mimo wszystko, bohaterowie są mało ambitni. Poznajemy ich z najlepszej strony i nie zauważyłem u nich ani jednej negatywnej cechy. Może nie są ideałami, ale zmierzają w tym kierunku. Rozumiem to, gdyż jest to książka skierowana głównie do młodszego czytelnika, który może uznać bohaterów za autorytety ale DiTerlizzi mógł jednak postarać się, aby postacie nie były tak papierowe.

Czas na podsumowanie. Bardzo ciężko napisać recenzję tak dobrej książki fantastycznej. Rzadko zdarza się, żebym po zakończeniu lektury tak długo i często o niej myślał, rozważał kolejne scenariusze i zgłębiał świat zaprezentowany przez autora. Pomysł DiTerlizzi'ego jest naprawdę świetny a wykonanie nie pozostawia wiele do życzenia. Jedyne co przeszkadzało mi w książce, to nieco zbyt wyidealizowani bohaterowie, oraz ich nadzwyczaj szczęśliwe wychodzenie ze wszelkich opresji. Gdyby przymrużyć na to oko, lektura wydaje się być niezwykłą i obowiązkową pozycją dla miłośników książek fantasy o przygodach, z motywem podróży. Mimo końca pierwszej części, tajemnica bynajmniej nie została rozwikłana; pojawiło się więcej pytań oraz szokujących faktów, które były zbyt niesamowite, aby mogły być prawdziwe. A jednak... Z niecierpliwością czekam na kolejny tom i oceniam na 9 na 10. Serdecznie polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Misery

Moim zdaniem to jedna z lepszych książek Kinga. Dlaczego? Ponieważ takie Annie Wilkes chodzą po tym świecie i są zdolne do wszystkiego tego co King w...

zgłoś błąd zgłoś błąd