Tato

Tłumaczenie: Magdalena Talar
Wydawnictwo: Znak emotikon
6,15 (27 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
2
7
6
6
8
5
2
4
1
3
2
2
1
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324019533
liczba stron
180
język
polski
dodała
Ag2S

Twórca Mikołajka oczami ukochanej córki Anne Goscinny opowiada wzruszającą historię ojca, który jednocześnie jest i go nie ma – odszedł, ale żyje w świecie swoich postaci. Zatroszczył się o rodzinę książkowego Mikołajka, a osierocił własną. Autorka pisze o tym, jak próbowała poradzić sobie z utratą taty, odkrywając po drodze bolesne rodzinne tajemnice. Prawdziwe wspomnienia mieszają się z...

Twórca Mikołajka oczami ukochanej córki

Anne Goscinny opowiada wzruszającą historię ojca, który jednocześnie jest i go nie ma – odszedł, ale żyje w świecie swoich postaci. Zatroszczył się o rodzinę książkowego Mikołajka, a osierocił własną. Autorka pisze o tym, jak próbowała poradzić sobie z utratą taty, odkrywając po drodze bolesne rodzinne tajemnice. Prawdziwe wspomnienia mieszają się z fikcją. Tylko tęsknota zostaje taka sama.
Nieznane oblicze René Goscinny’ego, najsłynniejszego francuskiego humorysty.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3837,Tato

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (13)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 366
cassssandre | 2017-06-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 czerwca 2017

Książka ta trafiła w moje ręce właściwie zupełnie przypadkowo. Przyznam jednak, że ucieszyłam się widząc kto jest jej autorem, bo zawsze ceniłam twórczość ojca Anne.

Wg mnie, ten zbiór w bardzo dobry sposób oddaje stan umysłowy człowieka, który utracił bliskiego i nie może się pogodzić z jego odejściem.

Wielu zarzuca autorce pomieszanie fikcji z rzeczywistością, ale czy właśnie wspomnienia nie mieszają się z teraźniejszością po utracie bliskiej osoby? Taki stan powinien odczuwać czytelnik po lekturze tej książki i moim zdaniem cel został zrealizowany. Mogłam odczuć ból i zagubienie autorki w okresie dojrzewania, który de facto jest najistotniejszy w procesie kształtowania się osobowości człowieka.

Z drugiej strony książka ta przypomniała mi, aby nie lekceważyć uczuć dzieci, gdyż zaniedbanie ich i niewytłumaczenie im w odpowiedni sposób, czym jest śmierć może doprowadzić do tego, że będą czuły się w przyszłości niewidzialne. Wciąż żyjące nadzieją na powrót bliskiego,...

książek: 224
Coczytam | 2017-06-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 maja 2017

Jest to wzruszająca historia córki osieroconej przez przedwcześnie zmarłego ojca, René Goscinny’ego, najsłynniejszego francuskiego humorysty.
Autorka opowiada historię swojego życia w kontekście jego śmierci. Pisze o niemożności pogodzenia się z tak wielką stratą.
Książka jest bardzo osobista i emocjonalna, ale niektórym czytelnikom może wydać się też zbyt ckliwa.

Temat śmierci bliskiej osoby jest bardzo bolesny, ale chyba właśnie po to czytamy książki, żeby oswoić swoje demony, a także dowiedzieć się czegoś więcej o świecie i o sobie samym.

książek: 3208
sil | 2016-10-18
Na półkach: Przeczytane

[...]
Bardzo wiele się po tej książce spodziewałam. Zbyt wielu rzeczy i całkowicie innej atmosfery. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie powinno się szufladkować autorów – to nie jest tak, że jeśli dotyczy Goscinnego, a znam go głównie z Mikołajka, to musi być ciepłe, zabawne i anegdotyczne. Z takiej szuflady właśnie prawdopodobnie moje rozczarowanie, bo książka córki René Goscinnego nie jest ciepła, zupełnie nie jest zabawna, choć może anegdotyczna już tak. [...]

Cała recenzja dostępna pod adresem: http://wblogunadzieja.blogspot.com/2014/04/a-goscinny-tato.html

książek: 1565
Babi | 2016-08-22
Przeczytana: 22 sierpnia 2016

niesamowicie przejmujące wspomnienie córki René Goscinnego, piękna, osobista i pełna emocji

ból utraty ojca miesza się z miłością oraz ogromnymi wyrzutami, ale jak inaczej żałobę ma przechodzić i odczuwać dziecko, a potem nastolatka wychowująca się bez ojca?

brak mi słów do opisania tego "wołania", wręcz krzyku, ja ogromnie się wzruszyłam, uważam, że w okresie żałoby jest to jedna z lepszych książek, które potrafią dać nam iskierkę, iskierkę czegokolwiek; miłości, nadziei, smutku, którego nie potrafimy czasami odczuć, a wypada...

list córki do ojca, zatytułowany "Odgłos kluczy" jest bardzo wzruszający, fikcyjne opowiadanie opierające się na wydarzeniach autentycznych - "Wieczny ojciec" - było bardzo dobre!

osobiście tę książkę polecam, nie tylko miłośnikom "Mikołajka"

książek: 2311
liaguszka | 2016-02-02
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 31 stycznia 2016

Oswajanie śmierci bliskich osób trwa całe życie, rzadko kiedy udaje się w pełni.

książek: 43092
Muminka | 2015-11-04
Na półkach: Przeczytane, Biografie, 2015
Przeczytana: 04 listopada 2015

Troche sie rozczarowaam bo choc ojciec odszedl gdy autorka miala prwie dziesiec, lat, nieiwiele go pamieta.Niewiele pamięta dziewięcioletnia dziewczynka, więc obraz ukochanego ojca i uznanego humorysty, twórcy nieśmiertelnego Mikołajka staje się tutaj zaledwie szkicem. Pierwsza część to list do nieobecnego rodzica, swego rodzaju pamiętnik dojrzewania i szczęśliwego dorosłego życia, opis wnuków, których Gościnny nie dożył.
Frapuje druga część jako próba literackiej kreacji, fantazja na temat własnych losów, przedwczesnego odejścia ojca, spuściźnie przeszłości- bądź co bądź Rene i jego matka przeżyli zagładę. Max, jedna z postaci przewijajacych się przez list, żyje w nadziei że odn ajdzie się jego młodo poślubiona żona, 17letnia Hannah, którą ostatnio widział w getcie. Gorzka opowieść kipiąca emocjami, niewypowiedzianym bólem, świadectwo okaleczeń na psychice, jakie wywiera niewyobrażalne okrucieństwo drugiej wojny swiatowej. Z tą traumą musiały żyć i następne pokolenia. Ulotne...

książek: 3380
BetiFiore | 2015-06-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 22 czerwca 2015

Od dziecka uwielbiam "Mikołajka", więc nie mogłam nie kupić książki napisanej przez córkę autora. Trochę czekałam z jej przeczytaniem. Zaczęłam od recenzji na LC i przyznam, że trochę się przestraszyłam. Samych opinii jest niewiele i większość niezbyt pozytywnych. Zarzuca sie autorce dwuznaczne uczucie do ojca, niewłaściwy stosunek do matki, brak kunsztu pisarskiego.
Czytając nie mogłam się nadziwić, że można było doszukiwać się erotycznych podtekstów we wspomnieniach Anne. W zdaniu na temat kochania tylko jednego mężczyzny widzę to, co zresztą sama Anne Goscinny nazywa po imieniu - "przeniesienie". To właśnie projekcja postaci ojca, straconego zbyt wcześnie na innych mężczyzn, właśnie starszych do niej, a nawet nie zdających sobie z tego sprawy, blokuje Anne przez prawdziwą miłością.
W drugiej części utworu sama bohaterka przyznaje, że po zapoznaniu się z psychologicznym mechanizmem "przeniesienia" czar prysł i jeden z jej wyimaginowanych ojców nagle przestał się dla niej...

książek: 628
Marta Kilian | 2015-06-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2015

Anne Goscinny rozczarowała mnie. Chcę jak najszybciej zapomnieć o tym, co napisała. Kupię biografię Rene, by odczarować, te złe uczucia jakie zrodziła we mnie twórczość jego córki. Mikołajek i Aterix i Oberix, to ważne postacie mojego dzieciństwa i nie pozwolę, by je tak plugawiła Anne Goscinny poszukująca w kontaktach intymnych z innymi mężczyznami swego ojca. Być może zbyt dosłownie odczytałam książkę, jednakże nie zmieni to mojego nastawienia do niej. Jest bardzo słabo, a samą publikację uznaję za chwyt komercyjny i pewnego rodzaju terapię. Myślałam, że Anne opisze wspomnienia związane z ojcem, a jest ich zaledwie kilka…

książek: 2325
Wojciech Gołębiewski | 2015-06-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 czerwca 2015

Nie znałem tatusia autorki - Rene Goscinny'ego /1926-1977/, ani jego twórczości; z Wikipedii się dowiedziałem, że pochodził z Żydów polskich i że tworzył komiksy. Córeczka, pozbawiona tatusia w wieku 9 lat, pisze list do niego 34 lata póżniej, w wieku 43 lat. Odnoszę wrażenie, że ten infantylny list jest pisany, tylko i wyłącznie, w celach komercyjnych, dla podtrzymania mitu twórcy komiksów. Napisany jest żle, niespójnie, a w dodatku sugeruje jakąś niezdrową atmosferę, bo ojciec i jego wyimaginowany następca, lekarz, stają się symbolem MĘSKOŚCI. Do tego sposób wyrażania się o matce. Włosy dęba stają !!! /str.25/
"Wiesz, tato, za każdym razem, kiedy kochałam mężczyznę, wolałam tak naprawdę ciebie. Wytykałam twojej żonie....."

Żadnej empatii dla matki umierającej na raka. A co z mężem i dziećmi 43-latki ? Nie istnieją ? To wszystko jest CHORE !!! Wynurzenia ...

książek: 4355
inkaa2000 | 2014-09-03
Przeczytana: 03 września 2014

Zawiodłam się... Uwielbiam Asteriksa i Obeliksa, moje dzieci kochają Mikołajka i oczekiwałam opowieści pełnej szczegółów o ,,ojcu" tych bohaterów. Tymczasem jest to małe, mgliste wspomnienie córki, wbrew zapowiedziom nie odkrywa zbyt wiele.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Powrót do postapokaliptycznego świata, wyciąganie się z bagna za własne włosy czy wspominanie bliskiej osoby przez pryzmat jej kolekcjonerskiej pasji - to czeka, pod względem literackim, oczywiście, część naszej redakcji w ten weekend. A Was jaka książkowa przygoda porwie?


więcej
Czytamy w weekend

Ostatni weekend maja zapowiada się bardzo słonecznie. Może nie bardzo ciepło, ale słonecznie. Nie warto więc siedzieć w czterech ścianach. Trzeba wrzucić książkę lub czytnik do plecaka, wsiąść na rower i pojechać na wycieczkę. Zobaczcie jakie książki wybraliśmy do czytania w ten weekend i koniecznie podzielcie się waszymi planami.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd