Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczynko, roznieć ogieniek

Tłumaczenie: Dorota Dobrew
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Czeskie Klimaty". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
6,96 (74 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
13
7
31
6
14
5
3
4
1
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Děvčátko, rozdělej ohníček: Na cikňi na bari, čarav tro voďori
data wydania
ISBN
9788364168024
liczba stron
334
język
polski
dodała
Paloma

Książka "Dziewczynko, roznieć ogieniek", laureatka dwóch nagród literackich, jest wynikiem fascynacji autora losami Romów we współczesnym świecie (tytułem jest pierwszy wers starej cygańskiej pieśni). Jest to opowieść o tragicznych losach romskiego chłopca, który beznadziejnie usiłuje znaleźć swoje miejsce na świecie gdzieś pomiędzy zapadłą górską wioską na wschodnich krańcach dawnej...

Książka "Dziewczynko, roznieć ogieniek", laureatka dwóch nagród literackich, jest wynikiem fascynacji autora losami Romów we współczesnym świecie (tytułem jest pierwszy wers starej cygańskiej pieśni). Jest to opowieść o tragicznych losach romskiego chłopca, który beznadziejnie usiłuje znaleźć swoje miejsce na świecie gdzieś pomiędzy zapadłą górską wioską na wschodnich krańcach dawnej Czechosłowacji a wielkimi miastami obu nowych państw. Książka mówi o odwiecznych ludzkich dylematach: o granicach wolności, o tym, co jest w życiu najważniejsze, a także o poszukiwaniu, znajdowaniu i stracie. Autor z niezwykłym wyczuciem ukazuje specyfikę mentalności Romów oraz przyczyny i skutki rozpadu ich tradycyjnego społeczeństwa – bo pierwszym krokiem do tolerancji jest poznanie i zrozumienie. Wciągająca, burzliwa fabuła jest sugestywnym nośnikiem ważnego przesłania: że mur, który oddziela nas od wszelkiej odmienności, nosimy w sobie.

 

źródło opisu: wydawnictwo Książkowe Klimaty, 2013

źródło okładki: wydawnictwo Książkowe Klimaty

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 904
Brethil | 2016-05-05
Na półkach: Czeska
Przeczytana: 30 kwietnia 2016

Jeśli szukacie w tej książce doznań estetycznych, zawiedziecie się. Bo, choć pięknie wydana, pod względem odbioru jest to powieść brudna i brzydka. I śmierdzi.

Andriejko Dunek to wieczny wygnaniec – tuła się po świecie od wczesnego dzieciństwa, po drodze zaliczając przystanki w poprawczaku, potem w szpitalu psychiatrycznym i nigdzie nie zagrzewając dłużej miejsca. Jest Romem wyrwanym ze swojej społeczności, zawieszonym między chęcią rozpoczęcia porządnego życia, a powrotem do swojej rodziny i jej zwyczajów. Ma, generalnie rzecz biorąc, przerąbane.

Historia młodego Cygana, który nie umie we współczesnych Czechach ułożyć sobie życia staje się pretekstem do opowiedzenia historii całego jego narodu, który ma się podobnie do Andriejka – zdezorientowany, tęskniący do ognisk rozpalanych pod rozgwieżdżonym niebem i nieumiejący przystosować się do społeczeństwa. Romowie żyjący od setek lat z dnia na dzień nie rozumieją sensu znajdowania stałej pracy czy posyłania dzieci do szkoły. Nie potrafią zmienić swojego sposobu życia i dziwi ich, gdy ktoś im to wytyka. I to na ten problem przede wszystkim zwraca uwagę Šmaus, nie podając oczywiście nań recepty. To boli – widzieć skutki takiego braku przystosowania w całej okazałości, bo w opisach nieciekawej codzienności praskich Romów autor nie szczędzi realizmu, a nawet naturalizmu, wiedzieć z czego problem wynika i nie widzieć rozwiązania, bo ludzka mentalność to nie jest coś, co zmienia się z dnia na dzień. „Dziewczynko, roznieć ogienek” to dosłownie wetknięcie nam nosa w to, patrzenia na co zazwyczaj unikamy. Nikt o Cyganach nie myśli, a oni przecież są. I będą.


Niestety, mimo że nieźle targa za uszy, pod względem literackim jest zaledwie… Poprawna. Czyta się, owszem, bez bólu zębów. I bez zachwytów. Nie ma potknięć, przesadnego patosu, słowem – tego wszystkiego, co od książek odstrasza, nie jest więc źle, ale dobrze też nie. Ot tak, pośrodku. Na całe szczęście, niedostatki języka z nadwyżką rekompensuje interesujący, poruszający temat.

Polecam ten debiut zwłaszcza tym, którzy chcieliby się o Romach dowiedzieć czegoś więcej. Wprawdzie nie jest to wesoła historia o taborach i ogniskach pod gołym niebem, bardziej o tęsknocie za tym wszystkim, za utraconym światem w którym na romski styl życia było miejsce, ale jako taka z pewnością zasługuje na uwagę.

Więcej recenzji i innych takich na czymkolwiek.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niewinność księdza Browna

Niestety akurat ten detektyw i te opowiadania nie podobały mi się. W większości nudne, monotonne, z małą ilością akcji, za wiele opisów i niepotrz...

zgłoś błąd zgłoś błąd