Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Ania z Zielonego Wzgórza

Ania z Zielonego Wzgórza

Autor:
Cykl: Kolekcja z Zielonego Wzgórza (tom 1)
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Ewa Łozińska-Małkiewicz
tytuł oryginału
Anne of Green Gables
wydawnictwo
Algo
data wydania
ISBN
9788389683687
liczba stron
342
język
polski
typ
papier
dodała
Figunia33
7,11 (20629 ocen i 1523 opinie)

Opis książki

Najnowsze (2013), pierwsze pełne, polskie wydanie wszystkich książek o Ani w nowym przekładzie Ewy Łozińskiej-Małkiewicz.
Ania z Zielonego Wzgórza to pierwsza, a zarazem najsłynniejsza część cyklu.
W wyniku pomyłki lub zrządzenia losu sierota Ania Shirley trafia do domu Maryli i Mateusza Cuthbert na Zielonym Wzgórzu na Wyspie Księcia Edwarda. Dorasta, idzie do szkoły i co rusz wpada w tarapaty...

 

źródło opisu: Algo, 2013 + opracowanie własne

źródło okładki: Algo, 2013

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 868
boziaczek | 2012-06-18
Na półkach: Przeczytane

Wspaniały powrót do czasów dzieciństwa:)

książek: 457

Cóż można powiedzieć o książce, którą zna dosłownie każdy?
,,Ania z Zielonego Wzgórza" to powieść, która zapoczątkowała moją miłość do czytania, dlatego myślę, że ma dla mnie szczególną watrość. Jest to pierwsza ,,gruba" pozycja, którą przeczytałam ,,od deski do deski" mając zaledwie 8 lat. Po prostu fantastyczna! :)

książek: 730
Ervisha | 2010-05-28
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Bezdomne, samotne, spragnione miłości dziecko, które w pierwszą noc na Zielonym Wzgórzu do snu kołysze gorzki płacz, zostało wprowadzone do literatury ponad wiek temu. I od tego czasu jest ikoną. Ruda, piegowata, chudziutka Ania łączy w sobie te wszystkie dobre cechy, które się w ludziach ceni, i te złe, które może wybaczyć każdy, nawet najbardziej surowa Maryla. Dziecko, którego ojczyzną stanie się maleńka wyspa u wybrzeży Kanady, pokazuje światu, że życie ma o wiele więcej barw i odcieni, niż się może komukolwiek wydawać. Dziewczynka, która kocha rzeczy małe równie mocno jak wielkie, a wszystko przeżywa tak, jakby było najistotniejsze na świecie.

Ania i książki o niej są - a przynajmniej mogą być - receptą na prawie wszystkie smutki świata. Z Aninym jutrem, zawsze nowym i wolnym od błędów, wyobraźnią, która potrafi płatać figle i czynić cuda, oraz niesamowitą zdolnością egzaltowanego patrzenia spoza pudełka, tak, by raczej istniały końce smutnych początków niż początki smutnych końc...

książek: 2202
AshiNa | 2013-07-23
Przeczytana: lipiec 2011

Opowieśc o 11- letniej dziewczynce, która nie miała żadnej rodziny i z tego powodu musiała tułac się po sierocińcach. Jednak pewnego dnia całkiem przez przypadek jej los odmienił się.
Książka nie tylko wzruszająca, ale także dość zabawna. Opisuje różne historie, które przydarzyły się Ani na Zielonym Wzgórzu. Mogę z pewnością powiedzieć, że dziewczyna jest szalona i nie brak jej pomysłów. Gorąco polecam, jest warta przeczytania.

książek: 1171

Uwielbiam książki Lucy Maud Montgomery, a zaczęło się to właśnie od Ani. Pokochałam jej wyobraźnię, niebanalne pomysły i wpadki. Uwielbiam Mateusza i Marylę, a nawet Małgorzatę Lind. Niezastąpiona książka. Jako mała dziewczynka chciałam być taka jak Ania i wiele się od niej nauczyłam. Teraz również często wracam do tej książki i cieszy mnie tak samo jak za pierwszym razem.

książek: 178
ChicaDeAyer | 2013-07-25
Przeczytana: 2006 rok

Tak prosta i jednocześnie urzekająca historia, ukazująca perypetie sympatycznego rudzielca, z którym identyfikowała się niejedna dziewczynka. Książka zawiera piękną lekcję szacunku do tego, co otrzymaliśmy w darze od losu, drogę ku akceptacji własnej osoby. Czytelnik uczestniczy w fascynujących poszukiwaniach własnej drogi życiowej oraz niełatwej ścieżce kształtowania charakteru. Jednocześnie dostaje ogromny zastrzyk optymizmu oraz gwarancję wzruszeń i chwil wesołości z książką w ręku.

książek: 2839
Monika | 2013-03-30
Przeczytana: 30 marca 2013

"Ania z Zielonego Wzgórza" to jedna z niewielu książek, którą tak samo zachwycam się dziś, jak zachwycałam się całe wieki temu.
Ania wzrusza i bawi nieustająco. I tak samo, jak wiele, wiele lat temu śmierć Mateusza wycisnęła łzy z moich oczu.

książek: 3335
Książkowo | 2011-10-12
Przeczytana: 1994 rok

Perypetie rudowłosej Ani Shirley przygarniętej z sierocińca przez Marylę i Mateusza poznało i pokochało wielu czytelników na całym świecie.
Ja również! :)

książek: 528
Monika | 2014-01-27
Na półkach: 2014, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 27 stycznia 2014

Rodzeństwo w podeszłym wieku: Maryla i Mateusz Cuthbert’owie, postanawiają przygarnąć jedenastoletniego chłopca z domu sierot. Ma to głównie podłoże praktyczne, ponieważ dziecko ma pomóc sześćdziesięcioletniemu Mateuszowi w prowadzeniu gospodarstwa. Jakże ogromne jest ich zdziwienie, kiedy zamiast chłopca trafia do nich chuda, piegowata, rudowłosa dziewczynka. Mateusz zakochuje się w dziecku natychmiast, Maryla oschła, nauczona przez życie nie ulegania emocjom, pierwszym odruchem chce je „wymienić” na to właściwe. Przecież nie potrzebują dziewczynki. Dziewczynki strasznie wygadanej, wiecznie bujającej w obłokach, chudej, brzydkiej i nic niepotrafiącej. Co takiego ma w sobie jedenastoletnia gaduła, że po upływie niecałej doby staje się dla pary staruszków całym światem?

Gdybym miała opisać Anię musiałabym użyć wszystkich kolorów tęczy, a i tak brakłoby jakiegoś odcienia. Jest po prostu niesamowita. Jako mała dziewczynka roztrzepana, absolutnie niepoprawna i łaknąca każdego ułamka uwagi...

książek: 503
Agueda | 2011-02-02
Przeczytana: 2007 rok

Bardzo lubię tę powieść. Tak naprawdę nie wiem dlaczego. Jest to jedna z lepszych lektur, które przeczytałam w podstawówce. Główna bohaterka, Ania, już od pierwszych stron zyskała moją sympatię. Rudowłosą (przez chwilę zielonowłosą) dziewczynę, marzycielkę z bujną wyobraźnią naprawdę da się lubić. Za jej sposób wypowiadania się, poczucie humoru, czasem komiczne (dla Ani tragiczne) sytuacje z nią w roli głównej, tak naprawdę za wszystko. Polecam każdemu, niezależnie od wieku.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Trudi Canavan
    45. rocznica
    urodzin
    Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja.
  • Michael Crichton
    72. rocznica
    urodzin
    Każde odkrycie jest gwałtem na naturze.
  • Leszek Kołakowski
    87. rocznica
    urodzin
    Czas jako substrat ludzkiego doświadczenia nie daje się skonceptualizować (w sensie redukcji do terminów bardziej pierwotnych). Jeśli postrzegamy go jako niekończące się samounicestwienie, cały świat doświadczenia z braku substratu zapada się w nicość. Absolut może służyć ocaleniu świata, uratować g... pokaż więcej
  • Gianni Rodari
    94. rocznica
    urodzin
    Każde dziecko, które przychodzi na świat, wie, że cały świat jest jego i nie musi zań płacić ani grosza, musi tylko zakasać rękawki, wyciągnąć rączki i go sobie wziąć.[z bajki "O kupowaniu Sztokholmu"]
  • Aravind Adiga
    40. rocznica
    urodzin
    biedni marzą, by mieć pod dostatkiem jedzenia i wyglądać, jak bogaci, a .... bogaci? Żeby schudnąć i wyglądać, jak biedni
  • Randy Pausch
    54. rocznica
    urodzin
    Czas jest wszystkim, co masz ... i pewnego dnia może się okazać, że masz go mniej, niż sądzisz.
  • Laurie Halse Anderson
    53. rocznica
    urodzin
    Chcę biec, lecieć, bić skrzydłami tak mocno, aby nie słyszeć niczego poza łomotem własnego serca.
  • Marcin Meller
    46. rocznica
    urodzin
    Pani pokazała jelenia i zapytała nas, kto wie, jak nazywa się zwierzę. Ja wiedziałem, więc się ochoczo zgłosiłem i powiedziałem, że Lenin. Pani się stropiła i powiedziała, że chyba coś mi się pomieszało, bo to jeleń, a wielki Lenin, Włodzimierz Iljicz to człowiek, (...). Na co ja buńczucznie, że to... pokaż więcej
  • Théophile Gautier
    142. rocznica
    śmierci
    Zdaje mi się, jak gdyby moje ciało stało się przepuszczalne, moje ja uciekało z niego tak jak woda przez sito. Czuję, że się roztapiam we wszechbycie, z trudem odróżniam siebie od świata, w który się zapadam. Życie, którego - o ile tylko mogę - odgrywam zwykłą pantomimę, aby nie martwić krewnych i p... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd