Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Ania z Zielonego Wzgórza

Ania z Zielonego Wzgórza

Autor:
Cykl: Kolekcja z Zielonego Wzgórza (tom 1)
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Ewa Łozińska-Małkiewicz
tytuł oryginału
Anne of Green Gables
wydawnictwo
Algo
data wydania
ISBN
9788389683687
liczba stron
342
język
polski
typ
papier
dodała
Figunia33
7,11 (20632 ocen i 1520 opinii)

Opis książki

Najnowsze (2013), pierwsze pełne, polskie wydanie wszystkich książek o Ani w nowym przekładzie Ewy Łozińskiej-Małkiewicz.
Ania z Zielonego Wzgórza to pierwsza, a zarazem najsłynniejsza część cyklu.
W wyniku pomyłki lub zrządzenia losu sierota Ania Shirley trafia do domu Maryli i Mateusza Cuthbert na Zielonym Wzgórzu na Wyspie Księcia Edwarda. Dorasta, idzie do szkoły i co rusz wpada w tarapaty...

 

źródło opisu: Algo, 2013 + opracowanie własne

źródło okładki: Algo, 2013

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 868
boziaczek | 2012-06-18
Na półkach: Przeczytane

Wspaniały powrót do czasów dzieciństwa:)

książek: 457

Cóż można powiedzieć o książce, którą zna dosłownie każdy?
,,Ania z Zielonego Wzgórza" to powieść, która zapoczątkowała moją miłość do czytania, dlatego myślę, że ma dla mnie szczególną watrość. Jest to pierwsza ,,gruba" pozycja, którą przeczytałam ,,od deski do deski" mając zaledwie 8 lat. Po prostu fantastyczna! :)

książek: 730
Ervisha | 2010-05-28
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Bezdomne, samotne, spragnione miłości dziecko, które w pierwszą noc na Zielonym Wzgórzu do snu kołysze gorzki płacz, zostało wprowadzone do literatury ponad wiek temu. I od tego czasu jest ikoną. Ruda, piegowata, chudziutka Ania łączy w sobie te wszystkie dobre cechy, które się w ludziach ceni, i te złe, które może wybaczyć każdy, nawet najbardziej surowa Maryla. Dziecko, którego ojczyzną stanie się maleńka wyspa u wybrzeży Kanady, pokazuje światu, że życie ma o wiele więcej barw i odcieni, niż się może komukolwiek wydawać. Dziewczynka, która kocha rzeczy małe równie mocno jak wielkie, a wszystko przeżywa tak, jakby było najistotniejsze na świecie.

Ania i książki o niej są - a przynajmniej mogą być - receptą na prawie wszystkie smutki świata. Z Aninym jutrem, zawsze nowym i wolnym od błędów, wyobraźnią, która potrafi płatać figle i czynić cuda, oraz niesamowitą zdolnością egzaltowanego patrzenia spoza pudełka, tak, by raczej istniały końce smutnych początków niż początki smutnych końc...

książek: 2202
AshiNa | 2013-07-23
Przeczytana: lipiec 2011

Opowieśc o 11- letniej dziewczynce, która nie miała żadnej rodziny i z tego powodu musiała tułac się po sierocińcach. Jednak pewnego dnia całkiem przez przypadek jej los odmienił się.
Książka nie tylko wzruszająca, ale także dość zabawna. Opisuje różne historie, które przydarzyły się Ani na Zielonym Wzgórzu. Mogę z pewnością powiedzieć, że dziewczyna jest szalona i nie brak jej pomysłów. Gorąco polecam, jest warta przeczytania.

książek: 1171

Uwielbiam książki Lucy Maud Montgomery, a zaczęło się to właśnie od Ani. Pokochałam jej wyobraźnię, niebanalne pomysły i wpadki. Uwielbiam Mateusza i Marylę, a nawet Małgorzatę Lind. Niezastąpiona książka. Jako mała dziewczynka chciałam być taka jak Ania i wiele się od niej nauczyłam. Teraz również często wracam do tej książki i cieszy mnie tak samo jak za pierwszym razem.

książek: 178
ChicaDeAyer | 2013-07-25
Przeczytana: 2006 rok

Tak prosta i jednocześnie urzekająca historia, ukazująca perypetie sympatycznego rudzielca, z którym identyfikowała się niejedna dziewczynka. Książka zawiera piękną lekcję szacunku do tego, co otrzymaliśmy w darze od losu, drogę ku akceptacji własnej osoby. Czytelnik uczestniczy w fascynujących poszukiwaniach własnej drogi życiowej oraz niełatwej ścieżce kształtowania charakteru. Jednocześnie dostaje ogromny zastrzyk optymizmu oraz gwarancję wzruszeń i chwil wesołości z książką w ręku.

książek: 2840
Monika | 2013-03-30
Przeczytana: 30 marca 2013

"Ania z Zielonego Wzgórza" to jedna z niewielu książek, którą tak samo zachwycam się dziś, jak zachwycałam się całe wieki temu.
Ania wzrusza i bawi nieustająco. I tak samo, jak wiele, wiele lat temu śmierć Mateusza wycisnęła łzy z moich oczu.

książek: 3336
Książkowo | 2011-10-12
Przeczytana: 1994 rok

Perypetie rudowłosej Ani Shirley przygarniętej z sierocińca przez Marylę i Mateusza poznało i pokochało wielu czytelników na całym świecie.
Ja również! :)

książek: 529
Monika | 2014-01-27
Na półkach: 2014, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 27 stycznia 2014

Rodzeństwo w podeszłym wieku: Maryla i Mateusz Cuthbert’owie, postanawiają przygarnąć jedenastoletniego chłopca z domu sierot. Ma to głównie podłoże praktyczne, ponieważ dziecko ma pomóc sześćdziesięcioletniemu Mateuszowi w prowadzeniu gospodarstwa. Jakże ogromne jest ich zdziwienie, kiedy zamiast chłopca trafia do nich chuda, piegowata, rudowłosa dziewczynka. Mateusz zakochuje się w dziecku natychmiast, Maryla oschła, nauczona przez życie nie ulegania emocjom, pierwszym odruchem chce je „wymienić” na to właściwe. Przecież nie potrzebują dziewczynki. Dziewczynki strasznie wygadanej, wiecznie bujającej w obłokach, chudej, brzydkiej i nic niepotrafiącej. Co takiego ma w sobie jedenastoletnia gaduła, że po upływie niecałej doby staje się dla pary staruszków całym światem?

Gdybym miała opisać Anię musiałabym użyć wszystkich kolorów tęczy, a i tak brakłoby jakiegoś odcienia. Jest po prostu niesamowita. Jako mała dziewczynka roztrzepana, absolutnie niepoprawna i łaknąca każdego ułamka uwagi...

książek: 503
Agueda | 2011-02-02
Przeczytana: 2007 rok

Bardzo lubię tę powieść. Tak naprawdę nie wiem dlaczego. Jest to jedna z lepszych lektur, które przeczytałam w podstawówce. Główna bohaterka, Ania, już od pierwszych stron zyskała moją sympatię. Rudowłosą (przez chwilę zielonowłosą) dziewczynę, marzycielkę z bujną wyobraźnią naprawdę da się lubić. Za jej sposób wypowiadania się, poczucie humoru, czasem komiczne (dla Ani tragiczne) sytuacje z nią w roli głównej, tak naprawdę za wszystko. Polecam każdemu, niezależnie od wieku.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Barbara Skarga
    95. rocznica
    urodzin
    Dobra praca była zatem odruchem samoobrony, nie jest bowiem możliwe żyć, przekreślając wszelkie ludzkie wartości.
  • Zbigniew Lew-Starowicz
    71. rocznica
    urodzin
    Człowiek od najbliższej osoby musi dostawać pozytywne wzmocnienia co najmniej kilka razy dziennie! Badania mówią, że jeśli związek ma być udany, to na jedną uwagę krytyczną musi być pięć pochwał.
  • Anne Tyler
    73. rocznica
    urodzin
    Nigdy nie rób niczego, czego nie mogłabyś odrobić.(...) Ale jeżeli nigdy nie zrobisz niczego, czego nie mogłabyś odrobić (...), skończy się na tym, że w ogóle niczego nie zrobisz.
  • Elif Şafak
    43. rocznica
    urodzin
    Spróbuj nie opierać się zmianom, które napotykasz na swojej drodze. Zamiast tego daj się ponieść życiu. I nie martw się, że wywraca się ono czasem do góry nogami. Skąd wiesz, że ta strona, do której się przyzwyczaiłeś, jest lepsza od tej, która cię czeka?
  • Lord Dunsany
    57. rocznica
    śmierci
  • Raymond Queneau
    38. rocznica
    śmierci
    Człowiek myśli, że jest tym, a jest tamtym, a do tego wydaje się jeszcze czymś zupełnie innym.
  • Lech Borski
    12. rocznica
    śmierci
  • Geoffrey Chaucer
    614. rocznica
    śmierci
    -Ptaszynko, gdzieś ty? - Wtem Mikołaj pierdnął. Jak grzmot huknęło. Ciosem tym rażony, kleryk w ciemności został oślepiony.

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd