Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Ania z Zielonego Wzgórza

Ania z Zielonego Wzgórza

Autor:
Cykl: Kolekcja z Zielonego Wzgórza (tom 1)
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Ewa Łozińska-Małkiewicz
tytuł oryginału
Anne of Green Gables
wydawnictwo
Algo
data wydania
ISBN
9788389683687
liczba stron
342
język
polski
typ
papier
dodała
Figunia33
7,11 (20672 ocen i 1525 opinii)

Opis książki

Najnowsze (2013), pierwsze pełne, polskie wydanie wszystkich książek o Ani w nowym przekładzie Ewy Łozińskiej-Małkiewicz.
Ania z Zielonego Wzgórza to pierwsza, a zarazem najsłynniejsza część cyklu.
W wyniku pomyłki lub zrządzenia losu sierota Ania Shirley trafia do domu Maryli i Mateusza Cuthbert na Zielonym Wzgórzu na Wyspie Księcia Edwarda. Dorasta, idzie do szkoły i co rusz wpada w tarapaty...

 

źródło opisu: Algo, 2013 + opracowanie własne

źródło okładki: Algo, 2013

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1121
Alicja | 2010-03-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 marca 1994

Miałam 1o lat kiedy po raz pierwszy zetknęłam się z Anią, podrzuciła mi ją starsza koleżanka, otworzyłam pierwszą stronę i odpłynęłam. Jeszcze do dziś dźwięczy mi w uszach pierwsze zdanie książki:"Dworek pani Małgorzaty Linde stał w tym właśnie miejscu, gdzie wielki gościniec, prowadzący do Avonlea, opadał w dolinę otoczoną olchami i porosłą paprociami, przez którą przerzynał się strumyk mający swe źródło het, daleko w lasach otaczających dwór starego Cuthberta". Pamiętam radość jaka mnie ogarniała, chyba powoli wtedy zaczynałam odkrywać radość czytania i magię książek, które potrafią tak pochłonąć, że zapomina się o całym świecie.
Taka była dla mnie Ania, choć bohaterka zupełnie nieżyciowa na dzisiejsze realia, z jej wybujałą wyobraźnią i nieustającą radością życia. Ale może właśnie to sprawiło, że do tej książki wracałam nie raz, już nawet nie pamiętam ile razy czytałam te powieść, wiem, że jedna z moich pierwszych kopii się rozpadła i musiałam zakupić drugą.
Ania była lekarstwem na...

książek: 5513
młoda_pisarka | 2014-03-07
Przeczytana: 19 maja 2006

Chyba każdy zna tą opowieść. Pamiętam, że nigdy nie chciałam być Anią, mimo wszystko. Ta książka pokazała mi przede wszystkim, że moje życie, to dobre życie i czasami nie trzeba marzyć o niczym więcej, bo niektórzy marzą o tym, co mam na przykład ja.
Gdybym mogła spotkać Anię, chciałabym jej powiedzieć: "Dziękuję".

książek: 1188

Jest to ciepła, radosna i mądra powieść, bez wątpienia jedna z najukochańszych książek mojego dzieciństwa. Za pomocą przygód Ani, autorka przekazała ponadczasowe treści i wartości; pokazała co tak naprawdę liczy się w życiu i czym było by ono bez marzeń…
W tej lekturze zakochałam się od pierwszego przeczytania i do dziś mam do niej ogromy sentyment.Polecam każdej dziewczynie.

książek: 1969

..."A ja jednak nie chciałabym być nikim innym, tylko sobą (...)".

Pierwsza, najlepsza, najwspanialsza książka mojego dzieciństwa. Moje pierwsze drgnienie serca nad powieścią - przez to niezapomniane.

Zostałam nazwana na cześć głównej bohaterki - bo moja mama także uwielbia "Anię z Zielonego Wzgórza" - i w młodości, zawsze mówiła, że kiedy będzie miała córkę to nazwie ją Ania:) I jestem:)

Mam na półce - lekko zniszczone od ciągłego czytania, wszystkie 10 tomów o Ani - chociaż tylko tom I uważam za arcydzieło literatury. I też tom pierwszy jest najbardziej zniszczony.

Główna bohaterka zawsze była dla mnie wzorem do naśladowania. Czasami mam wrażenie - że byłabym inną osobą - gdyby nie postać Ani Shirley i gdyby nie Lucy Maud Montgomery:).

Zawsze - kiedy jest mi smutno lub kiedy nie wiem co zrobić, wystarczy, że otworzę tę powieść i zacznę czytać, a rozwiązanie samo się pojawia lub też mój smutek zamienia się w pewność, że sobie poradzę. Powieść ta niesie ze sob...

książek: 561
Dominka1 | 2014-02-27

"Ania z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Montgomery to jedna z najbardziej znanych powieści skierowanych do dzieci.Historia rudowłosej dziewczynki ,która znajduje dom u starszego rodzeństwa na Wyspie Księcia Edwarda podbiła serca młodszych i starszych czytelników.Na czym polega jej fenomen?
Od pierwszych stron książka wyróżnia się wyjątkowo malowniczym językiem.Z niezwykłą łatwością autorka kreśli przed czytelnikiem obrazy prześlicznych miejsc i sugestywne portrety opisywanych ludzi.
Niemal czuję się urok spokojnego popołudnia na kanadyjskiej prowincji,prawie widzi się zdziwionego Mateusza ,który dostrzega mała dziewczynkę,która przez całą drogę do Avonlea nie przestaje mówić.
Cała fabuła koncentruje się wokół tytułowej bohaterki. Egzaltowana i gadatliwa Ania zmienia życie swoich opiekunów oraz przez swoje roztargnienie i skłonność do marzeń popełnia liczne gafy i bardzo często przeżywa zabawne przygody. Zawiera pierwsze przyjaźnie, zaczyna swoją edukację oraz popada...

książek: 3148
Danway | 2011-12-30
Przeczytana: 1993 rok

Niebagatelna powieść, której znają prawie wszyscy i prawie wszystko zostało powiedziane o tej lekturze... Mimo wszystko ja też dołożę swoje trzy grosze...

Książka ta przypadła mi do gustu (chociaż to lektura zdecydowanie dziewczęca)... Przygoda wesołej i wiecznie uśmiechniętej Ani od zawsze bawią do łez... Po przeczytaniu książki człowiek ma ochotę na jakieś figle i psoty... Czyta się ją bardzo dobrze, dlatego z tego miejsca mogą ją śmiało polecić wszystkim bez względu na wiek oraz płeć... Naprawdę warto i nie patrzcie na nią jak na lekturę, ale jak na powieść o nieco zwariowanej sierocie...

książek: 329

Któż nie zna tej rudowłosej, wesołej i gadatliwej dziewczynki? Otóż Ania gości w sercu każdego z nas, bo czy nie za sprawą lektury czy filmu, zna ją każdy. Po dziesięciu latach powróciłam do niej i uważam, że tak samo jak w latach podstawówki, tak i teraz, zachwyciła mnie i pochłonęła. Nie obyło się bez śmiechu, ale też i chusteczka była potrzebna do ocierania łez. Nie ma słów, aby opisać dzieło Lucy Maud Montgomery. Przytoczę tylko jeden z wielu cytatów, który doprowadził mnie do łez, jednak do tych szczęśliwych łez:

"Ale kiedy przed udaniem się na spoczynek zaszła do pokoiku na facjatce i zastała Anię śpiącą, a bardzo spłakaną, niezwykły wyraz słodyczy odmalował się na jej twarzy.
- Biedactwo! - szepnęła odgarniając pukiel włosów z zalanej łzami twarzyczki dziewczęcia. Po czym pochyliła się nad śpiącą i pocałowała spoczywający na poduszce rozgrzany policzek."

Bo jakże nie kochać uroczej Ani, poczciwej Maryli i dobrego Mateusza, a także wszystkich przyjaciół z Avonlea.

książek: 1042
Agnieszka | 2014-08-14
Przeczytana: 13 sierpnia 2014

Jakiś czas temu wspólnie z moją córcią przeczytałyśmy moją ukochaną książkę „Marley i ja” J. Grogana. Okazało się, że takie wspólne spędzanie czasu podczas czytania nieco obszerniejszej literatury, niż te wszystkie krótkie bajeczki jest niezwykle przyjemne i sprawia nam mnóstwo radości, dlatego postanowiłyśmy sięgnąć po moją kolejną ulubioną książkę, tym razem była to książka z mojego dzieciństwa.

„Ania z Zielonego Wzgórza” autorstwa Lucy Maud Montgomery to powieść, która jest dla mnie niezwykle sentymentalna, przypomina mi o moim dzieciństwie, o jego zapachach i barwach, o moich marzeniach, pragnieniach, beztroskich chwilach spędzanych na zabawie, czytaniu, malowaniu i spotkaniach z przyjaciółką, z którą śmiałyśmy się i płakałyśmy, zakopywałyśmy sekrety ze szkiełek w ziemi, a nasza fantazja nie miała żadnych granic. Czytając tą książkę wspólnie z moją córcią doznawałyśmy różnorodnych emocji, czasem śmiałyśmy się, następnie płakałyśmy, odczuwałyśmy ogromne wzruszenie i radość, były t...

książek: 97
Justyna | 2010-01-23
Na półkach: Przeczytane

Ania z Zielonego Wzgórza...
Tysiące słów, wspomnień i marzeń wiąże się dla mnie z tą książką. Cudowna, fantastyczna, piękna, dojrzała, mądra, śmieszna, wzruszająca ta książka jest dla mnie. Po jej przeczytaniu byłam nią oczarowana. Opanowała mnie jej magia, zachwyciłam się nią i koniecznie chciałam przeczytać następne jej przygody i razem z nią przeżywałam jej smutki i radości, wspólnie dokonywałam z nią wyborów...ah
Polecam ją każdemu, nawet dorosłej osobie
Książka uczy i świetnie kształtuje charakterek młdej panny lub nawet pana:)
Jeszcze raz polecam

książek: 1792
Librarianka | 2010-07-11
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1964 rok

Książka, do której wracałam wielokrotnie. Z radością sięgałam po pozostałe tomy cyklu o rudowłosej marzycielce. Znaleźć się "w otchłani rozpaczy", "pokrewna dusza" - te cytaty z "Ani" "żyły" w moim rodzinnym domu, a słowa "dziwny wyraz odmalował się na jej twarzy" / opis reakcji pastorowej po spróbowaniu ciasta z dodatkiem kropli walerianowych/ starczał za "recenzję" nieudanego kulinarnego wyczynu. Gorąco polecam wszystkim młodym ciałem i duszą!


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Susanna Clarke
    55. rocznica
    urodzin
    Can a magician kill a man by magic?" Lord Wellington asked Strange. Strange frowned. He seemed to dislike the question. "I suppose a magician might," he admitted, "but a gentleman never could.
  • Roderick Gordon
    54. rocznica
    urodzin
    Przeszłość zawsze wydawała mu się miejscem o wiele ciekawszym i milszym od ponurej teraźniejszości.
  • Bronisława Ostrowska
    133. rocznica
    urodzin
  • Michael Robotham
    54. rocznica
    urodzin
    Serce ma swoje powody, których rozum nie ogarnia.
  • Ida Fink
    93. rocznica
    urodzin
    Uśmiechnął się. Wyczułam: to był uśmiech człowieka śmiejącego się wyrozumiale z głupstw dziecka.
  • Gordon R. Dickson
    91. rocznica
    urodzin
    - Uczeń ma zamiatać, że tak powiem - ciągnął z zadowoleniem Carolinus - wygładzać ostre brzegi pozostawione przez mistrza. Może nawet wykonywać jakieś samodzielne prace, które mistrz może później przypisać sobie. Właśnie takie są zasady ich wzajemnych stosunków, Jim. Przecież znasz to z doświadczeni... pokaż więcej
  • Anthony Kiedis
    52. rocznica
    urodzin
    Niesamowitym doznaniem było obserwować, jak od "Nie, nie, ja nie jestem taka" przechodzi do "Proszę pieprz mnie jeszcze".
  • Jarek Szubrycht
    40. rocznica
    urodzin
    Co pomyślelibyście o chłopaku, który w tamtych czasach powiedziałby wam, że właśnie rzucił szkołę, że nie zamierza szukać ciepłej posady w biurze, szkole czy fabryce, bo jego miłością jest film i tylko temu zamierza się poświęcić? Co pomyślelibyście o nastolatku, który po obejrzeniu kilku westernów... pokaż więcej
  • Szymun Wroczek
    38. rocznica
    urodzin
    Co robisz, kiedy tracisz wszystko? Idziesz się utopić? Słabi tak właśnie robią. Silni tak właśnie robią. A tacy jak ty - ni to, ni sio, średniaki, zaczynają pić.
  • Paweł Zych
    34. rocznica
    urodzin
  • Avery Williams
    37. rocznica
    urodzin
    Ludzie wciąż szukają magii, chociaż prawdziwe cuda można odnaleźć w świecie samej natury
  • Lucky McKee
    39. rocznica
    urodzin
  • Dale Carnegie
    59. rocznica
    śmierci
    Wszyscy na świecie szukają szczęścia, a jest jeden tylko sposób, aby je znaleźć. Trzeba kontrolować swoje myśli. Szczęście nie przychodzi z zewnątrz. Zależy od tego, co jest w nas samych.
  • Alfred Jarry
    107. rocznica
    śmierci
    Ubu: To bardzo możliwe, ale ja zmieniłem rząd i ogłosiłem w Dzienniku Ustaw, że się będzie płaciło dwa razy wszystkie podatki, a trzy rady te, które rząd naznaczy później. Przy tym systemie zrobię prędko majątek, wówczas pozabijam wszystkich i wyjadę.
  • William Styron
    8. rocznica
    śmierci
    cały seks jest w mózgu
  • Hoimar von Ditfurth
    25. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd