Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hrywda

Cykl: Klasyka Literatury Kobiecej (tom 24)
Wydawnictwo: Edipresse
6,82 (62 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
3
8
9
7
21
6
13
5
7
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377694206
liczba stron
304
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
esperanza

Niezwykła opowieść o codziennym życiu na poleskiej wsi Hrywda. Wydaje się, że nic nie jest w stanie zakłócić wiejskiego spokoju, gdzie rytm życia dyktują pory roku, odwieczny obyczaj, wiara i zabobon. Na tym tle rozgrywa się dramat głównego bohatera, zakochanego w dziewczynie o nieodpowiednim statusie materialnym i społecznym. Mężczyzna nie potrafi wziąć życia w swoje ręce, co prowadzi do...

Niezwykła opowieść o codziennym życiu na poleskiej wsi Hrywda. Wydaje się, że nic nie jest w stanie zakłócić wiejskiego spokoju, gdzie rytm życia dyktują pory roku, odwieczny obyczaj, wiara i zabobon. Na tym tle rozgrywa się dramat głównego bohatera, zakochanego w dziewczynie o nieodpowiednim statusie materialnym i społecznym. Mężczyzna nie potrafi wziąć życia w swoje ręce, co prowadzi do katastrofy.

„- Lucysiu! – zawołał parobek.
- Czego?
- Jak nie umrę, to ja ciebie wezmę na jesieni.
- Ty? Mutysz (kłamiesz).
- I Boh me!
Zamilkli, nie patrzyli na siebie.
- Żeby do sianokosu pozdrowieć! – szepnął parobek.
- Pozdrowiejesz. Bóg bat’ko. Zaraz ja do pani pójdę. Może tobie coś smacznego jeść się chce? Na, masz!
Nieśmiało dobyła z fartucha garść zielonej cebuli i obwarzanek, rzuciła mu w ręce i uciekła, ubóstwem swego daru zawstydzona.
- Łucysiu, zazulo! – zawołał. – Poczekasz?
- Poczekam – odszepnęła, zakrywając oczy.”

 

źródło opisu: Wydawnictwo Edipresse Polska, 2013

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (182)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3048
Anna | 2015-03-03
Przeczytana: 03 marca 2015

Dawno nie sięgałam do klasyki literatury polskiej, a do takich niewątpliwie należy "Hrywda", powieść jednej z najbardziej znanych polskich pisarek - Marii Rodziewiczówny. Książka kojarząca się z "Chłopami" Reymonta, opisująca życie polskiej wsi, biednej zagubionej wśród lasów na Polesiu.
Autorka pięknym, plastycznym językiem maluje nam obraz codziennego chłopskiego trudu, ciężkiej pracy, zwyczajów, pijaństwa, zawiści, wierzeń i zabobonów. Głównym bohaterem tej przejmującej książki jest Kalenik, dwudziestopięcioletni mężczyzna, traktowany jak parobek w domu swego stryja, gdzie od świtu do nocy - o nędznej strawie - pracuje dla dobra wszystkich, tracąc w swym życiu to co najbardziej ukochał - młodą, pracowitą dziewczynę - Łucysię.
Nie będę streszczać książki, powiem że na mnie zrobiła wrażenia, a jej tytuł, jakkolwiek jest nazwą wsi, w której toczy się akcja powieści, kojarzy się po prostu z KRZYWDĄ.

książek: 3786
Anna | 2013-09-14
Przeczytana: 08 września 2013

Czasem, niektóre książki wcale nie zachęcają, by wziąć je do ręki. Do tej grupy zalicza się „Hrywda”. Pobieżnie kartując strony, nieodzowne staje się skojarzenie z jedną z najbardziej znienawidzonych lektur. Porównanie utworu z „Chłopami” Reymonta, jest, jak się wydaje nieuniknione, ale co ciekawe książka Rodziewiczówny kładzie nacisk na zupełnie inne aspekty, niż te podkreślane przez naszego noblistę. Choć na początku ciężko wtopić się w przedstawianą rzeczywistość, to jednak ostatecznie warto ją poznać.
No ale po kolei… Tytuł powieści to nazwa miejscowości, w której umieszczona została akcja.. Zawzięty geograf znajdzie jej odpowiednik na terenie dzisiejszej Białorusi, ale należy wiedzieć, że kiedy autorka o niej pisze, tereny te należą do terytorium naszego kraju. Paradoksalnie, czytelnikowi wydaje się, że ta wioska leży na końcu świata i doskonale nadaje się na miejsce, gdzie diabeł mówi dobranoc. Główna oś fabuły skupia się wokół losów dwóch rodzin. Huce są dosyć dobrze...

książek: 533
tomsn | 2013-09-14
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 12 września 2013

„Hrywda” to powieść napisana w 1891 roku. Nie da się ukryć, że jest to swego rodzaju manifest społeczny i polityczny. Wydarzenia, które napędzają akcję, fabułę są mniej istotne, nimiż się nie zajmę, jakkolwiek dla poszukiwaczy ciekawych historyj – myślę, że dobre są i te. Jednak najważniejsze pozostaje w „Hrywdzie” rozróżnienie społeczne. Role, które w ówczesnym społeczeństwie odgrywają poszczególni ludzie.

W wiosce źle się dzieje. Na pierwszy rzut oka człowieka czytającego. Skala ciemnoty, rozpasania, zabobonu, okrucieństwa włościan jest olbrzymia. To nie są już ludowe zabawy, ciekawe obyczaje, romantyczny kontakt z naturą. Tu występuje gwałt, perwersja. Wszechogarniająca jest kradzież, oszustwo a nawet morderstwo. Dlatego „wszechogarniające”, bo wciąga wszystkich we wsi. Chłopi ze swej natury są leniwi. Nie istnieje powszechna moralność, która tylko czasem odzywa się w mieszkańcach. Od dzieci męczących małe sówki, po chłopa zabijającego babę prętem. Przypomina się świat w...

książek: 1759
Agnieszek | 2013-02-19
Na półkach: Przeczytane, Domowa półka
Przeczytana: 19 lutego 2013

Czytając "Hrywdę", porównywałam ją z "Chłopami" Reymonta, Bo i temat podobny, i pomysł (układ chronologiczny od stycznia do grudnia), i szpetota, trud, miłość do ziemi, większa niż do bliźnich.
Powieść Rodziewiczówny wydaje mi się esencjonalna - narrator przygląda się, nie ocenia bezpośrednio. Trują, biją, kradną - ot, taki los.
Dzięki swoistej zwięzłości autorka ukazała bez upiększeń i ckliwości rytm życia.

Sceny opisujące traktowanie kobiet, dzieci i niepożytecznych zwierząt budzą grozę. Intrygi, pijaństwo, siła pięści... Na okrasę zaś uroki czy wizyty zjaw.
Ale i codzienne gospodarowanie, szlachetne gesty, próby wyprowadzenia na prostą.

Nie do końca wiem, dlaczego ta książka tak mnie wciągnęła. Po trochu to zasługa głównego bohatera, po trochu zaś umiejętność pisarki: próba wniknięcia w duszę prostego, pracowitego człowieka.
A może świadomość, że choć warunki życia tak bardzo się zmieniły, podobne ludzkie emocje i niedole mogą mieszkać tuż za ścianą?

książek: 1174
Rosalia_de_Castro | 2014-01-01
Na półkach: Przeczytane, E-booki, 2014
Przeczytana: 01 stycznia 2014

W skrocie "Chlopi" Reymonta w jednym tomie. Wlasciwie to napisalam troszke niesprawiedliwie w stosunku do Rodziewiczowny, bowiem napisala ona "Hrywde" (1891) zanim Reymont napisal "Chlopow" (1901-1908), ale do rzeczy. Rodziewiczowna opisuje rok z zycia wsi, tytulowej Hrywdy. Sa tu piekne opisy przyrody, tradycji (wesele czy obrzadek pogrzebowy), zabobony chlopow, a na tym tle milosc jednego z bohaterow. Jest tez ukazany stosunek chlopow do dworu - dwor moze troszke wyidealizowany, ale trzeba pamietac, ze to pozytywizm, a poza tym Rodziewiczowna sama rowniez zarzadzala majatkiem w Hruszowie. Rytm wsi wyznacza przyroda, ludzie jak skiby ziemi, naprawde warto przeczytac, zeby miec obraz polskiej wsi z poczatkow XX wieku.

książek: 2387
Mary | 2010-11-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2008 rok

Robi wrażenie...

książek: 535
majkabally | 2014-12-26
Przeczytana: 22 stycznia 2014

To moje pierwsze spotkanie z autorką i chyba niezbyt dobrze je zaczęłam. Nietrudno porównywać z "Chłopami", których uwielbiam, ale u Rodziewiczówny jednak język jest zbyt przestarzały, fabuła nie zajmuje tak bardzo... Być może to nie był czas na taką lekturę, dlatego dam jej szansę za rok-dwa, bo mimo wszystko nie chciałam po prostu rzucić jej w kąt, tylko pragnęłam ją skończyć.

książek: 38
Paulina | 2012-05-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 02 kwietnia 2010

książka do głębi poruszająca.. polecam :)

książek: 214
Monika | 2015-07-18

Ciężko mi ocenić ta ksiażkę. Dałam bardzo dobra bo mi sie podobała, jednak czegoś mi w niej zabrakło choć sama nie wiem czego. Z początku wnerwiająca potem wzruszająca. Obraz starej polskiej wsi. Tragiczne losy głównego bohatera, smutne (jak dla mnie) zakończenie. No i to co bije po oczach na każdej stroje zacofanie ludu. Ale zeby było zabawniej ja do dziś spotykam takie przypadki, moze nie tak ekstremalne ale jednak.

książek: 0
| 2014-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 sierpnia 2014

Miałem wstrzymać się od oceny tej pozycji, otóż nie potrafię jej dobrze ocenić. Język bardzo ciężki, książka się wlecze. Temat zawarty w niej jest wzniosły i wydaje mi się mimo wszystko ponadczasowy, ale wolałbym aby przedstawiony został w nowożytnym języku. Niestety nieporównywalnie lepszy był zbiór opowiadań 'Rupiecie'. Myślę, że to ostatnio książka tej autorki, jaką przyszło mi przeczytać, a szkoda.

zobacz kolejne z 172 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd