Fabrykantka aniołków

Tłumaczenie: Inga Sawicka
Cykl: Saga o Fjällbace (tom 8)
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,52 (8054 ocen i 625 opinii) Zobacz oceny
10
743
9
894
8
2 246
7
2 647
6
1 137
5
254
4
83
3
38
2
7
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Änglamakerskan
data wydania
ISBN
9788375546521
liczba stron
496
słowa kluczowe
literatura szwedzka
język
polski
dodała
Ag2S

Wielkanoc 1974. Z Valö, małej wyspy w pobliżu Fjällbacki, znika bez śladu rodzina. Na pięknie nakrytym świątecznym stole zostaje obiad wielkanocny, ale w domu nie ma nikogo, znikają wszyscy z wyjątkiem rocznej córeczki Ebby. Po latach Ebba wraca na wyspę jako dorosła kobieta. W rodzinnych stronach pragnie wraz z mężem otrząsnąć się po śmierci malutkiego synka. Postanawiają wyremontować i...

Wielkanoc 1974. Z Valö, małej wyspy w pobliżu Fjällbacki, znika bez śladu rodzina. Na pięknie nakrytym świątecznym stole zostaje obiad wielkanocny, ale w domu nie ma nikogo, znikają wszyscy z wyjątkiem rocznej córeczki Ebby.
Po latach Ebba wraca na wyspę jako dorosła kobieta. W rodzinnych stronach pragnie wraz z mężem otrząsnąć się po śmierci malutkiego synka. Postanawiają wyremontować i otworzyć dla gości stary ośrodek kolonijny, którym wiele lat temu zarządzał surowy ojciec Ebby.
Wkrótce po rozpoczęciu prac remontowych oboje omal nie giną w tajemniczym pożarze. Równie tajemnicze są stare ślady zaschnietej krwi odnalezione pod zerwaną podłogą w jadalni. Do akcji wkracza wkracza Patrik Hedström. Czy zdoła wyjaśnić zagadkę z przeszłości?


Saga kryminalna Camilli Läckberg osiągnęła światowy sukces czytelniczy. To nie tylko mroczne thrillery, ale również doskonałe powieści obyczajowe, znakomicie oddające klimat współczesnej szwedzkiej prowincji. Od lat zajmują czołowe miejsca na europejskich listach bestsellerów. Książki Läckberg przetłumaczono na ponad 35 języków. Jesienią 2011 roku rozpoczęły się zdjęcia do międzynarodowej produkcji filmowej „Morderstwa we Fjällbace”, osnutej na kanwie jej powieści.

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 437
Mila Pi | 2016-01-19
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 19 stycznia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Pierwsza ocena 5/10 dla książki Camilli ode mnie niestety.
Erika z jednej strony zachowuje się jak blondynka robiąc raban i szlochając, bo siostra ma jakieś niepowodzenia, z drugiej olewa radośnie włamanie do domu i fakt, że jej dziecko mogło zginąć, gdy włamywacz nie zamknął drzwi, a ono wyszło na ulicę.
W Latarniku tak fajnie rozwiązała się kwestia Kristin, gdy opadła jej maska zrzędliwej i upiornej teściowej, okazało się nagle że jest czuła, empatyczna, że rozumie, że nie może się narzucać, przychodzić bez zapowiedzi itp itd, aż tu nagle mamy powrót zombie, tfu, wrednej baby jagi, której niby wyszczekana Erika nie potrafi się postawić jak jakaś paniusia, co robi buzię w ciup i boi się odezwać.
Patrik też jest niekonsekwentny, raz z pianą na ustach pędzi do domu, bo okazało się, że Erika włączyła się potajemnie do śledztwa, a potem sam ją zaprasza.
Wątek z Anną wytracił chyba już pęd i jest ciągnięty trochę na siłę; by jej postać bez własnego wyraźnego wątku była uzasadniona, powinna ona mieć nieco mocniej narysowaną osobowość, a niestety jest nudna i bezbarwna.
Wreszcie intryga. Zawiodłam się po raz pierwszy. Namotanie z poplątaniem, jeśli weźmiemy pod uwagę ilość bohaterów wraz z ich żonami, partnerkami, synami, wspólnikami, itp itd. Do końca nie identyfikowałam ich dokładnie. Rozróżniałam głównie ich imiona, bo niestety brak było jakiegokolwiek połączenia "wątkowego" między nimi.

Trochę żal.
Z obawą sięgam po następną część, Pogromcę Lwów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Toń

Swego rodzaju luźne nawiązanie do "Nomen Omen", niestety ciut mniej klimatyczne i nie tak zabawne. To nie prawda, że nie można przywieźć pam...

zgłoś błąd zgłoś błąd