Pornogarmażerka

Seria: ...archipelagi...
Wydawnictwo: W.A.B.
5,95 (56 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
8
7
13
6
16
5
8
4
2
3
4
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377479315
liczba stron
192
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
dorsz

12 błyskotliwych opowiadań osadzonych w austriackich współczesnych realiach, które wstrząsnęły opinią publiczną w ostatnich latach. Jedno z opowiadań nawiązuje do wstrząsającej historii Jozefa Fritzla i jego ofiar. Akcja opowiadań z "Pornogarmażerki" rozgrywa się w Austrii. Klimko-Dobrzaniecki nie cofa się przed niczym, to wchodzi w skórę Josefa Fritzla, to znów wczuwa się w postać przywódcy...

12 błyskotliwych opowiadań osadzonych w austriackich współczesnych realiach, które wstrząsnęły opinią publiczną w ostatnich latach. Jedno z opowiadań nawiązuje do wstrząsającej historii Jozefa Fritzla i jego ofiar.

Akcja opowiadań z "Pornogarmażerki" rozgrywa się w Austrii. Klimko-Dobrzaniecki nie cofa się przed niczym, to wchodzi w skórę Josefa Fritzla, to znów wczuwa się w postać przywódcy skrajnej prawicy Jörga Heidera. Raz oddaje głos stypendyście z Polski, którego upodobanie do alkoholu przekracza zdecydowanie austriackie normy, innym razem opowiada historię informatyka, który tak bardzo chciał zmienić swoje życie, że ze specjalisty od komputerów przeobraził się w wykwalifikowanego dozorcę. Mamy tutaj perypetie gastarbeitera zamieniającego robotę w kurniku na taniec erotyczny i kręcenie filmów pornograficznych, mamy w końcu fantastyczny monolog Kolji, Serba odrabiającego służbę wojskową w szpitalu.

 

źródło opisu: wydawnictwo W.A.B., 2013

źródło okładki: wydawnictwo W.A.B.

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
dorsz książek: 435

Absurd i klaustrofobia

„Pornogarmażerka” to kilkanaście historii o tym, co skutecznie ukryte. Zapomniane, zamiecione pod dywan, strzeżone niczym największa tajemnica. Wszystko to pod przykrywką normalności i stabilności. W uporządkowanej, poprawnej politycznie, otwartej na różnorodność Austrii, która – jak się okazuje – walczy z nieśmiertelnymi demonami nacjonalizmu, przemocy i strachem przed Innym.

Bohaterom Klimko-Dobrzanieckiego brakuje własnej przestrzeni. Imigranci, mimo prób asymilacji, ciągle czują się obco. Ci, którzy są „u siebie”, funkcjonują jak wydmuszki w świecie przedmiotów przekonani, że zapewnią im one bezpieczeństwo. Jedni nienawidzą drugich, ale ta nienawiść nie ma jak wybuchnąć. Najbardziej dotyka tych, którzy ją w sobie kumulują.

Wyobrażenie o austriackiej idylli – zorganizowanym kraju „starej Unii Europejskiej”, raju socjalnym i pięknych krajobrazach w tle – szybko ustępuje miejsca smutnej, klaustrofobicznej rzeczywistości, w której dominuje raczej samotne przemijanie. Bez względu na to, czy jest się kimś „stąd”, czy przybyszem „stamtąd”, czy z sentymentem wraca się do przeszłości, czy od niej odcina. Historia okazuje się równie niewygodna jak współczesność.

Tym, którzy znają wcześniejsze książki Klimko-Dobrzanieckiego, nie trzeba autora szczególnie rekomendować. „Pornogarmażerka” potwierdza, że jest świetnym obserwatorem, co w krótkiej formie, jaką jest opowiadanie, procentuje szczególnie. Pespektywa, z jakiej się przygląda, obnaża bezsens sytuacji i działań. Niemożność...

„Pornogarmażerka” to kilkanaście historii o tym, co skutecznie ukryte. Zapomniane, zamiecione pod dywan, strzeżone niczym największa tajemnica. Wszystko to pod przykrywką normalności i stabilności. W uporządkowanej, poprawnej politycznie, otwartej na różnorodność Austrii, która – jak się okazuje – walczy z nieśmiertelnymi demonami nacjonalizmu, przemocy i strachem przed Innym.

Bohaterom Klimko-Dobrzanieckiego brakuje własnej przestrzeni. Imigranci, mimo prób asymilacji, ciągle czują się obco. Ci, którzy są „u siebie”, funkcjonują jak wydmuszki w świecie przedmiotów przekonani, że zapewnią im one bezpieczeństwo. Jedni nienawidzą drugich, ale ta nienawiść nie ma jak wybuchnąć. Najbardziej dotyka tych, którzy ją w sobie kumulują.

Wyobrażenie o austriackiej idylli – zorganizowanym kraju „starej Unii Europejskiej”, raju socjalnym i pięknych krajobrazach w tle – szybko ustępuje miejsca smutnej, klaustrofobicznej rzeczywistości, w której dominuje raczej samotne przemijanie. Bez względu na to, czy jest się kimś „stąd”, czy przybyszem „stamtąd”, czy z sentymentem wraca się do przeszłości, czy od niej odcina. Historia okazuje się równie niewygodna jak współczesność.

Tym, którzy znają wcześniejsze książki Klimko-Dobrzanieckiego, nie trzeba autora szczególnie rekomendować. „Pornogarmażerka” potwierdza, że jest świetnym obserwatorem, co w krótkiej formie, jaką jest opowiadanie, procentuje szczególnie. Pespektywa, z jakiej się przygląda, obnaża bezsens sytuacji i działań. Niemożność dostosowania się ani do „teraz”, ani do „kiedyś”.

Aleksandra Bączek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (11)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 180
RyBy RyBy | 2019-08-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 sierpnia 2019

Niezagrażające zdrowiu i samopoczuciu opowiadania, które nie dzieją się w Polsce, a za granicą, czasem dotykają spraw przyziemnych, czasem nawet bardzo... Na pewno okładka ma sprowokować do sięgnięcia (no cóż, seks się najlepiej sprzedaje). Nie ma się jednak czego bać. Ot, kilka historyjek, niektóre lepsze, niektóre gorsze.

książek: 149
Łopal | 2019-02-13
Na półkach: Przeczytane

No tak, tak. Smakowicie. Z pazurem, inteligencją. Cholernie mnie wciągnęło, spodobało mi się. Kilka opowiadań wręcz doskonałych, całość to intelektualna jazda, uczta, dałem się porwać. Autora wcześniej nie czytałem- zacznę!

książek: 46
Krystyna | 2016-11-16
Na półkach: Przeczytane

Z wielką przyjemnością poznawałam kolejnych bohaterów, ich losy i trudności ze zrozumieniem obcego dla nich kraju. Zamknięcie ludzkich historii w krótkich opowiadaniach udało się autorowi, dzięki jego pisarskiemu kunsztowi, po mistrzowsku. Uwielbiam taki klimat, styl wypowiedzi i ciekawy język. Pozycję tę kupiłam w księgarni tanich książek za 9 złotych z groszami, czyli w cenie filiżanki kawy w podrzędnej kawiarni. Nie cenimy naszych rodzimych artystów a szkoda.

książek: 616
GrzesiekLepianka | 2016-06-28
Na półkach: Przeczytane

No cóż. Albo gust mi się stentegował, albo częściej trafiam na coraz gorsze książki... W sumie mogłem podejrzewać po okładce. Opowiastki tyleż obyczajowe, co nieszczere, wykoncypowane i mało ciekawe. Bardzo to pachnie grafomanią, a zapach to niezbyt przyjemny.

książek: 120
gogenzola | 2015-09-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 września 2015

Krótkie formy literackie lubię, bo nie gubię wątku, nawet jeśli książkę muszę odkładać co czas jakiś na dłuższą chwilę. Coraz częściej jednak dochodzę do wniosku, że należy unikać zbiorów opowiadań wielu autorów "na zadany temat", za to śmiało można się raczyć opowiadaniami jednego autora, nawet pozornie bez związku. Po "Pornogarmażerkę" warto sięgnąć, żeby się pośmiać (nóżki w galarecie!), przejąć czy nawet wzruszyć. Może ze dwa opowiadania są mało ciekawe, reszta za to bardzo zróżnicowana i niezwykle zajmująca. Warto!

książek: 185
Wiesława Kościuk | 2015-04-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 kwietnia 2015

Fantastyczne opowiadania oparte na obserwacji codziennego życia w Austrii.Część z nich opisuje przypadki Austriaków, ale kilka odnosi się do przybyszów: Serbów, Chorwatów, Turków. Trafna obserwacja, trafna diagnoza i dobrze przyswajalny język czynią z tej książki perełkę.

książek: 1155
Zyrg | 2014-06-28
Na półkach: Przeczytane, Nie posiadam
Przeczytana: 28 czerwca 2014

Miało być szokująco, niepoprawnie politycznie i cholera wie jak jeszcze, a było "bez jaja", mdło i infantylnie. Pozostanę fanem "Krysuvik'a".

książek: 10700
tsantsara | 2014-05-25
Przeczytana: 25 maja 2014

Próbowałem w tych 17 opowiadaniach znaleźć jakiś wspólny mianownik, odpowiedź na pytanie, dlaczego znalazły się w jednym zbiorku. Kryterium nie narzuca się samo. Wspólne jest dla nich niewątpliwie nieliczenie się autora z poprawnością polityczną. I dobrze - wszyscy tego typu cenzury mają już powyżej uszu, nie da się wtedy nic wyraźnie powiedzieć. Są to też historie o emigrantach, czyli o outsiderach zagrożonych odrzuceniem, których otoczenie nie chce i nie potrafi zrozumieć, albo któremu w jakiś sposób przeszkadzają ("Nad pięknym modrym Dunajem"). O postaciach wypalonych zawodowo (tytułowa "Pornogarmażerka", "Moja siekierezada"), rozczarowanych dotychczasowym trybem życia ("Woefelsgrund", "Diabeł"), albo też o jednostkach nie zgadzających się na takie społeczeństwo, w którym przychodzi im żyć ("Serbska pochodnia").

Najlepsze wrażenie (również swym potencjałem humorystycznym) robią "Zimne nóżki". Poniekąd biograficzne, bo akcja toczy się Dzierżoniowie, choć trudno wyrokować, gdyż...

książek: 627
Marta Kilian | 2014-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2014

Jezioro osobliwości można znaleźć u Klimo – Dobrzanieckiego, istny jarmark odmieńców i on ich wszystkich zebrał do kupy, napisał o nich. Obserwował i zapamiętywał ich inność, a następnie to spisał, pewnie troszkę pozmyślał, o niektórych czytał w gazetach, jeszcze o innych opowiadali mu znajomi, znajomi znajomych… Nieważne skąd czerpał natchnienie, najważniejsze, że Porogarmażerkę czyta się pożerając słowa, kolejne opowiadania. Ta książka to także reportaż i druga strona medalu – życia na Zachodzie. To opowieść cudzoziemców, którzy szukali chleba, szczęścia i wytchnienia w Austrii – krainie mlekiem i miodem płynącej. Autor do głosu dopuszcza i samych Austriaków, tych którzy się pogubili, choć żyją w dostatku, a jednak ten nadmiar ich uwiera, gdzieś doskwiera. To świetne studium ludzi zachodu, do którego jeszcze kilkanaście lat wstecz tak bardzo tęskniliśmy, w których byliśmy zapatrzeni.

książek: 331
Ewelina Karpiuk | 2013-09-19
Przeczytana: 18 września 2013

Klimko-Dobrzaniecki to mój ulubiony zawodnik na polskiej arenie pisarzy. Kocham jego błyskotliwość, ironię, oszczędny styl, historie zapadające głęboko w pamięć. Po lekturze „Dom Róży. Kryskuvik” oniemiałam z wrażenia. Później oniemiałam, gdy dowiedziałam się, że wydawnictwo W.A.B wydało powyższy zbiór opowiadań. Nakręciłam się nań szalenie, ponieważ nie wiedziałam, że coś ma powstać, a po drugie Dobrzanieckiego zawsze chętnie przyjmę do swojej biblioteczki. Klik, klik. Do koszyka. Pornogarmażerka należy do mnie. Dzień dobry, przesyłka dla pani. Proszę tu podpisać. Dziękuję. Takim sposobem wygórowane oczekiwania i wizja literackich uniesień zetknęły się z dwunastoma opowiadaniami autora niezapomnianego „Bornholm, Bornholm”. Spodziewałam się poruszających opowieści skonstruowanych w niebanalny sposób, jak to zwykle u Dobrzanieckiego bywa. Myślałam, że Pornogarmażerka stanie się książką, którą będę pragnęła polecić wszystkim znajomym czytelnikom, zarówno tym znajdującym się w zasięgu...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd