Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Apokalipsa Z: Początek końca

Cykl: Apokalipsa Z (tom 1)
Wydawnictwo: Muza
7,61 (1036 ocen i 156 opinii) Zobacz oceny
10
102
9
151
8
310
7
289
6
125
5
33
4
14
3
7
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Apocalipsis Z: El principio del fin
data wydania
ISBN
9788377584743
liczba stron
416
język
polski
dodała
AMisz

Cywilizacja już nie istnieje. Nie ma Internetu. Ani telewizji. Ani telefonów komórkowych. Nie ma niczego, co przypominałoby ci, że jesteś ludzką istotą. Zaczęła się apokalipsa. Pozostał tylko jeden cel: PRZEŻYĆ! W należącym do Federacji Rosyjskiej Dagestanie dochodzi do ataku ekstremistów islamskich na jedną z poradzieckich baz wojskowych. Napastnicy przypadkowo uwalniają przechowywane tam...

Cywilizacja już nie istnieje. Nie ma Internetu. Ani telewizji. Ani telefonów komórkowych.
Nie ma niczego, co przypominałoby ci, że jesteś ludzką istotą. Zaczęła się apokalipsa. Pozostał tylko jeden cel: PRZEŻYĆ!

W należącym do Federacji Rosyjskiej Dagestanie dochodzi do ataku ekstremistów islamskich na jedną z poradzieckich baz wojskowych. Napastnicy przypadkowo uwalniają przechowywane tam wirusy
dziwnej choroby, która pustoszy coraz większe tereny, odcinając je od reszty świata. Temat ten
zaczyna dominować w światowych serwisach informacyjnych, ale nikt nic nie wie na pewno. Mówi
się o żywych trupach, które polują na ludzi. Poszczególne państwa wprowadzają spóźnione środki
zaradcze: stan wyjątkowy, godzinę policyjną, blokadę informacji, zamknięte Bezpieczne Strefy dla zdrowych obywateli.
O tym wszystkim dowiaduje się stopniowo bohater powieści, hiszpański prawnik mieszkający pod miastem Pontevedra. Od pierwszego dnia na prowadzonym przez siebie blogu, a później w zwykłym notatniku spisuje swoje spostrzeżenia o tej odległej katastrofie. Jeszcze nie wie, że to dopiero początek apokalipsy... W poszukiwaniu bezpiecznego schronienia odbędzie wędrówkę po
terenach, które kiedyś znał jako Galiciię.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2013

źródło okładki: http://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 282
crystal | 2014-06-29

Moje pierwsze starcie z zombiakami wypadło zaskakująco pozytywnie, jednak przyznaję, że nie miałam zbyt wysokich oczekiwań. Zwyczajnie szukałam lekkiej lektury po sesyjnym koszmarze by się bezwstydnie odmóżdżyć. Powiem, czy raczej napiszę wprost - źle nie jest, ale też niczego mi nie urwało. Na plus odebrałam realność kreacji świata Nieumarłych, kota Lukullusa i przyzwoite refleksje autora. Jednak kota darzę chyba największą sympatią. Właściciel futrzaka relacjonuje wszystko z niemal nachalną drobiazgowością, co chwilami bywa męczące i tworzą się dłużyzny, jednak autor jest zorientowany w tym o czym pisze i nie napotykamy żadnych dyrdymałów. Natura i wygląd zombiaków, pomysł na wirus przez który się rodzą i w ogóle cały wątek ich dotyczący jest zaskakująco spójny, konsekwentny i wcale nie naciągany. Jedynie pod koniec odnosi się wrażenie jakby autorowi kończyły się pomysły na sposób przybliżania Nieumarłych bo wielokrotnie powtarza praktycznie takie same zdania i obserwacje co przez większość książki. Sama końcówka też jakoś nie porywa i w sumie męczyła mnie trochę bo nic specjalnego nie wniosła, a sporo wątków dotyczących zombiaków powtarzało się non stop na nowo. Poza tym nie bałam się ani razu. Nie było za bardzo czego bowiem na brak różnych części ciała i lejącą się na wszystkie strony krew jestem uodporniona w wersji wizualnej, a na piśmie powinny straszyć inne zdarzenia i opisy. Rozbryzgany mózg na ścianie jakoś nie przyprawia mnie o dreszcz. Może staje się psychopatką... .
Wzburzyłam się nieco na porównanie kogoś do rozhisteryzowanej baby, zupełnie jakby chłopy nie wpadały w histerię, szczególnie jak żona ma rodzić... .

Plusem jest jeszcze szata graficzna i skład niemalże doskonały. Naprawdę porządna edytorska robota.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zuzanna i młodzieńcy; Męczeństwo Józefa Pasquier

Oto równie satysfakcjonująca lektura jak w przypadku poprzednich czterech tomów, równie zajmujący i głęboki obraz życia Francuzów z tamtego czasu, tym...

zgłoś błąd zgłoś błąd