Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kolekcjoner

Tłumaczenie: Hanna Pawlikowska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,03 (847 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
111
8
146
7
292
6
150
5
71
4
19
3
18
2
4
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Collector
data wydania
ISBN
9788375062571
liczba stron
312
słowa kluczowe
powieść psychologiczna
język
polski
dodał
Mariusz

Inne wydania

"Kolekcjoner" to trzymająca w napięciu historia porwania i uwięzienia pięknej dwudziestoletniej studentki malarstwa, Mirandy Grey, przez zauroczonego nią obsesjonata, kolekcjonera motyli, Fryderyka Clegga. Bohater chce, by dziewczyna z ofiary przeistoczyła się w kochającą go kobietę. Dba o zapewnienie jej luksusowych warunków, spełnia każde pragnienie - z wyjątkiem jednego... Dziewczyna,...

"Kolekcjoner" to trzymająca w napięciu historia porwania i uwięzienia pięknej dwudziestoletniej studentki malarstwa, Mirandy Grey, przez zauroczonego nią obsesjonata, kolekcjonera motyli, Fryderyka Clegga. Bohater chce, by dziewczyna z ofiary przeistoczyła się w kochającą go kobietę. Dba o zapewnienie jej luksusowych warunków, spełnia każde pragnienie - z wyjątkiem jednego... Dziewczyna, niczym uwięziony motyl, pragnie tylko odzyskania wolności...

"Ten nadzwyczajny tour de force może być czytany jak thriller albo jak studium chorej psychiki". ("The Guardian")

 

źródło opisu: Zysk i S-ka

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 115
enKage | 2016-02-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 lutego 2016

W czasie, gdy atakowani jesteśmy propagandą, że wszelkie zło i okrucieństwo to wina uchodźców, warto sięgnąć po to swoiste studium narodzin zła. Studium, które w jednoznaczny sposób określa, że to nie mityczni uchodźcy (wcześniej masoni, Żydzi itp.) są źródłem wszelkiej zbrodni, a sztucznie kreowane podziały. Te do których sami przykładami rękę kategoryzując nasze otoczenie. Wiedział to Fowles dziesiątki lat temu, my dzisiaj o tym zapominamy. To sztucznie wykreowane podziały spowodowały obsesję Ferdynanda ("nie te same klasy), nawet jeśli nie były one rzeczywiste, to wychowywał się w przeświadczeniu, że one istnieją.

Z drugiej strony mamy Mirandę, która chłonie lewicowe idee równości do tego stopnia, że nie jest w stanie się im przeciwstawić nawet w obliczu zagrożenia życia. Z tej konfrontacji Miranda wychodzi moralnie zwycięsko, ale cena jest zbyt wysoka.

Nużące są fragmenty wspomnień Mirandy z Georgem Pastonem, ale być może były one konieczne, by konfrontacja postaw Ferdynand-Miranda na poziomie idei była bardziej wyrazista.

Oto w powieści pojawia się tez kolejna relacja: Bóg - człowiek. I autorowi udało się ją przenieść na płaszczyznę stosunków Ferdynand-Miranda. Kto ostatecznie był Bogiem? Ferdynand, w którego wszechmocy trwała Miranda, mamiona obietnicą ujrzenia Królestwa Bożego (=światła dziennego)? A może jednak Miranda? Pozostająca w mesjańskim niemal obowiązku głoszenia i prób wprowadzania w życie idei, w które wierzyła, wybaczająca, a w końcu ofiarująca szansę na "odkupienie"?

Należy docenić Fowlesa za wielopłaszczyznowość powieści mimo kameralnej akcji. Za to, że można tę powieść odczytać na tak wiele sposobów (!!! niemal każda opinia o książce to inna interpretacja! nacisk położony na inny aspekt!!). Za to, że jest swoistym manifestem nowoczesnej, postępowej lewicy ideowej, mimo że powstała lat dziesiąt temu.
Jak na chyba debiut Fowlesa- wybitnie udany.
Powieść, której nie zapomni sie nigdy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ogień przebudzenia

Smoki to bodaj najczęściej występujące istoty magiczne w literaturze fantasy, której towarzyszyły praktycznie od samego początku jej istnienia. Powsta...

zgłoś błąd zgłoś błąd