Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wiecznie Żywy

Tłumaczenie: Martyna Plisenko
Wydawnictwo: Replika
6,95 (1070 ocen i 180 opinii) Zobacz oceny
10
98
9
93
8
186
7
298
6
211
5
99
4
51
3
20
2
8
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Warm bodies
data wydania
ISBN
9788376742335
liczba stron
308
kategoria
horror
język
polski
dodała
monika1c

Inne wydania

Wydawać by się mogło, że w świecie, w którym umarli powstają z grobów, a słowa „życie” i „śmierć” tracą swoje znaczenie, nie ma już miejsca na miłość. Martwy R nie pamięta swojej przeszłości. Jest zombie i działa instynktownie, dopóki nie spotka na swej drodze wyjątkowej dziewczyny z krwi i kości. Julie staje się promykiem światła w szarym krajobrazie R. I choć serce chłopaka od dawna nie...

Wydawać by się mogło, że w świecie, w którym umarli powstają z grobów, a słowa „życie” i „śmierć” tracą swoje znaczenie, nie ma już miejsca na miłość.
Martwy R nie pamięta swojej przeszłości. Jest zombie i działa instynktownie, dopóki nie spotka na swej drodze wyjątkowej dziewczyny z krwi i kości. Julie staje się promykiem światła w szarym krajobrazie R. I choć serce chłopaka od dawna nie bije, w jego wnętrzu zaczyna rozkwitać… życie.
Na styku dwóch wrogich światów, żywych i martwych, rodzi się miłość, jak u najsłynniejszych kochanków wszech czasów...

 

źródło opisu: http://www.weltbild.pl/Wiecznie-Zywy_p12691390.htm...(?)

źródło okładki: http://www.weltbild.pl/Wiecznie-Zywy_p12691390.htm...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 134

Życie... czy może raczej śmierć przedstawiona oczami zombie.
Pierwszy raz spotkałam się z powieścią o krwiożerczych zombiakach, która przedstawiona jest z perspektywy jednego z nich - pomysł bardzo ciekawy, ale czy na pewno udany?
Moim zdaniem pół na pół. Mamy tu bowiem bohatera, który teoretycznie ma chętkę na smaczne mózgi na surowo, które osobiście wyłupuje z czaszek nastolatków, ale z jakiegoś powodu wciąż potrafi myśleć "racjonalnie" i dokonuje próby uratowania ślicznej blondyneczki (kilka minut po tym, jak na jej oczach pożarł mózg jej chłopaka).
Nie trudno się domyślić, że mamy tu do czynienia z zakochaniem, ale czy zadziałała tu jakaś magia, spowodowana trawieniem mózgu chłopaka blondwłosej piękności? Czy może zombie zakochał się ot tak, jak to w codziennym życiu martwi zakochują się w żywych?
Lektura całkiem przyjemna, nietypowy romans o lekkim komediowym zabarwieniu, z którego morał płynie prosty: każdy może się zakochać, i żywy, i martwy, a miłość ta przezwyciężyć może wszystko - nawet śmierć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pani Śmierci

Nie mogę niestety powiedzieć, że książkę przeczytałem z zapartym tchem, tak jak się to zdarzało przy przygodach Richarda. Odnoszę wrażenie, że podczas...

zgłoś błąd zgłoś błąd