Czas życia i czas śmierci

Tłumaczenie: Juliusz Stroynowski
Seria: Mistrzowie Literatury
Wydawnictwo: Rebis
7,76 (928 ocen i 66 opinii) Zobacz oceny
10
80
9
178
8
278
7
272
6
78
5
37
4
0
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Zeit zu leben und Zeit zu sterben
data wydania
ISBN
9788375106916
liczba stron
368
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Jedno z najlepszych dzieł Remarque'a ukazujące konflikt między winą a poświęceniem. „Czas życia i czas śmierci” to historia żołnierskiego losu młodego Niemca – Ernsta Graebera. Nieoczekiwanie, w czasie klęsk armii niemieckiej, Graeber dostaje urlop. Przepełniony nadzieją udaje się do kraju, do rodzinnego miasta, by szukać wytchnienia od nędzy, głodu, zimna i wszechobecnej śmierci frontu...

Jedno z najlepszych dzieł Remarque'a ukazujące konflikt między winą a poświęceniem.

„Czas życia i czas śmierci” to historia żołnierskiego losu młodego Niemca – Ernsta Graebera. Nieoczekiwanie, w czasie klęsk armii niemieckiej, Graeber dostaje urlop. Przepełniony nadzieją udaje się do kraju, do rodzinnego miasta, by szukać wytchnienia od nędzy, głodu, zimna i wszechobecnej śmierci frontu rosyjskiego.

Czeka go z jednej strony ogromne rozczarowanie – jest bowiem świadkiem upadku swojej ojczyzny, a z drugiej niespodziewane szczęście – przeżywa wielką miłość. Pełen wątpliwości wraca na front, gdzie rozstrzygnie się konflikt między winą a poświęceniem. To uniwersalne przesłanie „Czasu życia i czasu śmierci” z niezmienną siłą przemawia do dzisiejszego czytelnika.

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 287
Paco | 2017-07-15
Na półkach: Przeczytane, Synapsa
Przeczytana: 15 lipca 2017

,, tacy sami a ściana między nami ,,
Amen.
Od tamtej pory niewiele się zmieniło. Dysonans jest jak prąd stały. Ciągle taki sam. Zmieniają się tylko skrajności. Była już (nadzieję żywię) rasa panów, poczuła nagle instynkty matczyne. Od palenia ludzi żywcem, przeszła płynnie do miłowania świata całego. Od rzucania niemowlakami i strzelania do nich, jak do kaczek, do fascynacji muzułmańską subkulturą. Od zadawania śmierci ku uciesze i dla relaksu, do eksplozji dobroci.
Z niedowierzaniem kręciłem głową.
Ilu Niemców to czytało ? Ilu zakosztowało prozy swego rodaka ? Zadziwię  Was, że garstka ? A z tej garstki odprysk refleksję miał ?
Rodak ów, jako żywo kreśli prawdę, tylko prawdę i samą prawdę. A wokół niego zbiorowa amnezja. Coś na kształt zombi. Czym więcej do zapomnienia, tym amnezja głębsza.
Czytajcie a znajdziecie. Trafione i zatopione odbicia lustrzane myśli, postaw i wizji niegdysiejszych germańskich autochtonów. Ich rozszyfrowaną optykę. I czarne życiowe kredo. Wyłapiecie fragmenty wypowiedzi, wskazujące przebiegłość ewoluowania co poniektórych z nich. Rewidowanie przekonań z bardzo prostej przyczyny. Za sprawą alianckich nalotów. Zaczęli ginąć śmiercią, którą wymyślili sami. Jedną z śmierci, ze swojej długiej listy.
Najdłuższej w historii nowożytnego Świata.
Jako naród też popełnialiśmy błędy.
Ale w porównaniu z nimi, jesteśmy moralnie wielcy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ty jesteś moje imię

Nie czytałabym tej książki gdyby nie była to opowieść autentyczna. Uczucie tu opisane nie zdarza się każdemu - niestety. Sceneria zniszczonej Warszaw...

zgłoś błąd zgłoś błąd