Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kroniki ciemności. Łowca Demonów

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Kroniki Ciemności". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
5,89 (62 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
0
8
5
7
4
6
14
5
6
4
10
3
4
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378056799
liczba stron
198
język
polski
dodała
Pani_Kultura

Łowca demonów – trudno sobie wyobrazić bardziej ekscytujące zajęcie, prawda? A jednak piętnastoletnia Katy ma wątpliwości, czy chce nim zostać. Mimo że przecież wszystko jej sprzyja – ma dar dający jej przewagę nad innymi czarodziejkami, jest ambitna i uparta, nie boi się podejmować trudnych decyzji. A poza tym wizja przyszłości jasno wskazuje, że nie ma innego wyjścia…. Zostać Łowcą jednak...

Łowca demonów – trudno sobie wyobrazić bardziej ekscytujące zajęcie, prawda? A jednak piętnastoletnia Katy ma wątpliwości, czy chce nim zostać. Mimo że przecież wszystko jej sprzyja – ma dar dający jej przewagę nad innymi czarodziejkami, jest ambitna i uparta, nie boi się podejmować trudnych decyzji. A poza tym wizja przyszłości jasno wskazuje, że nie ma innego wyjścia…. Zostać Łowcą jednak to znaczy tyle, co poświęcić osobiste szczęście dla ratowania świata. Czy dziewczyna jest na to gotowa?

Świat tej powieści jest gęsty jak ciemność w bezgwiezdną noc i intensywny jak zapach krwi w czasie wojny. Fantasy pióra młodej autorki zapewnia zarówno przekraczające znane wymiary czasu i przestrzeni wypadki, soczyste sceny pojedynków, jak i zabawne dialogi.

 

źródło opisu: Warszawska Firma Wydawnicza, 2013

źródło okładki: http://wfw.com.pl/images/books/934/zAjq7YDjRRwOIx.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2404

Całość tekstu znajduje się tu:
http://zapiski-z-przypomnianych-krain.blogspot.com/2013/09/kroniki-ciemnosci-owca-demonow-o.html

Katy jest normalną nastolatką - ma przyjaciół, spotyka się z nimi. Lada dzień ma skończyć 15 lat. Nie jest świadoma, że trzy wychowujące ją kuzynki na ten dzień zaplanowały zdradzenie jej pewnej bardzo ważnej tajemnicy: dziewczyna jako noworodek została uratowana przez jedną z członkiń jej rodziny i - zgodnie z prośbą matki dziewczynki (przy dziecku dołączony był list od rodzicielki) - rosła w błogiej nieświadomości jej magicznego dziedzictwa. Wszystko miało się zmienić w dniu jej piętnastych urodzin...

[...]
Wiele z osób, które choć pobieżnie suną wzrokiem po mojej opinii, oglądało serial "Czarodzejki" emitowany w przeróżnych stacjach telewizyjnych. Osobiście nie byłam jego wielką fanką, ale bardzo lubiłam poleżeć przed telewizorem i popatrzeć co też Amerykańce wymyślili, szczególnie że grała tam Shanen Doherty, aktorka znana między innymi z popularnego serialu "Beverly Hills 90210" (nie wiem za co, ale kobietę lubiłam). Śledziłam zatem losy umagicznionych kuzynek: Piper Halliwell, Phoebe Halliwell, Prue Halliwell i Paige Matthews; mieszkających w jednym domu i strzegących świata przed dominacją złych mocy.
Byłam świadoma, że ten świat odnajdzie odbicie w pierwszej wydanej książce Agnieszki Michalskiej, nawet chciałam zobaczyć co też można z tych realiów wyciągnąć.
I magicznie rzecz ujmując: w wielu aspektach po prostu się rozczarowałam. W sposób jak najbardziej obiektywny postaram się przedstawić co nie podeszło mi w "Łowcy demonów". Nie mam na celu obrażania i ubliżania komukolwiek, tylko wyrażenie swojej opinii - słowa te kieruję do osób, które opatrznie interpretują niektóre sformułowania.

W dalszych akapitach tego tekstu zamiennie z tytułem i słowem "książka" będę używać sformułowań "fanfik" i "fanfiction" (w końcu jesteśmy obywatelami UE, to już brzmi niemal światowo). Same czarodziejki, tak jak i ich świat został według mnie - wbrew zamysłom autorki - powielony, a nie "zreinterpretowany". Zgadzają się serialowe imiona, relacje bohaterek, ich sposób bycia i zainteresowania.
W jednej z opinii na lubimyczytac.pl przeczytałam, że fanfikiem owa książka nie jest, bo bohaterki podobno mają serialowe imiona, ale moce za to mają inne (podany został przykład Phoebe i jej mocy). "Twój argument jest kaleką", mam ochotę odpowiedzieć. Czytałam kiedyś fanfik z "Dragon Balla" (a lato było piękne tego roku, choć nie pamiętam daty dokładnie. Niestety nie pamiętam też tytułu fika i jego autora), w którym Trunks rozmawiał z jednym z synów Son Goku, na temat nowych mocy, które odkryli w sobie ich ojcowie. Okazywało się, że do przemiany w Super Sayana nie trzeba mieć w sobie pokładów niezwykłej złości, ale trzeba się cieszyć! Bohaterowie osiągali zatem kolejne poziomy mocy, tuning po całości. Wszystko skończyło się w momencie, gdy jeden z nich zobaczył się w lustrze i przestał się cieszyć.
Zastanówmy się więc razem czy autor streszczonego przeze mnie fanfika z "Dragon Balla" może obwołać swój utwór opowiadaniem (tekst miał chyba ze 2 strony w Wordzie), bo zmienił moce?
No dobrze, pewnie wielu zakrzyknie, że przecież autorka "Kronik ciemności" zbudowała swoją własną historię na bazie serialowych realiów, mimo że (jak woły na pastwisku) strasznie wiele elementów w książce wywołuje w czytelniku dziwny proces "deva vu".
No tak, ja kiedyś też zbudowałam coś na kształt "mojego świata" na bazie serialu "Beyblade" (na oko emitowany po raz pierwszy jakoś w marcu 2003 na Polsacie. Tworzyłam fiki pod mangi i anime, bo siedziałam w tym głęboko), nawrzucałam do tego przeróżnych elfów i półelfów i kazałam im "puszczać bąki" (chodzi o zmodyfikowane zabawki, które część z nas pamięta z dzieciństwa). Były nowe turnieje, były nowe bestie, ale administrator strony umieszczającej moje wątpliwej jakości teksty nie podczepił tego pod zakładkę "Opowiadania", lecz "Fanfiction -> Beyblade". (Nie wiem czy ktoś jakimś dziwnym trafem ma jeszcze straszydło pod wdzięcznym tytułem "Dalsze losy Bladebreakersów", ale jeśli przez niedopatrzenie wciąż jest w jego posiadaniu, proszony jest o niezwłoczne usunięcie wirusa z dysku. Tak, wypowiadam się na temat swoich wypocin sprzed ponad 10 lat.)
[...]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Przestrzeń dla rodziny

wszystko trafione w punkt, proste, mądre, czasami nieoczywiste a czasami wręcz banalnie proste, słowa Juula powinny rozbrzmiewać w każdym domu

zgłoś błąd zgłoś błąd