Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Wyspa z mgły i kamienia

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
6,17 (77 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
6
7
24
6
22
5
11
4
8
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377790977
liczba stron
288
słowa kluczowe
Magdalena Kawka, kobieta, życie
język
polski

Dlaczego odkładamy siebie na owo mityczne „potem”, które nigdy nie nadchodzi? Wychowujemy dzieci, zdobywamy kolejne kwalifikacje, żyjemy zadaniowo. W nieustającym strachu, że nie podołamy, że znowu ktoś będzie niezadowolony. Oglądając się na innych boimy się marzyć. Zaciskamy szczęki i zachowujemy się, jakbyśmy mieli żyć wiecznie. Kiedyś zamienia się w nigdy. Julia także się bała. Przez całe...

Dlaczego odkładamy siebie na owo mityczne „potem”, które nigdy nie nadchodzi? Wychowujemy dzieci, zdobywamy kolejne kwalifikacje, żyjemy zadaniowo. W nieustającym strachu, że nie podołamy, że znowu ktoś będzie niezadowolony. Oglądając się na innych boimy się marzyć. Zaciskamy szczęki i zachowujemy się, jakbyśmy mieli żyć wiecznie.

Kiedyś zamienia się w nigdy.

Julia także się bała. Przez całe życie starała się być dla swoich córek matką i ojcem jednocześnie. Każdego ranka myślała jedynie, o tym, żeby nikt nie umarł na jej dyżurze. I jeszcze, żeby dziewczynki były szczęśliwe. Była im potrzebna i to wypełniało po brzegi jej dni i noce.

Kiedy dorosły i przestały potrzebować opieki, uświadomiła sobie, że w powtarzalnej, banalnej codzienności zgubiła coś bardzo ważnego – siebie samą.

Miała dwa wyjścia: albo popatrzeć na swoje życie jak na porażkę, albo spróbować odnaleźć w sobie tamtą dziewczynę, którą wypędziła, gdy została sama z dwójką małych dzieci i długami do spłacenia.

Postanawia o siebie walczyć. Przenosi się na cichą, kreteńską wieś, gdzie zamierza spokojnie żyć, robiąc to wszystko, na co nigdy nie miała czasu. I nawet nie podejrzewa, że życie pełne emocji i niebezpieczeństw dopiero się dla niej zaczyna.

 

źródło opisu: http://magdalenakawka.pl/

źródło okładki: http://magdalenakawka.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 656
LadyBoleyn | 2013-09-06

Ostatnio coraz częściej słyszy się o starszych paniach, które po odchowaniu dzieci i przejściu na emeryturę, w końcu zaczynają żyć pełnią życia. Spełniają własne marzenia, podróżują, rozwijają dotychczas zaniedbywane pasje, mając wreszcie czas na wszystko to, co było w ich myślach przez lata wykonywania obowiązków rodzinnych i zawodowych. Często mówi się, że tego typu osoby, które nagle rzucają dotychczasową egzystencję, by stać się zupełnie kimś innym, są szalone i „niespełna rozumu”. Jednak kiedy już dzieci nie płaczą, a im samym pozostaje głównie oglądanie kolejnego odcinka ulubionego serialu oraz niańczenie ukochanych wnuków, przychodzi czas, aby uwolnić się od własnego marazmu i wyruszyć w podróż do wnętrza samej siebie. Główna bohaterka najnowszej powieści Magdaleny Kawki, „Wyspa z mgieł i kamienia”, postanowiła uciec od otaczającego ją świata na odległą Kretę, gdzie wraz z greckim klimatem znalazła nie tylko multum zwariowanych przygód, ale również i szczęście.

Julia całe swoje życie była matką, ojcem oraz najlepszym przyjacielem dla swoich córek. Godziła samodzielne wychowanie dzieci z pracą lekarza, starając się by niczego im życiu nie zabrakło. Wszyscy traktowali ją jako odpowiedzialną starszą panią, która po przejściu na emeryturę zajmie się wnukami, ponownie myśląc tylko o nich. Jednakże Julia nie była stereotypową babcią. Zdecydowała się na spontaniczny krok – w przeciągu kilku chwil postanowiła sprzedać odziedziczone kamienice, a uzyskane pieniądze zainwestować w… dom na Krecie. Pomimo krytyki ze strony swoich latorośli, zdecydowała się na wyjazd do nieznanego kraju, który od samego początku zauroczył ją piękną fauną i nietuzinkową atmosferą. Główna bohaterka sądziła, że właśnie w Falasarnie, miejscowości, w której zamieszkała, odnajdzie upragniony spokój i poświęci się samej sobie, wynagradzając te lata trudu, gdy myślała jedynie o innych. Jednakże okazuje się, że i w tym miejscu oddalonym od dotychczas znanego jej świata, trudno zaznać chociażby trochę ciszy. Zwariowani sąsiedzi, ranny zbieg oraz kręcący się w pobliżu przystojny hodowca sprawiają, że Julia nie może narzekać na brak towarzystwa innych. Okazuje się, że na tle sielskich krajobrazów podczas II wojny światowej doszło do zatrważających zbrodni, które do dnia dzisiejszego budzą skrajne emocje u rodowitych mieszkańców wyspy… Julia trafia do świata pełnego niespodzianek i tajemnic, w którym nie wszystko jest widoczne na pierwszy rzut oka.

„Wyspa z mgły i kamienia” to moje drugie spotkanie z twórczością Magdaleny Kawki, która kilkanaście miesięcy temu oczarowała mnie swoją powieścią „Rzeka zimna”. Jej najnowsza książka jest utrzymana w nieco innym klimacie niż wyżej wymieniona przeze mnie pozycja, lecz tak samo intryguje, jak i też wzbudza zainteresowanie niemalże od pierwszych stron. Tym razem przed oczami staje nam postać zmęczonej kobiety po pięćdziesiątce, która zaczyna odkrywać, że tak naprawdę w swoim życiu nie zrobiła nic dla siebie. Ciągła troska o nieco zwariowane córki, pacjentów, za których była odpowiedzialna oraz partnera, który nagle ją zostawił, spowodowały bunt. Bunt przed stereotypem dobrej babci, która zawsze ma dla wszystkich czas. Bunt przed sformułowaniami, że najlepsze lata egzystencji ma już za sobą, a teraz przyszła chwila na pogodzenie się z losem. Pani Kawka za sprawą postawy Julii daje nadzieję, że my jesteśmy panami naszego losu i tylko od nas zależy, jak będzie wyglądał otaczający świat. Główna bohaterka pozytywnie zaskakuje siłą swojego spokoju oraz determinacją we własnych działaniach – krytyka ze strony rodziny nie sprawia, że porzuca myśl o zamieszkaniu na odległej greckiej wyspie. Ba, jeszcze bardziej uświadamia sobie, że po latach spełniania czyichś zachcianek powinna zrobić cokolwiek dla siebie. Od samego początku z wypiekami na twarzy obserwowałam działania Julii, dostrzegając w niej typową kobietę, Matkę Polkę, która budzi się z długiego snu. Ilu z nas czuje to samo co ona, codziennie zauważając, że robi coś, co jest przez nikogo zauważalne? I ilu z nas ma odwagę przerwać ten marazm, uwolnić się od tego, co dotychczas nas blokowało i uciec w nieznane?

Rozpisałam się na temat osobowości Julii, jednak ten utwór nie jest jedynie o przebudzeniu kobiety w kwiecie wieku. „Wyspa z mgły i kamienia” to przede wszystkim bardzo dobrze skonstruowana powieść obyczajowa, w której nie brakuje wielu zaskakujących wątków. Magdalena Kawka zgrabnie wplotła kryminalne zdarzenia do dotychczas spokojnego życia na greckiej wsi, przez co wzbudza zainteresowanie czytelnika, nie mającego pojęcia, skąd nagle w tej lekturze wzięło się aż tyle zaskakujących momentów. Demoniczni sąsiedzi, którzy w subtelny sposób integrowali do życia Julii (początkowo przypominali mi sektę!), przystojniacy, których nie brakuje, czy odnaleziony w ruinach młody i ranny mężczyzna nadają tej powieści wspaniałego charakteru. Dodatkowo fenomenalne opisy otaczających terenów i greckiej fauny sprawiały, że nieraz czułam się tak, jakbym oczami Julii obserwowała jej nowy świat. Razem z nią odkrywałam kolejne nieznane okolice, marząc o tym, by podobnie jak ona odejść od szarej rzeczywistości i znaleźć własne miejsce na ziemi.

Ogromne wrażenie zrobiła również na mnie wiedza pani Kawki na temat wydarzeń z okresu II wojny światowej na terenie Grecji. Autorka połączyła przeszłość i teraźniejszość nierozerwalnym węzłem, pokazując, że pomimo upływu lat, niektóre momenty w sercach ludzi pozostaną na zawsze żywe. Magdalena Kawka w swojej najnowszej powieści porusza temat nie tylko samotności i chęci zmiany własnego życia, ale również i tego, jak niekiedy jedna chwila może zmienić całe nasze życie. „Wyspa z mgły i kamienia” nie jest szczególnie trudną w odbiorze lekturą, lecz zarazem nie nazwałabym jej również łatwą. Autorka lekkim piórem zabiera nas w podróż do magicznej Falasarny i duchowego wnętrza odżywającej na nowo Julii. Utwór ten czyta się bardzo przyjemnie, a czytelnik do końca nie ma pojęcia jak zakończą się losy poznanych postaci, co jest ważnym atutem tej pozycji.

Czy warto przeczytać „Wyspę z mgły i kamienia”? Owszem, warto. Zachęcam Was do poznania Julii, jak i też greckiej wyspy, na której tętni życie pełne niebezpieczeństw i niespodzianek od losu. Jak wspomniałam, powieść nie należy do lektur szczególnie ambitnych, lecz również w żadnym stopniu nie jest podrzędnym czytadłem. Ten utwór reprezentuje literaturę kobiecą na bardzo wysokim poziomie. Magdalena Kawka po raz drugi mnie nie zawiodła, sprawiając, że spojrzałam w lustro, zastanawiając się, jak wiele niekiedy sama poświęcam dla innych. Niezwykłe ciepło i humor, bijący z „Wyspy z mgieł i kamienia” nadal pozostają w mojej pamięci, sprawiając, że już teraz chętnie poznałabym dalsze losy bohaterów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tysiąc pocałunków

Moja ocena bylaby zapewne wyzsza gdybym przeczytala te ksiazke 20 lat temu. Niestety zabierajac sie za te lekture nie spostrzeglam, ze to powiesc dla...

zgłoś błąd zgłoś błąd