Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Itch. Pasjonujące przygody poszukiwacza pierwiastków

Tłumaczenie: Patryk Gołębiowski
Cykl: Itch (tom 1)
Wydawnictwo: Zielona Sowa
6,94 (124 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
15
8
19
7
32
6
27
5
11
4
7
3
1
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Itch: The Explosive Adventures of an Element Hunter
data wydania
ISBN
9788378955757
liczba stron
400
język
polski
dodała
AMisz

Itchingham Lofte, znany jako Itch, to zafascynowany chemią 14-latek. Jego celem jest skompletowanie wszystkich elementów układu okresowego pierwiastków. Pewnego dnia, w swoim pokoju przekształconym w laboratorium, Itch dokonuje niesamowitego odkrycia kolejnego pierwiastka. Początkowo nikt w to nie wierzy. Jednak z czasem pewien nieznajomy zechce pozyskać ten bezcenny element, a Itch znajdzie...

Itchingham Lofte, znany jako Itch, to zafascynowany chemią 14-latek. Jego celem jest skompletowanie wszystkich elementów układu okresowego pierwiastków. Pewnego dnia, w swoim pokoju przekształconym w laboratorium, Itch dokonuje niesamowitego odkrycia kolejnego pierwiastka. Początkowo nikt w to nie wierzy. Jednak z czasem pewien nieznajomy zechce pozyskać ten bezcenny element, a Itch znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zielona Sowa, 2013

źródło okładki: www.zielonasowa.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 368
Avenix | 2013-10-04
Przeczytana: 03 października 2013

Gdy pierwszy raz zobaczyłem pozycję zatytułowaną "Itch. Pasjonujące przygody poszukiwacza pierwiastków", miałem dość mieszane uczucia. Z jednej strony, bardzo lubię chemię i nowy pierwiastek oraz przygody z nim związane zapowiadały się interesująco, z drugiej strony jednak nie wierzyłem, że można stworzyć ciekawą historię z czegoś, co większość młodzieży uważa za zwyczajny szkolny przedmiot. Ponadto, o ile okładka jest ciekawa, o tyle sam tytuł bynajmniej - zapowiada raczej nudne przygody a słowo pasjonujące jeszcze bardziej wzmaga to uczucie. Jak widać, nie oczekiwałem zbyt wiele, ale książka przekroczyła znacząco moje oczekiwania i naprawdę nie żałuję, że po nią sięgnąłem.

Itchingham Lofte mieszka wraz z matką i siostrą w Kornwalii, gdzie wyprowadzili się z Londynu. Rodzeństwo - szczególnie Itch - wyróżnia się spośród rówieśników z nowej szkoły. Chłopak jest o wiele wyższy, mówi z innym akcentem i ma całkowicie odmienne zainteresowania od kolegów z klasy. Nie śledzi sportowych nowinek, nie obchodzą go mecze - jest zafascynowany chemią. Marzy o tym, aby uzbierać całą kolekcję pierwiastków i - aby to uczynić - handluje z Cake'iem, tajemniczym chłopakiem, którego uważa za swojego dziwacznego przyjaciela. Oprócz niego, ma tylko kuzynkę i siostrę - nigdy nie starał się zdobywać przyjaciół, zresztą, nigdy mu na tym nie zależało. Gdy pewnego dnia kupuje od Cake'a uran - jak wtedy mu się wydawało - życie całej jego rodziny diametralnie się zmienia. Od teraz jest na celowniku.

Książka od samego początku wydawała mi się dość nijaka. Oto zwyczajna młodzieżówka, opisująca dość nudnawe życie młodego chłopaka, Itcha. Ponadto, bohater prezentował się naprawdę przeciętnie. Kolejny powielony schemat głównego bohatera nielubianego w szkole, który odkryje coś, co zmieni jego życie. Przyznam szczerze, że takie historie powoli zaczynają mnie męczyć, ale w gruncie rzeczy lekturę czytało się w miarę szybko więc kontynuowałem czytanie. Wciąż oczekiwałem czegoś przełomowego, ale nie działo się nic niezwykłego. Zwyczajne wprowadzenie w świat bohatera, mozolne i ukazujące dobitnie szarość życia Itcha. Nawet wyprawa do kopalni nie przyspieszyła specjalnie akcji. Ku mojemu szczęściu, niedługo potem wydarzenia zaczęły następować po sobie lawinowo, a następnie wsiąknąłem całkowicie w historię rozgrywającą się w Anglii.

W gruncie rzeczy nie spotkałem się jeszcze pomysłem na historię o uczniu, który byłby zafascynowany chemią dzięki swojemu ojcu i na dodatek odkrył przypadkiem nowy, niebezpieczny pierwiastek. Bardzo mi się to podobało, a gdy wreszcie akcja ruszyła do przodu, mogłem zapomnieć o nudnym laniu wody i rozkoszować się ciekawie obmyślaną fabułą, akcją, która parła pewnie do przodu i - wreszcie - tym, co daje książce duży atut. Dzięki Itchowi możemy poznać jedną z nauk ścisłych od praktycznej, niebezpiecznej i fascynującej strony. Wykorzystuje to, co spotykamy na co dzień, aby dosłownie zmienić bieg historii. Nie tak trudno doprowadzić do skutecznego wybuchu, albo uśpić swoje ofiary, jeśli tylko wiemy jak, prawda? Dalsza część akcji opiera się na pościgu, ucieczce, kradzieżach i zmaganiu się z nieuchronną śmiercią, więc jeśli obawiacie się, że książka będzie wciąż bazować na nauce, to jesteście w błędzie. Autor dość szybko porzuca to, co większości wyda się nieciekawe i proponuje w zamian niezwykle szybki i dobitnie wciągający ciąg wydarzeń. Mimo odejścia w stronę akcji, autor wciąż przypomina, że pierwiastek jest skłonny zabić wszystkich dookoła. Na własne oczy widzimy, jak choroba u naszych bohaterów postępuje, a ci mimo wszystko prą dalej i nie poddają się. Było to naprawdę odważne i poruszające, zważywszy na to, iż - aby zabrzmiało to dobitnie - obserwowaliśmy, jak umierali.

Itch, jego kuzynka Jack i siostra Chloe to zgrana paczka, która wspiera się nawzajem i razem rozwiązuje zagadki tajemniczej skały. Jest to naprawdę miła odmiana, rzadko bowiem spotykam w książkach rodzeństwo, które co najmniej się toleruje, a tu proszę. Jack zaś to zaradna dziewczyna i kuzynka brata i siostry. W trójkę czują się najlepiej, chodź Chloe jest od obu młodsza o kilka lat. Jak w każdej książce znajdą się źli bohaterowie, np. nauczyciel z chemii, oraz ci lepsi i godni zaufania, jak pan od geografii. Cóż, nie trudno już zauważyć, że postacie z książki są dość słabo wykreowane. Świat jest w "Itchu" bardzo czarno-biały. Na dodatek, każdy ma wyznaczoną rolę i odkrywa ją jak najlepiej umie. Zdarzały się ciekawsze i spontaniczne decyzje, ale zmieniły mojej ogólnej opinii. Nie jest najgorzej, poza tym nie spodziewałem się, że bohaterowie mogliby być jak z krwi i kości, ale jednak muszę zwrócić na to uwagę.

To, że postacie były papierowe, nie zmienia faktu, że ich losy bardzo mnie interesowały i poruszały. W całej historii pojawia się bardzo silny przekaz o wzajemnym zaufaniu i poświęceniu. Nie zabrakło heroicznych wyczynów dla dobra drugiej osoby, oraz oddania sprawie najwyższej wagi, nawet narażając tym samym swoje życie. Mimo przeciwności losu, bohaterowie - przecież rodzina - trzymali się razem i nigdy nie wątpili w to, że dokonają niemożliwego, jeśli połączą siły (nawet umierając przez niebezpieczną chorobę). Jest to bardzo ważny morał książki i z pewnością będzie zdecydowanym przekazem dla potencjalnej młodzieży sięgającej po tę pozycję.

Cóż mogę jeszcze dodać? Język autora był luźny i przyjemny - zdecydowanie czytało się szybko i miło. Opisy świata były zwięzłe ale nietrudno było sobie wyobrazić bohaterów czy miejsca akcji, więc jest to również plus. Myślę, że autor pisał pozycję myśląc szczególnie o młodzieży, co widać i co doceniam, gdyż jego zamierzenie zostało pomyślnie zrealizowane.

Czas już podsumować. Z początku książka wydaje się nijaka, ale mam nadzieję, że nikogo to nie zrazi, gdyż naprawdę warto zapoznać się z dalszym ciągiem historii, który jest niezwykle ciekawy. Opowieść została dobrze obmyślana i przekazana prostym i luźnym językiem. Bohaterowie, choć dość papierowi, mogą być podziwiani za oddanie sobie oraz poświęceniu dla idei i misji, którą tylko oni mogą spełnić. Ciekawi mnie ponadto zakończenie książki i zastanawiam się, co wydarzy się dalej. Oceniam na 6,5 na 10.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa

Nie przypadł mi do gustu sposób naświetlania wydarzeń. Poszatkowanie materiału powoduje, że losy bohaterów nie budzą uczuć, na jakie zapewne zasługuj...

zgłoś błąd zgłoś błąd