Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

10 lat piekła w Legii Cudzoziemskiej

Wydawnictwo: Bellona
8,68 (19 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
5
8
5
7
2
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373995635
liczba stron
352
język
polski
dodała
joly_fh

"[...] pewnego dnia wtargnął do mnie sam autor. Przybył wprost z Gdyni; przedstawił mi się: Joseph Białoskórski, sierżant-dezerter Legii Cudzoziemskiej. Przydźwigał mi w kuferku cały swój pamiętnik. Była tego wielka kupa kartek - pisane szeroko, ołówkiem, bez poprawek, na odwrocie starych urzędowych druków, których mu widać jakiś woźny w przyjaźni użyczył - pisane kulasami, bez jednego znaku...

"[...] pewnego dnia wtargnął do mnie sam autor. Przybył wprost z Gdyni; przedstawił mi się: Joseph Białoskórski, sierżant-dezerter Legii Cudzoziemskiej. Przydźwigał mi w kuferku cały swój pamiętnik. Była tego wielka kupa kartek - pisane szeroko, ołówkiem, bez poprawek, na odwrocie starych urzędowych druków, których mu widać jakiś woźny w przyjaźni użyczył - pisane kulasami, bez jednego znaku przestankowego. I mimo tych przeszkód technicznych wyznaję, że czytałem to bez przerwy kilka dni, niemal zły na siebie, ale nie mogąc się oderwać. Cóż za dokument! [...]
Ta wojna na pustyni! Zaledwie można uwierzyć, że to wszystko dzieje się dziś, że to nie jakieś fantastyczne opowiadanie ze zmierzchłej przeszłości. Białoskórski opisuje to wszystko z homerycką prostotą. Czasem żal mu było tych Arabów, "bo oni podobno walczą o wolność" - pisze Białoskórski - ale gdzie tu ulokować współczucie, kiedy wciąż trzeba bronić swojej głowy i brać odwet za swoich kolegów".
T. Boy-Żeleński

 

źródło opisu: Oficyna Wydawnicza Rytm, 2013

źródło okładki: www.wydawnictworytm.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (76)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1664

Nie wiem, czemu zdecydowałam się na tę książkę. Odpowiedź na to pytanie pozostanie nieznana już chyba zawsze. Ciągnie mnie coś do takich pozycji a tej po prostu nie mogłam się oprzeć. Legia Cudzoziemska jest tym, co bardzo mnie interesuje. Nie wnikajmy w moje zainteresowanie bo wyjdzie na to, że nie są takie, jakie dziewczyna mieć powinna. Szczególnie taka w wieku lat osiemnastu. Wracając do tej pozycji... Tutaj poznajemy wszystko od środka. Można uznać, że jest to swego rodzaju autobiografia.

Józef Białoskórski opowiada nam o dziesięciu latach, które spędził w Legii Cudzoziemskiej. Służba tam jest swego rodzaju piekłem na Ziemi. Opowiada nam o żołnierzach, z którymi stykał się na co dzień. Taka przyjaźń między żołnierzami, wzajemne oddanie to naprawdę piękne uczucia. Z czasem jednak charaktery żołnierzy zmieniają się. Coraz gorzej radzą sobie z oddaleniem od rodziny. Nie wszyscy wytrzymują tą wielką odpowiedzialność, która na nich spoczywa. Autor opowiada nam swoje przygody z...

książek: 908
anetapzn | 2013-11-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 listopada 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

O służbie w Legii Cudzoziemskiej, o swoistym piekle na ziemi, o dziesięciu latach wyciętych wręcz z życiorysu opowiada w niniejszej książce jej autor, Józef Białoskórski.
Jednak służba w tej formacji to nie tylko swoiste piekło na ziemi. To także przyjażnie, które częstokroć zawiązują się na całe życie. Niepisanym zwyczajem jest, iż żołnierze tej samej narodowości służą razem, wspierają się w trudnych momentach, pomagają sobie. Jednym słowem mogą na siebie zawsze liczyć. Taka przyjażń, wielka odpowiedzialność za drugiego człowieka, trudne warunki służby i codziennego życia sprawiają, że nie wszyscy to wytrzymują. Białoskórski w swojej opowieści doskonale ukazuje, jak i dlaczego zmieniają się charaktery żołnierzy, jak radzą sobie oni (lub nie radzą) z problemami, trudnymi momentami, oddaleniem od rodzin.
Wiele ciekawostek, o których wspomina autor, związanych jest z miejscami, w których służył. Były nimi: Afryka Północna, Indochiny, Bliski Wschód. Z każdym z tych miejsc ma związane...

książek: 256
Zbigv | 2014-01-16
Na półkach: Przeczytane

Joseph Bialoskorski to postać prawdziwa. Postać niezwykła, choć niczym szczególnym nie wyróżniająca się spośród innych ludzi. Zwykły człowiek, cwaniak, patriota, tchórz kierujący się lękiem o własne życie, bohater walczący o Polskę, żołnierz i dezerter (bynajmniej nie z polskiej armii). Krótko mówiąc to ktoś taki sam, jak my. Jego poczynania i podejmowane wybory zazwyczaj były motywowane sytuacjami, w jakich się znajdował, a na które nie miał większego wpływu.
Z prostotą i szczerością opisuje on swoje niezwykłe losy, od momentu dostania się do niewoli niemieckiej w trakcie powstania śląskiego lub wielkopolskiego (z przykrością muszę przyznać się, że nie pamiętam tego, książki w swojej biblioteczce nie posiadam, a czytałem ją wiele late temu), poprzez ucieczkę z obozu jenieckiego, wstąpienie do Legii cudzoziemskiej i barwne przygody w różnych zakątkach przedwojennego imperium francuskiego, aż do ucieczki i powrotu do kraju.
Opowieść Białoskórskiego niesie ze sobą moc pozytywnej...

książek: 164
Frederik | 2015-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Bardzo dobra pozycja. Aż chce się czytać. Pamiętnik napisany przez prostego człowieka. Tym bardziej szczery.

książek: 238
Viktor | 2017-05-07
Na półkach: Przeczytane

Wspomnienia polskich legionistów, szczególnie tych służących kisielowskiej "starej k**** Francji" przed dekolonizacją, skutecznie powinny wyleczyć zapaleńców gotowych służyć pod obcym sztandarem. Legia nigdy nie zyskała poklasku Polaków począwszy od jej założenia. Dlaczego? Jakże Polak może walczyć o zniewolenie innych nacji, ot co. Ochotnicy do Legii byli potępiani przez Wielką Emigrację, wykluczeni z towarzystwa. Białoskórski nieraz twierdził, że Legia to ''krawy bicz" bijący do krwi Tonkinczyków, Arabów etc. Sam został legionistą bo go oszukano, jak wiekszość Polaków, a to nie znających francuskiego, pijanych, nieświadomych czym jest Legia. Stan zdrowia już nie ''bon pour le service", pijaństwo, narkotyki, umysłowe szaleństwo, tym była Legia kiedyś. Lektura wspomnień Białoskórskiego jest przednia, choć można mieć wątpliwości co do jego szczęścia w kłopotach, z których wychodził przeważnie obronną ręką. Mających zastrzeżenia co do autentyczności osoby sierżanta Białoskórskiego...

książek: 107
Frana | 2016-04-30
Na półkach: Przeczytane

Książka niesamowita, urzeka prostotą i wciąga całkowicie.

książek: 135
fal112 | 2015-12-18
Na półkach: Przeczytane

Książka bardzo dobra. Serdecznie polecam

książek: 20
OCZEK | 2017-07-23
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 63
rocombey | 2017-06-28
Na półkach: Przeczytane
książek: 1694
zobacz kolejne z 66 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd