Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,2 (20 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
1
7
7
6
3
5
1
4
2
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375965100
liczba stron
116
język
polski
dodała
joly_fh

Odległość z Wyspy Samoa do Polski to 22,5 tys. kilometrów. Wynika z tego, że wyprawa tam i z powrotem to (dosłownie) podróż dookoła świata bowiem tyle wynosi obwód ziemi. Kraj ten leży w Oceanii, pomiędzy Hawajami a Nową Zelandią i jest prawdziwym rajem. Owoce można tu zrywać wprost z drzew, najwygodniej spać na plaży pod gołym niebem, można kąpać się do woli w ciepłym oceanie, wygrzewać na...

Odległość z Wyspy Samoa do Polski to 22,5 tys. kilometrów. Wynika z tego, że wyprawa tam i z powrotem to (dosłownie) podróż dookoła świata bowiem tyle wynosi obwód ziemi. Kraj ten leży w Oceanii, pomiędzy Hawajami a Nową Zelandią i jest prawdziwym rajem. Owoce można tu zrywać wprost z drzew, najwygodniej spać na plaży pod gołym niebem, można kąpać się do woli w ciepłym oceanie, wygrzewać na słońcu, a za strój wystarczy nam kawałek materiału nazywany lava-lava i klapki, choć nawet premier kraju chodzi w siedzibie rządu na bosaka. Na Samoa nikt się nigdzie nie śpieszy, nikt na nikogo się nie złości, za to wszyscy się do siebie uśmiechają i są dla siebie mili. To zaledwie 200-tysięczne państwo może się poszczycić najmniejszym na świecie odsetkiem przestępstw i najmniejszą liczbą wypadków samochodowych (ograniczenie prędkości na całej wyspie to 40 km/godz). Każdy też może być tu kim chce. Dlatego to właśnie na tej wyspie żyją fa`afafine - mężczyźni o duszach kobiet. Świat zachodni nie rozumie tej kultury, więc mówią o nich "trzecia płeć". Niesłusznie.

 

źródło opisu: G+J Gruner&Jahr, 2013

źródło okładki: http://www.gjksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 672
czytelnik | 2013-09-05

[Recenzja pochodzi z bloga: librimagistri.blogspot.com]


Stwierdzenie, że zawiodłem się okrutnie na książce nie oddaje mojego rzeczywistego stanu po przeczytaniu "Samoa" Martyny Wojciechowskiej. Dotychczas uważałem, że autorka zajmuje się przygotowywaniem programów telewizyjnych, literaturą podróżniczą i ukazywaniem życia kobiet (zwłaszcza znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej) w dalekich krajach. Okazało się, że ma jednak ważniejsze zadania i istotniejsze cele. W najnowszej książce rzetelnie przygotowaną relację zastąpiły ody na cześć dewiacji mających miejsce na niewielkiej wyspie znajdującej się w Oceanii.

Nowością w przypadku "Samoa" jest to, że główny bohater to mężczyzna. Mimo to książka ukazała się w serii "Kobieta na krańcu świata". Kuriozum! A jak to tłumaczy autorka? Mężczyzna, który uważa się za kobietę według niej de facto nią jest. Logika Martyny Wojciechowskiej... A co jeśli ktoś się z tym nie zgadza? To znaczy, że brakuje mu tolerancji i dorastał w ciemnogrodzie.

Uderza też to, że autorka nie potrafi przyznać się do swoich przekonań religijnych. Zapytana, czy jest katoliczką odpowiada wymijająco, że w Polsce bardzo wielu ludzi wierzy w Boga. Czy naprawdę potrzeba tyle odwagi, że powiedzieć o wyznawanym światopoglądzie? Dla niektórych jest to jak widać ciężar nie do udźwignięcia.

Dotychczas uważałem Martynę Wojciechowską za osobę niezwykle wrażliwą na ludzkie problemy. W końcu zjeździła pół świata z kamerą, aby polskim widzom pokazać nieszczęście kobiet mieszkających na drugiej półkuli. Zawsze wyczuwałem, że szczerze im współczuwa. Tym razem albo pokazała swoje prawdziwe oblicze, albo beznamiętnie poddała się obowiązującej poprawności politycznej. Sam nie wiem, co jest dla mnie trudniejsze do zrozumienia. Martyna Wojciechowska nawet nie próbuje pomóc mężczyznom mającym problemy ze swoją osobowością. A o kim mowa? O zjawisku fa'afafine. Są to mężczyźni, którzy uważają się za kobiety zamknięte w męskim ciele. Nie należy mylić ich z transseksualistami. Nie dopuszczają oni bowiem operacji próbujących "zmieniać płeć".

Zdecydowanie odradzam lekturę tej pozycji. "Samoa" to książka o zabarwieniu ideologicznym. Właściwie niewiele ma wspólnego z podróżowaniem i poznawaniem obcych kultur. Raczej wpaja konkretne sposoby myślenia i próbuje wykorzeniać zdroworozsądkowe myślenie. O tempora, o mores! - aż chce się wykrzyczeć kończąc tę książkę.

[Recenzja pochodzi z bloga: librimagistri.blogspot.com]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Głębia. Skokowiec

Schematy klasycznej space opery, umiejętnie dawkowane tajemnice i tempo akcji. Bardzo podoba mi się stopniowe zazębianie się wątków, które ostate...

zgłoś błąd zgłoś błąd