Wypychacz zwierząt

Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,02 (1910 ocen i 165 opinii) Zobacz oceny
10
81
9
166
8
390
7
689
6
370
5
142
4
36
3
26
2
3
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375749120
liczba stron
469
słowa kluczowe
grzędowicz,
język
polski
dodała
AMisz

Koty żyją krócej niż ludzie. To tak jakby drzewo miało człowieka. Wybór trzynastu niezwykle plastycznie i filmowo napisanych opowiadań. Grzędowicz żongluje gatunkami, konwencjami oraz rozmieszczeniem akcji w przestrzeni i czasie. Doskonały popis możliwości pisarskich jednego z najpopularniejszych w Polsce autorów. Jarosław Grzędowicz po raz kolejny udowadnia, że w swojej dziedzinie jest...

Koty żyją krócej niż ludzie. To tak jakby drzewo miało człowieka. Wybór trzynastu niezwykle plastycznie i filmowo napisanych opowiadań. Grzędowicz żongluje gatunkami, konwencjami oraz rozmieszczeniem akcji w przestrzeni i czasie. Doskonały popis możliwości pisarskich jednego z najpopularniejszych w Polsce autorów. Jarosław Grzędowicz po raz kolejny udowadnia, że w swojej dziedzinie jest prawdziwym mistrzem. Obowiązkowa lektura dla wszystkich, których zachwycił "Pan Lodowego Ogrodu" i najlepsza okazja, by rozpocząć przygodę z prozą na najwyższym poziomie.

Oto klasyczne short stories na miarę Stephena Kinga oraz Charlesa Dickensa.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2013

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3958)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1058

Grzędowicz zafascynował mnie cyklem „Pan Lodowego Ogrodu”.
Postanowiłem sprawdzić jak wychodzi mu krótkimi formami.
Odczucia pozytywne.
Plusy:
- ciekawy zbiór opowiadań z mieszanką różnych gatunków;
- pomysły na fabułę poszczególnych opowiadań oryginalne i zaskakujące;
- opowiadania są przemyślane i w każdym szczególe dopracowane;
- lekki przyjemny język, humor który bawi;
- różnorodność tematyki: światy równoległe, podróże w czasie, Polska za 50 lat, obcy, alternatywna Rosja itp.
- czarny (wisielczy) humor pojawiający się w „Wypychaczu zwierząt” i „Obronie koniecznej”;
- jak dla mnie najciekawsze opowiadania, niesamowita wizja Rosji w „Buran wieje z tamtej strony” oraz „Farewell Blues”.
Minusy:
- nierówny poziom opowiadań, bardzo dobre przeplatane słabymi;
- krótkie opowiadania na kilka stron, zbyt przewidywalne w swojej puencie.
Jak w wielu przypadkach trzeba polubić styl pisania danego autora. Ten mi odpowiada.
Ogółem książka bardzo dobra, warta przeczytania.

książek: 1820
fiNka | 2016-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2016

Kolejne spotkanie z Panem Grzedowiczem muszę zaliczyć do bardzo udanych i w pełni satysfakcjonujących. Szczerze przyznam, ze tym zbiorem opowiadań Autor "kupił" mnie w stu procentach. Mroczne, niesamowicie klimatyczne, skłaniające do rozmyślań i nierzadko powodujące wstrząs. Tutaj nic nie jest takie, jakim wydaje sie być z początku.
Nie będę oryginalna i jak dla wielu moich przedmówców, tak i dla mnie, najlepsze i najbardziej zapadające w pamięć opowiadania to "Buran wieje z tamtej strony", "Weekend w Spestreku", "Farewell Blues" i "Wilcza zamieć".
Nawet jeżeli ktoś nie jest miłośnikiem opowiadań, to te trzeba przeczytać. Sa genialne.

książek: 267
Terpentulla | 2010-08-04
Przeczytana: 2009 rok

Listopadowe popołudnie, deszcz lejący od kilku dni i słaba, bo energooszczędna żarówka a do tego "Wypychacz zwierząt". Padniesz trupem.

książek: 1334
Leeloo_Dallas | 2014-05-07
Przeczytana: 06 maja 2014

Jest to zbiór ciekawych opowiadań.
Najbardziej podobały mi się te, w których autor miesza rzeczywistości i przeciwstawia sobie skrajnie różne światy. Szczególnie podobało mi się opowiadanie "Buran wieje z tamtej strony", w którym przedstawiona została fantastyczna wizja Rosji.
Opowiadania są bardzo różne i łączą je jedynie elementy fantastyczne. Znajdziecie w nich trochę cience fiction, przejścia do innych światów (te fantastyczne ale również w postaci szlabanów i zasieków z drutu kolczastego) i spotkacie Świętego Mikołaja ( opowiadanie "Trzeci Mikołaj" proste i krótkie ale jakże wymowne).
Będzie też troszkę czarnego humoru; tytułowy "Wypychacz zwierząt" lub "Obrona konieczna". Jednym słowem do wyboru do koloru.
Polecam.

książek: 1087
marta_per | 2016-02-27
Przeczytana: 26 lutego 2016

Miłe zaskoczenie! To moje drugie spotkanie z autorem. Pierwszym była książka "Popiół i kurz". Zupełnie do mnie nie trafiła. Przyszło mi nawet do głowy, że Grzędowicz chyba jakiś przereklamowany i chyba już po niego nie sięgnę... Nie mam jednak w zwyczaju porzucać pisarza po jednej nieudanej próbie - na szczęście! "Wypychacz zwierząt" to bardzo przyzwoity zbiór opowiadań! Moje serce zdobyły szczególnie te najkrótsze (ku mojemu zdziwieniu, pisane do tabloidu Fakt). Mogę polecić z czystym sumieniem! Z pewnością sięgnę również po "Pana Lodowego Ogrodu". Przykro mi tylko na myśl, jak wiele przygód z pisarzami kończy się już na samym początku, przez wybranie na start nieodpowiedniej książki...

książek: 677
Korobek | 2015-05-24

Rewelacja! Majstersztyk! Warsztat Grzędowicza nie ma sobie równych... pisze niesamowicie klimatycznie. Każde zdanie jest przemyślane i dopracowane.
Niektóre opowiadania mocno refleksyjne - i to te najbardziej przypadły mi do gustu.
Polecam

książek: 1673
Krzysztof Baliński | 2012-02-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lutego 2012

Buran wieje z tamtej strony, [w: ] J. Grzędowicz, Wypychacz zwierząt




O czym jest to opowiadanie? Bardzo dobre pytanie, odpowiedź jest jedna o błędzie w historii. Tu na przykładzie tylko historii Rosji, zdaniem Grzędowicza, mamy, że zaistnienie w historii takich szajbusów jak Lenin, Stalin i im podobnych porąbańców jest tak absurdalne, że po prostu tu jakiś chochlik zaszalał i narobił w historii XX wieku niezłego bałaganu. A więc, wedle tej koncepcji, istnienie faszyzmu i komunizmu, to po prostu error, takie rzeczy niestety się zdarzają, choć nie powinny.

Właściwie to opowiadanko mogłoby mieć forme dramatu teatralnego, bo praktycznie jest ograniczone do dialogu dwóch osób, rówieśników Andrieja Stiepanowicza i Iwana Iwanowicza, ok 30 latków, łączy ich jedno urodzili się w tym samym mieście, tyle, że dla jednego to jest Sankt Petersburg, a dla drugiego Leningrad, i na koniec mamy strzelankę i trochę krwi się polało.

Mamy rok 1973 zimą, gdzieś na Syberii, pewien gość,...

książek: 524
Luviel | 2010-10-08
Przeczytana: 2010 rok

Genialny zbiór opowiadań z dreszczykiem, w których nic nie jest do końca takie jak się wydaje. Każdy znajdzie coś dla siebie. Polecam.

książek: 2334
zoso | 2016-05-24
Przeczytana: 22 maja 2016

Kiedyś...Dawno,dawno temu literatura zawierająca pierwiastek niesamowitości stanowiła podstawę moich zainteresowań czytelniczych.Z sentymentu do takiej literatury postanowiłem sięgnąć po prozę jakiegoś współczesnego twórcy,który zbiera dobre recenzje i który by mnie trochę postraszył.Mój wybór padł na autora niniejszej książki.I co?Mówiąc szczerze wyszło nie za bardzo.Myślę,że żeby stworzyć dobrą literaturę tego typu,trzeba być trochę wariatem w oczach tego normalnego świata i wierzyć w paranormalność,metafizykę otaczającej nas rzeczywistości.Tymczasem autor w samym posłowiu zawartym na końcu niniejszego zbioru ukazuje siebie,niestety, jako rzemieślnika,który tworzy na zamówienie,zgodnie z oczekiwaniami wydawcy,klienta.Trzeba napisać opowiadanie na temat drugiej wojny światowej,no to siada do biurka i pisze,trzeba na temat Rosji,no to siada i pisze,trzeba na...itd.,itp.Ja,czytając literaturę tego typu,oczekuję historii,które mimo elementów fantastyki,niesamowitości,mogłyby się...

książek: 1098
Canis_Luna | 2012-02-23
Przeczytana: 23 lutego 2012

Nareszcie! Po nieudanych próbach zaprzyjaźnienia się z twórczością Komudy, Kossakowskiej i Piekary byłam skłonna stwierdzić, że poza Sapkowskim w polskiej fantastyce już nikt mnie nie zadowoli. Jakże się cieszę, że się myliłam. Zbiór opowiadań Grzędowicza wciągnął mnie od pierwszej strony. Najpierw połknęłam te krótkie dziełka, później przyszła kolej na te dłuższe. Żadne mnie nie znudziło, żadne się nie dłużyło, a czytając "Buran wieje z tamtej strony" wprost nie mogłam się oderwać, (moim zdaniem najlepsze w całej książce). Cieszę się, że moje pierwsze spotkanie z panem Grzędowiczem zakończyło się sukcesem. Z przyjemnością sięgnę po pozostałe jego książki.

zobacz kolejne z 3948 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd