Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zesłani do raju

Tłumaczenie: Paweł Czajczyńscy
Wydawnictwo: Amber
4,33 (6 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
1
5
2
4
1
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Down to heaven
data wydania
ISBN
8371698283
liczba stron
270
język
polski
dodała
dzasti19

 

źródło okładki: www.wydawnictwoamber.pl

Brak materiałów.
książek: 438
ewa | 2017-04-14
Na półkach: Przeczytane

Tree i Mason to ex małżeństwo,obecnie pracują razem gdzieś w Ameryce Południowej,na niedostępnym płaskowyżu.Po katastrofie lotniczej trafiają do ukrytej doliny ,w której żyją potomkowie przybyłych tam przed wiekami Chińczyków.
Zesłani do raju to dla mnie głownie książka o wyobcowaniu,samotności w tłumie.Większość bohaterów,tak głównych jak i pobocznych doświadcza samotności.
Tree,osamotniona po śmierci brata i zaginięciu ojca,jak również po rozpadzie małżeństwa z Masonem;Mason wciąż zmaga się z traumatycznymi przeżyciami,co prowadzi do fiaska małżeństwa i impotencji;K'un Chien-odrzucona przez społeczeństwo,w którym żyje,jest tez obca we własnym ciele.Nie potrafi pogodzić się z faktem,że jest hermafrodytą.Ukrywa swoje prawdziwe ja,mimo iż społeczeństwo,w którym żyje,od lat czeka na ucieleśnienie mężczyzny i kobiety w jednym ciele.
Meng-Po,jedyny męski przedstawiciel w społeczności kobiet,syn cesarzowej.Jedenastolatek,od lat żyjący dosłownie w złotej klatce,w której matka próbuje mu zapewnić absolutne bezpieczeństwo.
Samotna jest tez cesarzowa Zaginionego Miasta,jedyna w dolinie Matka Synów,odrzucająca swą córkę,kobieta żyjąca bez miłości i przyjaciół.
Miłość,choć ważna jest w tej książce,przynajmniej początkowo jest raczej tłem niż osią wydarzeń.Dopiero później nabiera znaczenia.Nie jest to klasyczne ona plus on.Książka pokazuje inny aspekt miłości.Chodzi tu o nie całkiem klasyczny trójkąt.Po tym,jak Tree i Mason trafiają do Zaginionego Miasta ogłaszają że są małżeństwem.To raczej wyrachowanie niż potrzeba serca.Mimo wszystko,Mason jako jeden z nielicznych mężczyzn w świecie kobiet ,musi wziąć sobie druga żonę.Jego wybór pada na K'un Chien piękną osamotniona kobietę,odrzuconą przez swoją społeczność.Troje obcych sobie właściwie osób musi znaleźć swój sposób na życie.Między kobietami zaczyna rozwijać się uczucie.K'un Chien kocha też Masona,który nie pozostaje obojętny tak wobec jednej,jak i drugiej kobiety.Troje ludzi dopasowuje się do siebie,dzieląc się uczuciami i ciałami bez cienia wstydu(przynajmniej po jakimś czasie),jak i bez grama zazdrości.Problemem nie staje się też fakt,że Tree i K'un Chien okazują się być przyrodnimi siostrami.
Podobał mi się pomysł na przedstawienie Zaginionego Miasta jako alternatywnego niemal świata.Kobiety tam mieszkające żyją w hermetycznym niemal miejscu,według zasad Państwa Środka sprzed wieków.Świecie,w którym włada cesarzowa i w którym rodzą się same dziewczynki.To zamknięte społeczeństwo,z rzadka nawiedzane przez obcych mężczyzn,porywanych głównie w celu prokreacji.Świat,w którym żyją jest odmienny od rzeczywistego również w kwestii flory i fauny.Niespotykane w innych miejscach rośliny,alternatywna medycyna,niespotykane,nieznane gatunki zwierząt...Raj dla różnego rodzaju badaczy.Świat zamkniętych rytuałów,obyczajów,świat,w którym utrata twarzy,to najgorsze,co może spotkać człowieka.To miejsce w którym ciężko się żyje ,zwłaszcza osobie odmiennej od innych,czy są to ludzie z zewnątrz(Tree,mason),czy też z wewnątrz(K;un Chien,Meng-Po).
Co mi się niespecjalnie podobało w tej książce to pomysł,że prawdziwa forma człowieka to kobieta,a płciowość to otwarta kwestia.Nie jestem lekarzem ani genetykiem,więc nie chcę zabierać głosu w dyskusji,na ile przedstawione teorie są prawdziwe,ale ta akurat mnie nie przekonuje.
Ta książka jest trochę dziwnie skonstruowana,właściwie bez wprowadzenia,ale też z otwartym zakończeniem.Miałam wrażenie,że to ciąg dalszy jakiejś innej historii,może historii ojca Tree...Jest wiele wzmianek o wcześniejszych wydarzeniach,ale nie ma jakiegoś konkretnego zakotwiczenia całej historii.Brak tez prawdziwego HEA,bo akcja pozostaje w zawieszeniu.
Mimo wszystko książka zaciekawia.Zaginiona cywilizacja,życie w ciągłym zagrożeniu,adrenalina-to wszystko wciąga.Sprawia,że książkę czyta się z dużym zainteresowaniem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pan Lodowego Ogrodu - tom I

Tak, tak, tak !!!! Sam sobie wciąż pluję w brodę, że nie sięgnąłem po PLO już kilka miesięcy temu. Muszę to powiedzieć i z góry przepraszam jeżeli kog...

zgłoś błąd zgłoś błąd