Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kings of Leon: Sex on Fire

Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Wydawnictwo: Sine Qua Non
6,42 (95 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
12
7
29
6
30
5
9
4
4
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kings of Leon: Sex on Fire
data wydania
ISBN
9788379240173
liczba stron
288
słowa kluczowe
rock, muzyka
język
polski
dodała
joly_fh

Kings of Leon, pochodzący ze stanu Tennessee kwartet, podbił świat muzyki na własnych warunkach. Zaprezentował śmiałą mieszankę klasycznego rocka, grunge’u i nowoczesnego brzmienia. Rezultatem okazała się muzyka, która przemówiła do publiczności składającej się zarówno z piętnasto-, jak i pięćdziesięciolatków. W swojej drodze na szczyt Kings of Leon zasłużyli na szacunek Boba Dylana, U2 i...

Kings of Leon, pochodzący ze stanu Tennessee kwartet, podbił świat muzyki na własnych warunkach. Zaprezentował śmiałą mieszankę klasycznego rocka, grunge’u i nowoczesnego brzmienia. Rezultatem okazała się muzyka, która przemówiła do publiczności składającej się zarówno z piętnasto-, jak i pięćdziesięciolatków. W swojej drodze na szczyt Kings of Leon zasłużyli na szacunek Boba Dylana, U2 i wielu innych gwiazd pierwszej wielkości. Z kolei suto zakrapiane imprezy i piękne kobiety sprawiają, że ich nazwisko stale gości w mediach.

W pierwszej pełnowymiarowej, rzetelnej biografii Michael Heatley śledzi losy Kings of Leon od czasów, kiedy byli jeszcze lokalną grupą pełnych nadziei muzyków, aż do chwili, gdy ich single Sex on Fire, Use Somebody i Notion wspięły się na szczyty list przebojów.

Niezwykłe pochodzenie i przekonania członków zespołu, a także ich styl życia, który sprawił, że trzymali się z dala od muzyki popularnej aż do 1997 roku, przyniosły fascynujące rezultaty.

The Kings of Leon: Sex on Fire to napisana z rozmachem opowieść o jednej z najbardziej niezwykłych formacji rockowych naszych czasów.

 

źródło opisu: Sine Qua Non, 2013

źródło okładki: http://wydawnictwosqn.pl/zapowiedzi/kings-of-leon-sex-on-fire/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2265

Każdy z nas ma zespoły, których muzyka nigdy się nie nudzi. Dla mnie jednym z nich jest Kings of Leon, dlatego gdy tylko nadarzyła się okazja, by przeczytać niedawno wydaną w Polsce biografię, bez wahania po nią sięgnęłam. Przerabiałam już autobiografie i biografie aktorów, więc historia jednego z ulubionych zespołów była dla mnie swego rodzaju pierwszym razem, podobnie jak po raz pierwszy spotkałam się z książką wydawnictwa Sine Qua Non. Pewnie zastanawiacie się, co krążyło mi po głowie po lekturze. Cóż mogę powiedzieć?

King of Leon. Sex on Fire to pierwsza rzetelna biografia. Autorzy śledzą losy zespołu od czasów, gdy był on jedynie lokalną grupą muzyków z nadzieją na karierę. Zabierają nas do chwil, gdy Sex on Fire czy Use Somebody po raz pierwszy podbijały listy przebojów na całym świecie. Pozwalają towarzyszyć artystom w tej fascynującej przygodzie.
W skrócie - książka ta jest napisaną z rozmachem opowieścią o jednej z najbardziej fascynujących formacji rockowych naszych czasów.

Zaczęłam ją czytać na jednym z wykładów. Mam podzielną uwagę, toteż skupiałam się na obu rzeczach. Z początku. Książka dość szybko skupiła całą moją uwagę, odebrała wszelkie troski i pozwoliła skupić się na historii muzyków i całego zespołu. Przyznajcie, często Wam się to zdarza przy czytaniu biografii i to zespołów muzycznych? Bardziej zawładnął mną tylko dokument o Beyonce puszczany niedawno w telewizji. Tutaj ojciec i syn, będący autorami tej książki, udowodnili, że muzyka Kings of Leon łączy pokolenia i że nadaje się dla każdego. Jak najbardziej się zgadzam - na co dzień nie słucham podobnych klimatów, a jednak Kingsi mnie uwiedli od pierwszego przesłuchania Sex on Fire.

Przepadam za zespołem od kilku ładnych lat, mniej więcej od ukazania się tytułowego singla Sex on Fire na polskim rynku muzycznym. Ich piosenki nastrajają melancholijnie, a jednocześnie radują, pobudzają, dodają energii... Mnie osobiście nie raz dokładają odwagi i motywują do różnych działań. Teksty niosą ze sobą jakieś wartości, nie są puste, byleby tylko były i dobrze się nuciło, ale mają swój przekaz - mało takich zespołów odnosi obecnie sukces. Nie chcę nikogo urazić, ale żadne One Direction, Miley Cyrus i inne gwiazdki nigdy nie dorównają Kings of Leon, mimo iż teoretycznie KoL jest mniej znany w świecie. Więc jeśli słuchacie tych zespołów z przebojami o niczym, to proszę Was, poświęćcie te piętnaście minut, by włączyć Youtube'a i puścić sobie kilka piosenek Kings of Leon. Zrozumcie tekst i wyczujcie duszę piosenki, a zrozumiecie, skąd moja miłość do zespołu i dlaczego pragnęłam poznać ich historię.

Niestety książka ma też wady i to dość poważne. O ile z początku lektura była wciągająca, tak im dalej brnęłam, tym szło mi to ciężej. Język dobry, nie było widać żadnych zgrzytów, mimo że książkę pisały dwie osoby, ale... Zabrakło pazura, czegoś, co by mnie non-stop utrzymywało przy lekturze i nie pozwalało jej odłożyć na bok. Wiem, że trudno o to w biografii, ale wiem też, że jest to możliwe, bo kilka takich bardziej wciągających (ale wciąż nie majstersztyków) czytałam. Pod tym względem mocno się zawiodłam. Jak już odłożyłam książkę, było mi ciężko ponownie po nią sięgnąć i nową porcję lektury zaczynałam z lekkim przymusem.

Plus za to, że autorzy przedstawili zarówno dobre strony członków zespołu - trzech braci i ich kuzyna -, jak i wady oraz wpadki. Libacje alkoholowe, bójki, narkotyki to nie tajemnica, muzycy sami się do nich przyznają. W końcu też możemy poznać genezę wielu utworów, na które zaczęłam dzięki temu patrzeć pod innym kątem.

Nie spodziewajcie się jednak fajerwerków, bo takowych nie ma. Zwykła biografia. Porywająca, owszem, ale spokojnie można ją odłożyć na półkę w trakcie czytania i to bez większych wyrzutów sumienia z przerwanej lektury. Czyta się przyjemnie. Książka ładnie wygląda, jest napisana dobrym językiem. Dodatkowo w środku znajdziemy gratkę dla fanów - wkładkę fotograficzną, dyskografię i spis inspiracji muzycznych.

Podsumowując, Kings of Leon. Sex on Fire jest pozycją obowiązkową dla fanów zespołu. Ciekawi mogą śmiało sięgać, a nuż ich historia zaciekawi, aczkolwiek co to za czytanie biografii bez jakiegokolwiek pojęcia o zespole i granej przez niego muzyce?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tatuaż z tryzubem

Uwielbiam Szczerka. Mógłby pisać o czymkolwiek -fizyka, hodowla zwierząt parzystokopytnych, budownictwo, a i tak bym czytała, bo język jakim się posłu...

zgłoś błąd zgłoś błąd