O chłopcu, który uratował świat.

Wydawnictwo: Poligraf
5,25 (4 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
1
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378561224
liczba stron
112
słowa kluczowe
chłopiec, królestwo, marzenia, smok,
język
polski
dodała
Bożena

Gdzieś daleko w baśniowej krainie żył Bazylian, 12-letni chłopiec wychowujący się bez rodziców. Mimo ciężkiego życia Bazylian był pogodnym chłopcem i łatwo się nie poddawał. Czasami jednak popadał w stan melancholijny i właśnie wtedy zastanawiał się, co w swoim życiu zmienić...
Jego marzeniem było dokonanie czegoś wielkiego. Wszystko się zmieniło, gdy pewnego dnia w królestwie pojawił się smok...

 

źródło opisu: http://wydawnictwopoligraf.pl/publikacje2.php?fid=356

źródło okładki: http://wydawnictwopoligraf.pl/publikacje2.php?fid=356

Brak materiałów.
książek: 1728
Ophelia | 2014-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 grudnia 2014

Książka została napisana przez autorkę w wieku 18 lat - taka informacja widnieje na tylnej okładce książki, o ile dobrze pamiętam. I niestety momentami to czuć. Nim rozpłynę się nad pozytywnymi stronami tej króciutkiej powieści, chciałabym się skoncentrować najpierw na jej wadach.
1. zasadniczą wadą jest stosowanie zdań tak wielokrotnie złożonych, iż momentami zajmowały 1/3 strony. Zupełnie niepotrzebnie. Tekst zyskałby na wartości, gdyby zamiast wielu przecinków zastosować średnik albo kropkę i zacząć od nowego zdania. Nie zrozumcie mnie jednak źle - nie mam nic przeciwko długim zdaniom, lecz powinny być to takie zdania, które niosą ze sobą jakiś sens. Na pierwszych kilkunastu stronach nagromadzenie masywnych zdań niezmiernie mnie irytował. Odbierało mi to radość czytania i podkreślało wiek autorki, gdy pisała tą powieść. Pamiętam bowiem, jak w klasie maturalnej nauczyciele tłukli nam do głów, by stosować ładne, wielokrotnie złożone zdania.

2. Rozumiem, że to książka fantastyczna itd. ale to, jak wysławia się dwunastolatek nie trzyma się kupy. Chodzi mi mianowicie o to, iż używa momentami tak skomplikowanych słów i ozdobników, że żaden dzieciak w jego wieku nie ma o ich istnieniu pojęcia, a jeśli ma, to albo nie zna znaczenia, albo po prostu go nie używa w mowie potocznej do swoich rówieśników. Trochę niepotrzebnie jest tak dużo "ładnych" wyrazów; miałam wrażenie, że bohater jest dorosłym mężczyzną, dobrze wyedukowanym, a przecież (jeśli dobrze pamiętam, bo nie jestem na 100% pewna) chłopiec nie chodził do szkoły, nie pobierał nauki i ma 12 lat. Owszem, musiał dorosnąć będąc sam - nie przeczę (i zapewne stąd jego powaga), ale słownictwo... no droga autorko, skoro chłopak nie chodził do szkoły, nie miał rodziców.... ech, no ale dobra, wiem, że to fikcja, jednakże każda fikcja powinna mieć jakąś logikę :)

3. Wstęp książki - przez jakieś 20-30 pierwszych stron miałam wrażenie, że wstęp pisany jest trochę na siłę, tak jakby autorka nie miała konceptu na wstęp do swojej dobrej historii.

To najważniejsze rzeczy, na jakie zwróciłam uwagę podczas czytania tej książki.

Reszta to już same pozytywy - dobrze skonstruowana fabuła, ciekawa historia, mało przemocy (a teraz w książce dla dzieci i młodzieży wcale nie ma jej tak mało). Ponadto jest to pozycja Z PRZESŁANIEM, posiada MORAŁ i jest bardzo pouczająca, mądra i ciekawa. Pod tym kątem to biję brawa dla autorki, bowiem nie tylko stworzyła zgrabną historię ze smokiem, ale również dzięki tej książce dzieci mogą się czegoś nauczyć i zrozumieć pewne rzeczy. To bardzo duża zaleta.

Miałam problem z dokonaniem oceny tej książki. Gdybym nie została zniesmaczona ww. kwestiami, z pewnością ocena byłaby wyższa, bowiem fabuła od około 40 strony robi się naprawdę ciekawa.
Jedyne czego żałuję, że pozycja ta jest tak krótka. Wydaje mi się, że gdyby była dłuższa z 50 stron, byłaby jeszcze lepsza, (no ale zdaję sobie sprawę, że to bardziej książka dla dzieci i młodzieży niż starszego czytelnika, więc suma sumarum tomiszczakiem nie powinna być). Poza tym to moje subiektywne spostrzeżenia, być może komuś spodoba się zdecydowanie bardziej niż mi, także zachęcam do przeczytania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
The Disaster Artist. Moje życie na planie The Room, najlepszego złego filmu na świecie

Sięgając po tę książkę, spodziewałem się przezabawnej historii związanej z beztroskim rzeźbieniem w klocku, którego efektem był The Room, najwspanial...

zgłoś błąd zgłoś błąd