Złodziej dusz

Cykl: Heksalogia o Wiedźmie (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,86 (1767 ocen i 278 opinii) Zobacz oceny
10
186
9
194
8
347
7
397
6
285
5
125
4
80
3
58
2
35
1
60
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375749083
liczba stron
448
język
polski
dodała
joly_fh

“Break on through (To the other side)”. Nie ma czasu na pierdoły. Oto Dora Wilk – policjantka i wiedźma w jednym. Do obu stron osobowości podchodzi śmiertelnie poważnie, przez co ma ręce pełne roboty i podwójną porcję kłopotów. W Toruniu w dziwnych okolicznościach ginie staruszka. W alternatywnych miastach giną magiczni i to Dorę wybrano, by rozwikłała zagadkę. Razem z ekipą do zadań...

“Break on through (To the other side)”. Nie ma czasu na pierdoły.

Oto Dora Wilk – policjantka i wiedźma w jednym. Do obu stron osobowości podchodzi śmiertelnie poważnie, przez co ma ręce pełne roboty i podwójną porcję kłopotów.

W Toruniu w dziwnych okolicznościach ginie staruszka. W alternatywnych miastach giną magiczni i to Dorę wybrano, by rozwikłała zagadkę. Razem z ekipą do zadań specjalnych: aniołem i diabłem wkracza do akcji. Jedno jest pewne – nie będzie grać zgodnie z regułami.

Stado nadprzyrodzonych, morderstwa i śledztwo – to zdecydowanie nie jest kolejne love story.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2013

źródło okładki: http://www.fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

książek: 31
Niflheim | 2017-07-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2017

Jest taka seria na YouTubie "Okropne porady pisarskie" (Terrible Writing Advice), która jak jej nazwa sugeruje, skupia się na poradach, jak NIE pisać poszczególnych rodzajów powieści. W jednym odcinku, Urban Fantasy, autor kładzie nacisk, iż w tym gatunku takie rzeczy jak kreacja świata, magii i postaci są sprawami drugorzędnymi, albowiem co jest najważniejsze? Trójkąt miłosny!!

Dobra, ale dlaczego o tym wspominam? Cóż, gdyby nie fakt, iż odcinek jest z zeszłego roku, a Złodziej Dusz sprzed paru lat wstecz, to nie mógłbym oprzeć się wrażeniu, że autorka książki sporządzała notatki podług właśnie tych okropnych porad, aż zabawne, jak się wiele motywów nakłada...

A zachciało się mi fantastyki, ale takiej jakiejś w swojskich klimatach, by poczuć, iż nawet tu, w wielkich polskich miastach dzieją się różne magiczne zjawiska na mniej uczęszczanych ulicach i przechadzają się tam równie magiczne stwory w niecodziennych dzielnicach. Stąd drogą nieco losową sięgnąłem po książkę, która parę lat temu zwróciła mą uwagę w księgarni... Policjantka? Interesujące, zapowiada się motyw śledztwa, śledztwo, magia, wiedźmy i upiory, co może pójść nie tak?

Odpowiedź: wszystko, wszystko może pójść na opak. Z tym, że nie od początku, początek nie jest zły, niemniej im dalej tym bardziej musiałem traktować to, co przeczytałem z coraz większym dystansem, a w połowie książki już się nie dało się brać nic poważnie na poważnie, co w pewien przewrotny sposób uczyniło końcówkę nieco zabawnym pastiszem, bo gdy głównej bohaterce wpierw przesyła kwiaty Gabriel, jeden z najważniejszych archaniołów, a zaraz potem Lucyfer, sam cesarz piekieł, to mogę tylko pogratulować tym, co zachowali w owym momencie powagę :I

Powyższa scena zresztą perfekcyjnie ilustruje zasadniczy problem głównej bohaterki, jako protagonistka w istocie ma prawo być w centrum powieści, ale uczynienie z niej także pępka świata jest już nieco cóż, naciągane i raczej nie wpływa zbawiennie na jakość opowiadania. Jeśli znany Wam jest termin Mary Sue, to... w zasadzie nie mam co już więcej pisać o tej postaci, albowiem do czegokolwiek bym się nie przyczepił zawarte jest już w tych dwóch słowach - Mary Sue (do kwadratu)

Ale nie, serio, wszystkie postacie zdają się być pod władzą jakiegoś uroku względem głównej bohaterki, nawet rzekomo nieprzyjazna jej rada starszych, mimo iż grają niezjednanych, koniec końców dają wiedźmie postawić na swoich warunkach... O przepraszam, w zasadzie jednak istnieją tacy, odporni na ten charyzmatyczny urok, ale określenie ich żałosnymi lub głupim jest w przypadku tych postaci komplementem, także albo jesteś w drużynie Mary Sue, albo się nie odzywaj!

~Ech, powtarzam się, ale jak wspominałem, Mary Sue określa wszystko i więcej, jeśli chodzi o Jadę(owską), zaś sam świat wykreowany - standardowy motyw dwóch światów, czyli tego normalnego i tego magicznego (ukrytego), gdzie żyją te wszystkie magiczne stworzenia. Mieszanka pogańskich i chrześcijańskich motywów jest tutaj tak i ciekawa, jak i naiwna, nawet ujdzie, gdyby nie pewna wredna wiedźma ciągnęła tego uniwersum na dno...

Szkoda, bo miałem nadzieję zabrać się za całą sagę, jednak po takim wstępie chyba sobie daruję. Nie wiem, komu miałbym polecić ową twórczość, może gimnazjalistkom (bez obrazy) będącym w stanie dość mocno przymrużyć oka na masę niedoskonałości powieści, skupiając się na tym, co przyjemne, czyli yyy... romans paranormalny? xd


URBAN FANTASY - Terrible Writing Advice,
o którym zdarzyło się mi wspomnieć:
https://www.youtube.com/watch?v=9F-Ycl70vsQ

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sen Kleopatry

Kleopatra, znana wszystkim z kart historii, książek czy produkcji filmowych, była silną i zdeterminowaną kobietą. Tutaj również przedstawiona jest w t...

zgłoś błąd zgłoś błąd