Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ukryta głębia

Tłumaczenie: Ewa Kowalska
Cykl: Vera Stanhope (tom 3)
Wydawnictwo: Amber
6,5 (149 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
14
7
60
6
45
5
11
4
11
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hidden Depths
data wydania
ISBN
9788324147502
liczba stron
319
słowa kluczowe
literatura szkocka
język
polski
dodała
joly_fh

Gorące lato, małe miasteczko na wybrzeżu Northumbrii. Piętnastoletni Luke zostaje uduszony i położony w wannie wypełnionej wodą, w której pływają kwiaty. Wkrótce zostaje znalezione ciało młodej nauczycielki Lily - w basenie pełnym kwiatów... Stylizacja miejsc zbrodni każe inspektor Verze Stanhope szukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego morderca robi ze śmierci swoiste dzieło...

Gorące lato, małe miasteczko na wybrzeżu Northumbrii. Piętnastoletni Luke zostaje uduszony i położony w wannie wypełnionej wodą, w której pływają kwiaty.

Wkrótce zostaje znalezione ciało młodej nauczycielki Lily - w basenie pełnym kwiatów...

Stylizacja miejsc zbrodni każe inspektor Verze Stanhope szukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego morderca robi ze śmierci swoiste dzieło sztuki.

Stopniowo pojawiają się pierwsze wskazówki, ale Verę najbardziej interesuje grupa znajomych Lily, którzy znaleźli jej ciało. Co łączy tych czterech mężczyzn i kobietę? Czy są naprawdę zaufanym gronem bliskich przyjaciół, za jakich się podają?

Śledztwo Very odsłania powoli prywatne - i erotyczne - życie mieszkańców spokojnego miasteczka i ich mroczne sekrety. Kto z nich jest mordercą, który czeka na odpowiednią chwilę, by wznieść następny piękny ołtarz z wody i kwiatów…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amber, 2013

źródło okładki: www.wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1868
Krzysztof Mroczko | 2014-11-25
Na półkach: Przeczytane

Niemal każdy zna literackie przedstawienie postaci stereotypowego detektywa – mężczyzna po przejściach, w wieku średnim, samotny, nadużywający alkoholu, żonaty z własną pracą. Nierzadko ścigają go demony z przeszłości. Mało w literaturze kryminalnej kobiet wpisujących się w ten schemat. Jeśli już kobiety prowadzą śledztwa, ich osoby są przeważnie obdarzone niepoślednią inteligencją i równie nieprzeciętną urodą. Detektyw Vera Stanhope jest natomiast postacią niemalże wyjątkową, bo unika tego wyświechtanego schematu. Powieści o jej dochodzeniach doczekały się ekranizacji, dzięki czemu możemy i my przeczytać te historie, wydawane przez wydawnictwo Amber. Uprzejmie donoszę, że warto.

Ukryta głębia wprowadza nas w ten specyficzny nastrój angielskiego prowincjonalnego życia, które toczy się leniwie i jakby od niechcenia. Tę egzystencję można chyba najtrafniej porównać do życia morza. Na powierzchni nie dzieje się wiele, a to, co istotne, ukrywa się w głębinach. Relacje między bohaterami tej książki są właśnie takie – złożone i skrywane. Autorka analizuje zbrodnię wpisaną w dość klasyczny w gruncie rzeczy schemat. W tym wypadku Vera przypomina najlepsze dochodzenia panny Marple. Rozmowy z ludźmi zamieszkującymi małą społeczność, odkrywanie kolejnych warstw powiązań i skrywanych tajemnic musi prowadzić do rozwikłania tajemniczej śmierci i ujęcia sprawcy. Cała istota popełniania – a także i odkrywania przecież – zbrodni opiera się najmocniej na psychologii, na empatii, na zrozumieniu pobudek postępowania innych.

Przywołałem tu miss Marple nie bez powodu. Ann Cleeves zdaje się postrzegać świat bardzo podobnie do swej wielkiej poprzedniczki, Agathy Christie. Autorka Ukrytej głębi zdaje się również uważać, że w małych społecznościach, gdzie ludzie przecież nie są anonimowymi mieszkańcami wielkich metropolii, wszystko odbywa się w dość tradycyjny sposób. Życie ma określone tory, podobnie ma się rzecz ze śmiercią, także tą gwałtowną i zadawaną przez innych Najczęściej zatem zabija ktoś bliski ofierze, najczęściej też motywami są pieniądze, zawiedzione uczucia, zazdrość lub zwykły przypadek. Dlatego też Vera Stanhope słucha uważnie, patrzy równie wnikliwie i zawsze znajduje sprawcę.

Wspomniałem już, że postać Very jest zupełnie nietypowa. Duża, mało pociągająca kobieta jest twarda niczym skała, a jednocześnie niesie w sobie głęboko ukrytą wrażliwość, jaką na ogół przypisuje się kobietom. Samotna i pogodzona właściwie z losem, sporo czasu poświęca na rozpamiętywanie swoich pogmatwanych relacji z ojcem – tyranem. Można się domyślać, że oprócz kolejnych spraw kryminalnych kolejne tomy serii przyniosą także odkrycie tajemnicy bądź tajemnic dawniejszego życia samej Very Stanhope. Jej twórczyni udało się nakreślić osobowość wyjątkową i zwyczajną zarazem. Wyjątkowa inteligencja, postura czy bezkompromisowość tworzą świetną całość ze zwyczajnym wpisywaniem się w policyjny stereotyp detektywa. Jeśli dodamy do tego wspomnianą kobiecość – kierowanie się emocjami i przeczuciami, ogromne współczucie dla ofiar i wyrozumiałość dla ludzkich słabości, otrzymamy prostą odpowiedź na źródło fenomenalnej popularności książek Ann Cleeves. Jej bohaterka jest po prostu prawdziwa i tyle.

Kto lubi ten specyficzny rodzaj angielskiego kryminału prowincjonalnego – w rodzaju nie tylko starszej pani z powieści Agathy Christie ale także na przykład Morderstw w Midsomer, jak najszybciej powinien sięgnąć po powieści Ann Cleeves. Telewizyjny serial również wart jest polecenia. I tylko żal, że przygody nietuzinkowej pani detektyw poznajemy od części trzeciej. To już jednak wina wydawnictwa Amber, nie samej autorki przecież.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pierwszy śnieg

Właśnie przeczytałem bo tydzień temu byłem w kinie i wbrew opiniom film mi się spodobał Teraz widzę że film był zupełnie o czymś innym i w sumie bez s...

zgłoś błąd zgłoś błąd