Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Miłosne kolizje

Wydawnictwo: Replika
6,46 (82 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
1
8
10
7
19
6
27
5
8
4
6
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376742601
liczba stron
224
słowa kluczowe
romans, miłość, marzenia,
język
polski
dodała
Bożena

Malwina, rodowita warszawianka, w wyniku drogowych zawirowań poznaje mężczyznę idealnego. Niestety, niezwykle przystojny książę z bajki nie trafia na dobry moment, bo jego nowa wybranka ma już narzeczonego. Co prawda Szymon nie jest może mężczyzną ze snów, ma na sumieniu znacznie cięższe grzeszki niż notoryczne zostawianie skarpetek na środku pokoju, ale przynajmniej ją kocha, prawda? Ona jego...

Malwina, rodowita warszawianka, w wyniku drogowych zawirowań poznaje mężczyznę idealnego. Niestety, niezwykle przystojny książę z bajki nie trafia na dobry moment, bo jego nowa wybranka ma już narzeczonego. Co prawda Szymon nie jest może mężczyzną ze snów, ma na sumieniu znacznie cięższe grzeszki niż notoryczne zostawianie skarpetek na środku pokoju, ale przynajmniej ją kocha, prawda? Ona jego zresztą też… chyba. Tak przynajmniej myślała do tej pory.
Skoro jednak ma zostać szczęśliwą żoną Szymona, dlaczego wciąż wraca myślami do głębokiego, czekoladowego spojrzenia Roberta?

Pozorne zbiegi okoliczności i przypadkowe spotkania sprawiają, że w poukładane życie Malwiny wkrada się wieszczący zmiany chaos. A że wszelkich nowości Malwina boi się jak ognia, niełatwo będzie przekonać ją, by uwierzyła w spełnienie własnych marzeń.
Cóż – okazuje się, że los nie zawsze jest ślepy; zwłaszcza kiedy pomaga mu czuwająca nad nami sprytna ciotka Wiesia.

 

źródło opisu: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&s=zap&id=468

źródło okładki: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&s=zap&id=468

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 707
Natasha Natblue | 2013-09-15
Przeczytana: 10 września 2013

Każdego z nas dotykają takie dni, kiedy jedyne czego pragniemy to wygodnego fotela, gorącej herbaty i lekkiej, a jednocześnie ciekawej pozycji. Potrzeba relaksu, wyciszenia i odprężenia nikomu nie jest obca. Nie chcemy jednak nawet tego czasu marnować na słabą, nic nie wnoszącą do naszego życia pozycję. Jeżeli jesteście właśnie w takiej sytuacji, a nie wiecie po jaką wartą uwagi książkę sięgnąć, przychodzę wam na ratunek i gorąco polecam dzieło Michaliny Kłosińskiej-Moedy pod tytułem "Miłosne kolizje".

Już w pierwsze chwili gdy zobaczyłam okładkę wyżej wspomnianej książki oraz przeczytałam jej opis, wiedziałam, że będę musiała na pewno w najbliższym czasie po nią sięgnąć. Na odpowiedni moment "Miłosne kolizje" czekać długo nie musiały. Zmęczona po pracy, zestresowana ciągłymi i radykalnymi zmianami w życiu nie widziałam innej możliwości jak tylko zatonąć w ciepłym łóżeczku z dziełem Michaliny Kłosińskiej-Moedy.

Malwina, główna bohaterka "Miłosnych kolizji" od pierwszej chwili była mi na swój sposób bliska. Może ja nie mam obaw czy mój wybranek jest tym jedynym, oraz nie poznałam bogatego Hiszpana, lecz tak jak ona mieszkam w Warszawie (od początku zazdrościłam jej, że jest rodowitą warszawianką!), w moim życiu aktualnie panuje jeden wielki chaos wieszczący zmiany m.in związane z planowaniem ślubu, co Malwinie również nie jest obce. No jeszcze jedno mnie od warszawianki z "Miłosnych kolizji" różni.. nie mam cioci Wiesi, która by po cichaczu pomagała mojemu szczęściu... ;)

Książka Michaliny Kłosińskiej-Moedy jest idealna na wieczory, na chwile kiedy marzymy tylko o odrobinie spokoju i odpoczynku. Pomijając banalną tematyką jakim jest romans typu: jest ona, jest on i nagle pojawia się ten trzeci, dzieło "Miłosne kolizje" ma w sobie coś, co sprawia, że warto sięgnąć po tę pozycję. Może to zasługa wcześniej już wspomnianej zwariowanej cioci Wiesi? ;)

Mimo lekkiego języka i fabuły autorka skłania nas do pewnych przemyśleń na temat codzienności, naszych ludzkich problemów oraz zachowań. Nie, nie bójcie się jaki pseudo-filozoficznych wywodów. Autorka historię Malwiny przedstawia w sposób niesamowicie przyjemny i nie frasobliwy. W końcu mamy przy tej pozycji się odprężyć, prawda?

Pomijając kwestię finansową (każdy chciałby tyle zarabiać co główni bohaterowie... ) książkę "Miłosne kolizje" odbieram jako opowieść o naszej szarej, pogmatwanej rzeczywistości i odnajdywaniu w niej tego co naprawdę piękne i odkrywaniu w niej innych kolorów niż szarość ;) A także o dążeniu ku szczęściu, miłości, jak również spełnieniu marzeń. Jednym zdaniem "Miłosne kolizje" to taka bajkowa, a jednocześnie prawdziwa historia. ;) Gorąco polecam!

[Recenzja pochodzi z http://czytelnicze-zycie.blogspot.com/]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Legenda o samobójstwie

Mocno i mrocznie, ale miałem większe wymagania co do książki, która dojrzewała 12 lat i polecał ją sam Żulczyk. Główna opowieść miażdży, małe postronn...

zgłoś błąd zgłoś błąd