Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wenus w futrze

Wydawnictwo: Videograf
5,91 (393 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
17
8
40
7
77
6
89
5
74
4
26
3
35
2
9
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Venus im Pelz
data wydania
ISBN
9788378352389
liczba stron
216
słowa kluczowe
masochizm, seks, erotyka
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
vivien

Powieść erotyczna, od której wywodzi się pojęcie "masochizmu", stała się inspiracją dla najnowszego filmu Romana Polańskiego, nominowanego do Złotej Palmy Cannes 2013. To właśnie w niej autor przyznał, że znajduje szczególną podnietę seksualną w cierpieniu, a tyrania, okrucieństwo i niewierność pięknej kobiety wywołuje i wzmaga u niego silną namiętność. Główny bohater wyznaje zakochanej w nim...

Powieść erotyczna, od której wywodzi się pojęcie "masochizmu", stała się inspiracją dla najnowszego filmu Romana Polańskiego, nominowanego do Złotej Palmy Cannes 2013. To właśnie w niej autor przyznał, że znajduje szczególną podnietę seksualną w cierpieniu, a tyrania, okrucieństwo i niewierność pięknej kobiety wywołuje i wzmaga u niego silną namiętność.
Główny bohater wyznaje zakochanej w nim pięknej Wandzie swoje skryte pragnienia. Marzy o kobiecie idealnej, która będzie okrutnie się z nim obchodzić, bić go i traktować jak niewolnika. Wanda, po początkowym wahaniu, zgadza się spełnić fantazje mężczyzny. Od tej pory odbywają razem podróże, on jako jej służący, ona jako jego okrutna pani...

 

źródło opisu: http://www.videograf.pl/ksiazka.php?id=466

źródło okładki: http://www.videograf.pl/ksiazka.php?id=466

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
vivien książek: 921

Wenus z Marsa vel święta małpa z Benares

Ty nadzmysłowy, swawolny zalotniku,
Nie widzisz, że cię [kobieta] za nos wodzi…

- Mefistofeles (Johann Wolfgang Goethe, Faust)

Leopold von Sacher-Masoch. To właśnie od nazwiska tego pisarza pochodzi określenie zaburzenia seksualnego – masochizmu. W opartej na własnych doświadczeniach „Wenus w futrze”, najsłynniejszej jego powieści, przyznał, że znajduje szczególną podnietę w cierpieniu oraz że tyrania, okrucieństwo, a przede wszystkim niewierność pięknej kobiety wywołuje i wzmaga u niego silną namiętność. A jakie odczucia książka budzi u czytelnika? No cóż, mieszane.

I nie chodzi o samą tematykę, która przecież od dawna nie jest już żadnym tabu. Zresztą twórczość Sacher-Masocha wcale nie odbiegała od ogólnych tendencji w literaturze XIX wieku, w którym wprost lubowano się w cierpieniach, zwłaszcza tych związanych z miłością (wspomnijcie Tołstoja, Baudelaire’a czy Rimbauda). Sęk tkwi w tym, że „Wenus w futrze” to w zasadzie średnio interesująca powieść niezbyt wysokich lotów. Chwilami, owszem, zabawna, jednak w ogólnym rozrachunku cała fabuła opiera się na pojękiwaniach głównego bohatera, Seweryna, który ze wszystkich sił próbuje namówić piękną Wandę, by zgodziła się poznęcać nad nim przy użyciu pejcza. A gdy się mu to wreszcie udaje, cała reszta sprowadza się do powracających scen chłostania. Fakt, Wanda to dość ciekawa postać, sprytna i podstępna manipulatorka. Tytułowa Wenus sprawia wrażenie, jakby pochodziła z Marsa – ma, za przeproszeniem, więcej jaj niż Seweryn,...

Ty nadzmysłowy, swawolny zalotniku,
Nie widzisz, że cię [kobieta] za nos wodzi…

- Mefistofeles (Johann Wolfgang Goethe, Faust)

Leopold von Sacher-Masoch. To właśnie od nazwiska tego pisarza pochodzi określenie zaburzenia seksualnego – masochizmu. W opartej na własnych doświadczeniach „Wenus w futrze”, najsłynniejszej jego powieści, przyznał, że znajduje szczególną podnietę w cierpieniu oraz że tyrania, okrucieństwo, a przede wszystkim niewierność pięknej kobiety wywołuje i wzmaga u niego silną namiętność. A jakie odczucia książka budzi u czytelnika? No cóż, mieszane.

I nie chodzi o samą tematykę, która przecież od dawna nie jest już żadnym tabu. Zresztą twórczość Sacher-Masocha wcale nie odbiegała od ogólnych tendencji w literaturze XIX wieku, w którym wprost lubowano się w cierpieniach, zwłaszcza tych związanych z miłością (wspomnijcie Tołstoja, Baudelaire’a czy Rimbauda). Sęk tkwi w tym, że „Wenus w futrze” to w zasadzie średnio interesująca powieść niezbyt wysokich lotów. Chwilami, owszem, zabawna, jednak w ogólnym rozrachunku cała fabuła opiera się na pojękiwaniach głównego bohatera, Seweryna, który ze wszystkich sił próbuje namówić piękną Wandę, by zgodziła się poznęcać nad nim przy użyciu pejcza. A gdy się mu to wreszcie udaje, cała reszta sprowadza się do powracających scen chłostania. Fakt, Wanda to dość ciekawa postać, sprytna i podstępna manipulatorka. Tytułowa Wenus sprawia wrażenie, jakby pochodziła z Marsa – ma, za przeproszeniem, więcej jaj niż Seweryn, któremu należy się zaszczytne miejsce wśród najbardziej irytujących i rozmemłanych bohaterów w historii literatury. Wszak po wszystkich swych spowodowanych naiwnymi mrzonkami niepowodzeniach nabiera trochę rozumu i stwierdza górnolotnie: dziś nikt nie może mnie przekonać, że święta małpa z Benares (jak nazywa kobietę Schopenhauer) – jest obrazem Boga.

Tych, którzy oczekują ostrych i bezpośrednich scen, czeka srogi zawód. Tak jak w przypadku „Lolity” Nabokova – kiedy już czytelnik zorientuje się, że nic z tego nie będzie, możliwe, iż po prostu ciśnie książkę w kąt. Oczywiście „Lolita” jest arcydziełem; w zestawieniu z nią „Wenus w futrze” to tylko marna opowiastka, pozbawiona głębszych analiz i przemyśleń. Z drugiej strony przyznać trzeba jedno – czyta się ją szybko i dość, hmmm… przyjemnie. Właśnie dlatego, że jest tak mało wymagająca. Jednak jeżeli już chodzi o dewiacje seksualne, o wiele lepszym wyborem będzie Markiz de Sade i jego sadystyczno-surrealistyczne historie.

PS. To skandal, że w nowym wydaniu zabrakło wstępu Kazimierza Imielińskiego.

Marta Gęsigóra

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (978)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3442
szaraczek | 2015-07-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Warszawa, 2015
Przeczytana: 25 lipca 2015

Wenus w futrze to po części autobiograficzna historia mężczyzny, który spełnienia doznaje poprzez cierpienie, tyranie oraz okrucieństwo z rąk pięknych, namiętnych kobiet. Sam Autor przyczynił się swoim literackim eksperymentem związanym z seksualnym niewolnictwem, do stworzenia określenia masochizm.

Główny bohater jest młodym mężczyzną, który zafascynowany postacią mitologicznej bogini Wenus. W chwili, gdy poznaje młodą wdowę, jako ucieleśnienie swoich pragnień, odważnie wyznaje jej swoje upodobania do przemocy i poniżenia, jakie może otrzymać z rąk kobiety.
W pierw przerażona podejmuje jednak wyzwanie by zostać katem dla młodego „szalonego” mężczyzny.

Wenus w futrze to klasyka literatury erotycznej epoki romantyzmu, której bohaterowie wyruszają w podróż nie tylko w sekrety seksu sadystyczno – masochistycznego, ale i granice swoich własnych możliwości. Zwłaszcza, że jest to jedna z nielicznych powieści, w której to kobieta dominuje nad mężczyzną.

Zdecydowanie jest to litera...

książek: 1205
oliwa | 2015-03-22
Na półkach: Przeczytane, Austriacka

Nazwisko hrabiego Sacher-Masocha zajmuje poczesne miejsce w słowniku dewiacji, ale z literaturą nie poszło mu tak dobrze. „Wenus w futrze” to męcząca ramota, która tylko od czasu do czasu staje się zabawna. Seweryn, płaczliwie dziecko romantyzmu, poznaje piękną Wandę i oddaje się jej w niewolę. Gwałtowne emocje, znajdujące ujście głównie w egzaltowanych dialogach, wywołują w czytelniku chęć spuszczenia bohaterowi batów, chociaż chyba nie o to chodziło. Biedny Seweryn musi służyć swojej pani w krakowskim stroju, z pawimi piórami, a ona i tak (uwaga, spoiler) wybierze mężczyznę „pięknego jako kobieta”, dla zabawy pomykającego po Paryżu w damskich fatałaszkach. Gdyby ktoś zechciał tę książkę wiernie zekranizować, mogłaby wyjść z tego niezła komedia. Co miało bulwersować, nie bulwersuje, co miało wzruszać – wkurza. Lektura pouczająca wyłącznie jako świadectwo zmian, jakim podlega kobiecość i męskość w zależności od epoki, kultury, klasy itd. A jednak dżender istnieje;)

książek: 2285
kasandra_85 | 2014-01-18
Przeczytana: styczeń 2014

http://kasandra-85.blogspot.com/2014/01/w-koncu-znalaz-sie-czas-na-czytanied.html

książek: 1878

Czemu w ogóle zajrzałam do 'Wenus w futrze'? Pierwszy powód - ciekawość, a drugi - aby mieć orientację na opis erotyzmu na przełomie XIX i XX wieku (nie ma to jak praca do napisania...).
I co mogę napisać? 'Wenus w futrze' to obraz związku o charakterze dominacyjnym kobiety nad mężczyzną - chodzi o głównego bohatera, Seweryna, niewolnika swojej Wandy, tytułowej Wenus. Przyznam się, że opisy nie są aż tak... mocne, jak myślałam, ale na tamte czasy mogły wywołać prawdziwy skandal. Masochizm pełną gębą, mówiąc potocznie - w końcu nie ma to jak poznać jego pierwsze opisy w literaturze.
Ciekawy jest sam wstęp napisany przez Kazimierza Imielińskiego - warto do niego zajrzeć, przed lub po zapoznaniu się z treścią prozy Sacher-Masocha.

książek: 1187
Buka | 2012-11-14
Przeczytana: 13 listopada 2012

Według mnie nie można tej książki ocenić komentarzami typu: "aaa, nie jest w moim guście/ nie podoba mi się - daje 1".
Wenus w futrze o czymś mówi. Mianowicie o toksyczności "miłości" i skrajnych zachowaniach sadomasochistycznych.
O ile pamiętam we wstępie była mowa o tym, że każdy z nas w sposób naturalny ma w sobie jakąś cząstkę potrzeb dominacji lub też bycia zdominowanym. Więc zjawisko poniekąd dotyczy po troszę nas wszystkich ;-).
Na podstawie tej opowieści ukuto termin masochizmu, więc dzieło powinno się traktować jako klasykę (niezbyt zresztą popularną) i oceniać z zupełnie innej perspektywy.

książek: 616
Dominika Rygiel | 2014-01-31
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2014
Przeczytana: 31 stycznia 2014

"Wenus w futrze" jest powieścią prostą, nieskomplikowaną w formie, jakoś nie wymagającą od czytelnika wybitnej uwagi czy skupienia. Zwykła opowieść o relacjach niewolnika i jego pani. Jest jednak powieścią specyficzną. W chwili jej publikacji, na swój sposób na pewno była przełomowa. Jednak nie jest to powieść erotyczna. Erotyki w niej nie doświadczymy. Jest to raczej studium przemiany charakteru Wandy (która ewoluuje w zaskakujący, w zupełnie nieoczekiwany dla czytelnika sposób), oraz opis relacji jakie zawiązały się pomiędzy bohaterami.

książek: 1127
Aisling | 2016-03-21
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 21 marca 2016

Dzieło pokazuje skłonność, którą poniekąd rozumiem, ale sama nie potrfiłabym przyjąć biorąc pod uwagę moje obecne myślenie i odczuwanie. Mam na myśli postawę Seweryna i Wandy. Mężczyzna przyjmuje postawę z powodu wynaturzonej formy potrzeby bycia zdominowany, a kobieta przyjmuje rolę dominującej, co mi się zdaje przychodzi jej mniej naturalnie niż jemu.
Seweryn i Wanda wyruszają razem w podróż, podczas której jeden jest sługą, a drugi panem. Mężczyzna w ciągu całej "Wenus w futrze" kilkakrotnie proponuje Wandzie małżeństwo, ale ona nie chce się wiązać na stałe... Ale Seweryna i tak pociąga jej futro i bat - mimo wszystko sobie ją ceni, bo ona daje mu to, czego tak rozpaczliwie pragnie.

książek: 1300
Katherina87 | 2013-07-06

Najsłynniejsza powieść autora wielu nowel i namiętnych romansów, którego nazwisko posłużyło do stworzenia pojęcia "masochizmu". To właśnie w niej autor przyznał, że znajduje szczególną podnietę seksualną w cierpieniu, a tyrania, okrucieństwo i niewierność pięknej kobiety wywołuje i wzmaga u niego silną namiętność. Od czasów opublikowania tej powieści futro i pejcz należą do stałych rekwizytów literatury masochistycznej.

Osobiście książka nie wciągła mnie. Po przeczytaniu kilkunastu stron odłożyłam ją na bok. Może kiedyś wrócę do jej czytania.

książek: 691
WhiteRabbit | 2014-09-21
Na półkach: Przeczytane

Szczerze mówiąc nigdy nie lubiłam opisów miłości i westchnień do lubej w duchu dziewiętnastego wieku. Drażniła mnie egzaltacja, drażniło mnie skrajne idealizowanie obiektu westchnień i te całe "obsypywanie namiętnymi pocałunkami" i "umieraniem z tęsknoty" co strona, podczas gdy uczucie zakochanych ani na sekundę nie słabnie i proza życia nie śmie mu zaszkodzić.
To samo drażniło mnie i w tej książce. A jednak ona ma w sobie coś niezwykłego, i nie chodzi tu wcale o element masochizmu. Raczej o swojego rodzaju uniwersalność, jaka kryje się za całą historią: o burzliwość miłości, zazdrość, o zdobywanie kobiety zdecydowaniem, nie uległością i uwodzenie mężczyzny charakterem i pasją, nie pokorą i potulnością.
Na pewno warto po nią sięgnąć, zwłaszcza że krótka forma i wartka akcja sprzyjają czytaniu.

książek: 712
Karolina | 2014-02-01
Na półkach: Przeczytane, Ekranizacje
Przeczytana: 01 lutego 2014

Sięgnęłam po to opowiadania po filmie Polańskiego, w którym urzekła mnie dynamika swoistej rywalizacji między mężczyzną a kobietą. Niestety, w utworze zupełnie nie mogłam tego dostrzec. Była tam refleksja niezwykle ciekawa nawet współcześnie - o wolnych związkach i jak wpływają na relacje ludzi oraz o dominacji w związku (nie tylko w wersji masochistycznej), ale poza tym nie widziałam tego, co najwyraźniej zauważył Polański. Za to rzuciła mi się w oczy niezwykle głupia konkluzja autora, że kobiety są okrutne i bawią się mężczyznami albo chcą im podlegać. Idiotyzm. Czy więc ja nie zrozumiałam opowiadania czy może Polański po prostu je przerobił na o wiele lepszy film?

zobacz kolejne z 968 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd