Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nasze szczęśliwe czasy

Tłumaczenie: Marzena Stefańska-Adams
Wydawnictwo: Kwiaty Orientu
8,17 (120 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
35
8
30
7
24
6
8
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393527120
liczba stron
320
słowa kluczowe
literatura azjatycka, Korea
język
polski
dodała
joly_fh

Nasze szczęśliwe czasy to powieść o odkupieniu. Gong Ji-young przedstawia historię związku Yun-su - młodego człowieka skazanego na karę śmierci i Yu-jeong - pięknej, bogatej kobiety, której pełne cierpienia życie naznaczone zostało piętnem seksualnego i psychicznego znęcania. Jej pogarda dla matki i obojętność wobec reszty świata czynią ją wyobcowaną ze społeczeństwa i izolują od jakiejkolwiek...

Nasze szczęśliwe czasy to powieść o odkupieniu. Gong Ji-young przedstawia historię związku Yun-su - młodego człowieka skazanego na karę śmierci i Yu-jeong - pięknej, bogatej kobiety, której pełne cierpienia życie naznaczone zostało piętnem seksualnego i psychicznego znęcania. Jej pogarda dla matki i obojętność wobec reszty świata czynią ją wyobcowaną ze społeczeństwa i izolują od jakiejkolwiek szansy na szczęście.

Yu-jeong ma również ciotkę - siostrę zakonną Monikę, która od 30 lat odwiedza skazańców, rozmawia z nimi i próbuje resocjalizować. Pewnego dnia ciotka doprowadza do spotkania Yu-jeong i Yun-su. Kiedy młodzi odkrywają, że jest coś, co ich łączy (smutek), pojawia się między nimi wyjątkowe uczucie. Uczucie, które może rozwijać się w krótkim czasie przeznaczonym na spotkania raz w tygodniu. Czy nauczą się czegoś od siebie? Jak miłość odmieni ich życie?

Nasze szczęśliwe czasy to opowieść o miłości, która daje coś w rodzaju osobistego zbawienia, coś, czego nie sposób zapomnieć.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Kwiaty Orientu, 2013

źródło okładki: www.kwiatyorientu.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (656)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 555
WielkiBuk | 2016-06-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2016

„Nasze szczęśliwe czasy” Gong Ji-Young to powieść pełna emocji, pełna bólu, cierpienia, pełna smutku i tłumienia uczuć. To historia wiary i uleczającej siły miłości. To także opowieść o tym, że zwykła rozmowa, słowa, skierowane do kogoś, kto czuje to samo co my, mogą sprawić cuda i pozwolić na wybaczenie samemu sobie. Pozwalają wyzwolić stłamszoną wieloletnią rozpaczą duszę i pozwolić jej znaleźć ukojenie.
To wyjątkowa historia, pełna wschodniej melancholii i uniwersalnego piękna, która pozostawia w sercu poczucie spokoju i wiedzę, że: Żaden człowiek nie jest tylko dobry ani tylko zły. Każdy z nas stara się, jak najlepiej przeżyć kolejny dzień swojego życia. Jeżeli istnieje jakaś uniwersalna prawda, to jest nią stwierdzenie, że każdy walczy ze śmiercią. Czyni to każdy z nas, jest to reguła stara jak sam czas i nie da się jej zmienić.

książek: 812
mamaKa | 2015-04-17
Na półkach: Przeczytane, Docenione
Przeczytana: 17 kwietnia 2015

"Nasze szczęśliwe czasy" to książka, którą przeczytałam kilka dni temu i dopiero dzisiaj zdecydowałam się napisać kilka słów. Dawno nie czytałam książki, która tak zapadła mi w pamięć. Autorka skumulowała w niej wiele ważnych problemów i przedstawiła tak, że nie pozostawią one czytelnika bez refleksji. Na stronach powieści pojawiają się bohaterowie, którzy są bardzo realni. Czekamy na wykonanie wyroku kary śmierci. Czekamy na jej zniesienie mając wiedzę, że los się dokonał. Czekamy na odmianę, na przebaczenie. Poznajemy losy ludzi, którzy są doświadczeni przez życie - każdy w taki sposób, że ciężko zdecydować komu trudniej, komu lepiej. Wszyscy cierpią i są samotni. Ale jest ktoś, kto próbuje wskazać drogę ponad względnym szczęściem i namacalnym nieszczęściem. Dobro ponad zło. Miłość ponad nienawiść. Autorka tak "obdarzyła" swoich bohaterów przeżyciami, że uzupełniają się i równoważą. Sądzę, że nie znajdziemy takiej opinii o tej książce, która spełni nasze oczekiwania. Można tylko...

książek: 684

Yu-jeong zawsze była we własnej rodzinie outsiderką. Ze wszystkimi musiała się kłócić i mieć kompletnie inne poglądy niż reszta, a dodatkowo jej beznadziejne stosunki z własną matką, która twierdziła, że to przez fakt, że Yu-jeong się urodziła musiała zakończyć karierę pianistki, tylko pogarszają stan psychiczny dziewczyny. Zawsze żyła w cieniu swoich braci i na nią, jako na najmłodszą, nikt nie zwracał żadnej uwagi. Nawet kiedy doszło do brzemiennego w konsekwencje zdarzenia, po którym Yu-jeong całkowicie zamknęła się w sobie i zmieniła się w inną osobę, nikt nie był przy niej, by ją wysłuchać i zapewnić jej chociaż minimalny komfort psychiczny. Jedyną osobą, która zawsze ją rozumiała była ciotka Monika, zakonnica. To właśnie ją Yu-jeong uważała za prawdziwą matkę i do niej zwracała się w każdej trudnej sytuacji. Ciotka Monika była jedyną prawdziwą osobą w całym fałszu, który otaczał rodzinę Yu-jeong i jedyną przystanią, w której mogła zatrzymać się na dłużej i wiedzieć, że jest...

książek: 556
Uleczkaa38 | 2013-11-06
Na półkach: Przeczytane

"Nasze szczęśliwe czasy" to opowieść o uczuciu, rodzącym się pomiędzy młodym mężczyzną - Yun-su, oczekującym w więzieniu na wykonanie kary śmierci, oraz młodą kobietą o imieniu Yu-jeong, która to odwiedza go raz w tygodniu, by z Nim rozmawiać, udzielać mu wsparcia, wysłuchać .
Powieść Gong Ji-young to historia o samotności, próbie jej przezwyciężenia, pozyskania odrobiny szczęścia. Nie jest to lektura łatwa w odbiorze, gdyż przepełnia ją smutek i poczucie niesprawiedliwości. Poczucie towarzyszące zarówno głównym bohaterom jak i czytelnikowi, które to budzi swego rodzaju żal i do Boga, losy, życia, iż ta historia nie ma szans na szczęśliwe zakończenie.
Książkę czyta się niezwykle interesująco, gdyż mocje, które towarzyszą tej lekturze, są tak silne, iż czasami po prostu trzeba zrobić sobie krótka przerwę, by móc lekko ochłonąć, nabrać odrobiny dystansu. Jednak przerwa ta nie może trwać długo, gdyż książka ta jest jak swoisty narkotyk, który wciąga w swój świat coraz...

książek: 3250
Kasiulek | 2014-01-08
Przeczytana: 01 stycznia 2014

Czyny to tylko fakty, a prawda to zawsze to, co poprzedza czyny. Więc to, na co naprawdę musimy zwracać uwagę, to nie fakty, ale prawda.

Gong Ji-young to jedna z najbardziej znanych współczesnych pisarek koreańskich. Już na studiach zaczęła interesować się pisarstwem. Jako studentka w latach 80tych, kiedy w Korei odbywały się liczne demonstracje studenckie przeciwko rządom, brała udział w protestach, które następnie opisała w swojej pierwszej książce „Poranek”. Wiele jej powieści porusza problemy kobiet oraz kwestie dyskryminacji niepełnosprawnych. Gong Ji-young jest laureatką wielu prestiżowych nagród.

Kara śmierci to jedna z pierwszych sankcji za łamanie prawa. Wzbudza ona wiele kontrowersji, wiele głosów za jak również tych przeciw. To najwyższy wymiar kary za popełniony czyn cudzołóstwa, zdrady stanu, jednak nie wszędzie stosowany. Była ona zapisana a w niektórych jeszcze jest, prawach religijnych różnych wyznań.

Yun-su został skazany na karę śmierci za czyn, którego nie...

książek: 482
Anath | 2014-03-16
Przeczytana: 13 marca 2014

I tak oto nastąpiła pięćdziesiąta recenzja! Przypadła na „Nasze szczęśliwe czasy”. Książka wpadła do mnie całkiem przypadkowo, bo przez spontanicznie wygrany konkurs. Szczerze mówiąc, na początku nie chciałam jej czytać, coś mnie w niej odpychało. Może była to niecodzienna okładka, na której widniał różaniec? Nie lubię książek o tematyce boga i religii, aż do czasu… kiedy przeczytałam właśnie tę powieść.

Yu-jeong jest trzydziestoparoletnią kobietą. Jakby się mogło wydawać – ma wszystko. Pochodzi z bogatej rodziny, jest piękną i bardzo utalentowaną kobietą, a do tego całkiem rozpoznawalną w swoim kraju. Niestety tak pięknie nie jest. Kobieta ma spore problemy, które miały początek w dalekiej przeszłości, kiedy jako nastolatka została zgwałcona. Próbowała kilka razy popełnić samobójstwo, lecz za każdym razem jej się nie udawało. Za trzecim razem z pomocą przyszła jej ciotka Monika, która jest zakonnicą. Postanawia sprawić jej swojego rodzaju terapię i zabiera do więzienia. Tam obie...

książek: 595
Suza | 2014-10-14
Przeczytana: 07 września 2014

http://krople-szczescia.blogspot.com/2014/10/gong-ji-young-nasze-szczesliwe-czasy.html

Tak, jak już kiedyś wspomniałam, najpierw miałam okazję zapoznać się z mangą na podstawie tej powieści, a dopiero później dowiedziałam się o pierwowzorze. Oczywiście miałam pewne obawy odnośnie tego, jak znajomość mangi (więc i zakończenia oraz ogólnego przebiegu akcji) wpłynie na mój odbiór powieści, jednak chęć jej przeczytania była większa. Poza tym, czy od samego początku nie przewidywałam, że finał może być tylko jeden?

Yu-jeong ma trzydziestkę na karku, a za sobą już trzy próby samobójcze. Po tej ostatniej dostała wybór - mogła przez miesiąc uczęszczać na terapię lub towarzyszyć cioci Monice, zakonnicy, w jej cotygodniowych spotkaniach ze skazanymi na śmierć. Wybrała to drugie i tym oto sposobem poznała Yun-su oskarżonego o gwałt i trzy zabójstwa. Była pewna, że będzie do niego czuć niechęć i tak też z początku było. A jednak wraz z kolejnymi spotkaniami coraz trudniej było jej wykrzesać...

książek: 780
malaMi | 2016-07-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 czerwca 2016

Co może łączyć piękną i bogatą kobietę, która mogłaby mieć właściwie wszystko z samotnym, ubogim mężczyzną oczekującym w celi śmierci na wykonanie wyroku? Dwa różne światy, dwie zupełnie inne rzeczywistości, a jednak mające wspólny mianownik – samotność i smutek, poczucie wyobcowania i bolesne wspomnienia z przeszłości, które przygniatają teraźniejszość.

Yu-jeong zawsze traktowana była gorzej od swojego rodzeństwa, własna matka obwiniała ją o zniszczenie kariery pianistki, a kiedy w młodości los okrutnie ją doświadczył nie było nikogo, kto pomógłby ukoić ból. Poczucie wyobcowania i braku akceptacji przede wszystkim ze strony matki popchnęło Yu-jeong do kilku prób samobójczych. Wreszcie ciotka Monika, zakonnica z powołania zaoferowała swojej siostrzenicy pewien układ. Zamiast kolejnych wizyt u psychiatry, Yu-jeong ma od tej pory odwiedzać oczekujących na karę śmierci w seulskim więzieniu. W ten sposób poznaje Yun-su – mężczyznę skazanego za okrutne zbrodnie, których wybaczyć nie...

książek: 161
Alicja | 2016-02-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016

Pozycja nie najłatwiejsza. Nie ułatwia odbioru ani treść ani forma (choć to pewnie kwestia tłumaczenia ) Książka, która pogrążała mnie w odmętach przygnębiania graniczącego ze stanem depresyjnym, nie pozwalając jednocześnie na odłożenie jej na dłużej. Jest manifestacją autorki przeciwko karze śmierci. Jest o poszukiwaniu prawdy, miłości o sile odkupienia. Przedziwna lektura, którą ciężko będzie zapomnieć.
"Nie mamy prawa spisywać kogoś na straty, bez względu na to, jak straszne są jego zbrodnie. Nawet jeżeli jest wcielonym diabłem. Nikt z nas nie jest tylko dobry. Nikt nie jest zupełni niewinny. Niektórzy są po prostu lepsi a niektórzy gorsi"
7/10

książek: 19
HanMunSi | 2014-03-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Korea
Przeczytana: 15 grudnia 2013

"(...) Prawiąc szczerze – gdy rozpoczęłam czytanie obawiałam się, że nie będę w stanie dokończyć rozpoczętego procesu. Odczucie nie wywiodło się z problemu źle napisanej książki – tudzież – tłumaczenia, nudnego toku wydarzeń, czy niewpasowaniu się w moje literackie upodobania, ale spostrzeżenia, iż książka porusza bardzo trudne tematy – można by rzec – tematy tabu. Opisy ludzkiego brutalizmu i niesprawiedliwości losu przepełniały najbardziej tzw. “niebieskie karteczki” i to one powodowały trudności w czytaniu. Dziennie starałam się pochłonąć jeden rozdział, który najczęściej przeżywałam przez następne trzy dni, wiec wyznaczony ‘harmonogram’ się wydłużał. Towarzyszące temu przemyślenia sprawiały, iż gubiłam się w czasoprzestrzeni i wciąż, choć może to się wydać niedorzeczne, dziwiłam się, dlaczego tyle zła wypełnia świat.
Drugim problemem stała się kara śmierci oraz racja bytu we współczesnym wymiarze karnym. Ciocia Monika jest jak najbardziej przeciwna, gdyż wierzy, że nikt nie...

zobacz kolejne z 646 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd