Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak to ze lnem było

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,29 (7 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
4
6
1
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
30
słowa kluczowe
len, król, historia
język
polski
dodała
Ula

Inne wydania

Jest to opowieść o królu, który bardzo pragnął aby jego kraj był bardzo bogaty. Marzyła mu się ogromna ilość złota, która według niego mogła zapewnić jemu i jego ludowi dostatnie życie. Pewnego dnia spotkał kupców, którzy obiecywali mu, że jeśli posieje w polu ofiarowane przez nich ziarno, to wyrośnie z niego złoto. Jakież było zdumienie króla, gdy zamiast złota całe pole pokryte było zielenią.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 3048
ejotek | 2016-01-23
Przeczytana: styczeń 2016

Legenda jest bardzo dynamiczna, zaskakująca i przypomina mi trochę jedną z bajek dla najmłodszych o Kreciku, który marzył o posiadaniu spodni z kieszeniami. Jednak wtedy zwierzęcy bohater szukał pomocy i rady u kolejnych leśnych przyjaciół dążąc do celu a tutaj... No cóż, król okazał się nieco niecierpliwy a pewne rzeczy trzeba robić z miłością a nie w gniewie. Zamiast poszukać pomocy, dowiedzieć się najpierw o co chodziło staruszkowi, to król postąpił jak typowy władca. Wydawał rozkazy, mimo że nie zawsze były właściwe... Dobrze chociaż, że nie kazał staruszka zgładzić.

Sam przekaz tej historii, czyli opowieść o tym co to jest len i do czego służy jest bardzo ciekawy. Jednak jak pokazała praktyka, czyli próba przekazania historii pięciolatce, tak jak w zamyśle książeczki, okazało się, że sposób w jaki legenda została napisana jest bardziej przeznaczona dla dorosłych. Pięciolatka skupiała się na zadawaniu pytań o znaczenie trudnych słów (najpierwsi, onym, frasować) a nie całości historii. Zresztą się jej nie dziwię, bo mnie samą rozpraszały długie zdania i niedzisiejsze słowa. Dlatego uważam, że utwór Marii Konopnickiej zdecydowanie nie jest przeznaczony dla kilkuletnich dzieci, zwłaszcza że tekst będzie dla dziecka istnym labiryntem a kiedy się już przez niego przedrze, to sens historii odbierze zupełnie inaczej niż dorosły czytelnik.

całość recenzji oraz foto(inne wydanie przeczytałam): http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2016/01/maria-konopnicka-jak-to-ze-lnem-byo.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Podziemia Veniss

Dobra, mroczna i dziwna książka. Opisywana w niej dzika biotechnologia jest jak wyrwana z jakiegoś makabrycznego snu. Jak dla mnie Veniss > Am...

zgłoś błąd zgłoś błąd