Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Malinche. Malarka słów

Tłumaczenie: Marzena Chrobak
Seria: Klub Książki Doroty Wellman
Wydawnictwo: Znak
5,1 (135 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
6
7
19
6
23
5
30
4
29
3
16
2
2
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Malinche
data wydania
ISBN
9788324024100
liczba stron
238
słowa kluczowe
literatura kobieca
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
joly_fh

Wychowano ją po to, by służyła innym. Od dziecka była niewolnicą. Tym razem została podarowana Hiszpanom. Jednak w jej żyłach płynęła krew wspaniałych przodków, a tajemnic świata nauczyła ją babcia, pełna mądrości i odwagi. To ona zaszczepiła w niej siłę i poczucie wolności, których nie mógł jej odebrać nawet wszechwładny Hernán Cortés, uważany przez Azteków za wcielenie boga. Malinalli...

Wychowano ją po to, by służyła innym. Od dziecka była niewolnicą. Tym razem została podarowana Hiszpanom. Jednak w jej żyłach płynęła krew wspaniałych przodków, a tajemnic świata nauczyła ją babcia, pełna mądrości i odwagi. To ona zaszczepiła w niej siłę i poczucie wolności, których nie mógł jej odebrać nawet wszechwładny Hernán Cortés, uważany przez Azteków za wcielenie boga.
Malinalli została jego tłumaczką i kochanką, jego „La Lengua” – jego „Językiem”. Miała nadzieję, że dzięki temu uratuje swój lud, szybko jednak zrozumiała, że Cortés to człowiek nienasycony: jedynym, co budzi go do życia, jest śmierć, jedynym co daje mu rozkosz, jest krew.

Laura Esquivel, autorka słynnych Przepiórek w płatkach róży, zabiera nas w podróż do magicznego świata Azteków i opowiada o jednej z najbardziej tajemniczych i kontrowersyjnych postaci – Malinalli, bohaterce meksykańskich legend i podań – przez jednych uznawaną za zdrajczynię, przez innych za osobę, bez której podbój Meksyku byłby jeszcze bardziej krwawy.

 

źródło opisu: Znak, 2013

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2362
Gosia | 2014-01-16
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 16 stycznia 2014

W tym wypadku zadziałała magia okładki i ciekawy, poetycki tytuł. Dawno nie byłam tak ciekawa jakiejś książki.
Zawsze chętnie czytam powieści o kobietach z różnych okresów historycznych, i kręgów kulturowych. Autorka, Laura Esquivel, w swojej książce przedstawiła dzieje Malinalli, bohaterki podań i legend azteckich. Jest ona postacią kontrowersyjną, bo gdy jedni oskarżają ją o zdradę swojego ludu, to drudzy uważają ją za swego rodzaju obrończynię swego ludu, kraju i obyczajów. Autorka nie ocenia postawy Malinalli, zostawia to czytelnikowi, daje jedynie możliwość zapoznania się z jej historią.
Tytułowa bohaterka od najmłodszych lat była wychowywana przez ukochaną babcię, były dla siebie wszystkim. To babka uczyła ją prawdy o świecie i życiu oraz wierzeń swego ludu, zwyczajów i obrzędów. Kiedy babcia umiera, jej matka sprzedaje ją i Malinche zostaje niewolnicą. Później wiele razy zmienia właścicieli i miejsca zamieszkania. Tak dzieje się do momentu przybycia Hiszpanów. Na ich czele stoi Hernan Cortes. Człowiek nienasycony, pełen niespełnionych ambicji i żądzy zdobywania. Malinche zostaje jego niewolnicą, tłumaczką i kochanką. Sądzi, że dzięki swojemu poświęceniu uratuje swój lud, jednak Cortes nie rozumie jej, nie dba o jej uczucia i opinie. Troszczy się tylko o swoje interesy, nie liczy się z kulturą oraz tradycjami azteckimi.
To prowadzi do znanych nam z historii rzezi, podboju i unicestwienia całego ludu i jego przebogatej kultury.
Po przeczytaniu tej książki czułam lekki niedosyt. Powieść została napisana w konwencji realizmu magicznego, czytając ją czujemy się zawieszeni gdzieś pomiędzy ziemią a przestrzeniami duchowymi.
Historia Malinalli i Cortesa jest tłem do przybliżenia duchowości i wierzeń rdzennej ludności Meksyku. Niestety momentami kolejne porcje informacji przytłaczają i niekorzystnie wpływają na odbiór powieści, a sama historia staje się mało ciekawa. Tak się składa, że odwiedziłam Meksyk i nie sądzę, żeby właśnie ta książka zachęciła kogoś do głębszego poznania tej ciekawej cywilizacji.
Ta powieść to pochwała słowa i jego mocy, która ma moc sprawczą.
Słowa uznania należą się autorce za jej styl pełen poetyckich opisów. Wprowadza to czytelnika w magiczny klimat.
Mimo kilku wad jest to wartościowa i niebanalna lektura uchylająca rąbek historii i wierzeń Meksyku. Książka czaruje swoim klimatem i nietypową narracją. Każdy sam musi wyrobić sobie opinie na jej temat.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Brooklynu

Świetna zabawa. Pierwsza połowa... rewelacja. Poleciłabym osobom, które lubią dreszczyk emocji, ale nie gustują w krwawych opisach.

zgłoś błąd zgłoś błąd