Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bunt bogini

Tłumaczenie: Julia Wolin
Cykl: Spętani przez bogów (tom 3)
Wydawnictwo: Amber
8,07 (1053 ocen i 126 opinii) Zobacz oceny
10
250
9
195
8
240
7
206
6
108
5
34
4
11
3
4
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Goddess
data wydania
ISBN
9788324147465
liczba stron
368
język
polski
dodała
Sophie

Ekscytujący finał romantycznej trylogii wypełnionej miłością, nienawiścią i zemstą greckich bogów. Ich przeznaczeniem jest odwieczna nienawiść. Ich pragnieniem – wieczna miłość. Teraz Helena musi ostatecznie wybrać pomiędzy dwoma ukochanymi… Wspaniała opowieść o uczuciu, niebezpieczeństwie, mitologii i odkrywaniu samej siebie. Helena Hamilton, pozornie zwyczajna szesnastolatka z...

Ekscytujący finał romantycznej trylogii wypełnionej miłością, nienawiścią i zemstą greckich bogów.
Ich przeznaczeniem jest odwieczna nienawiść.
Ich pragnieniem – wieczna miłość.

Teraz Helena musi ostatecznie wybrać pomiędzy dwoma ukochanymi…

Wspaniała opowieść o uczuciu, niebezpieczeństwie, mitologii i odkrywaniu samej siebie.

Helena Hamilton, pozornie zwyczajna szesnastolatka z amerykańskiego miasteczka, jest potomkinią Heleny Trojańskiej. Poznała już swoje przeznaczenie i rolę, jaką ma odegrać w planach bogów. Wie, że musi co noc przemierzać Podziemie, by zapobiec krwawej wojnie i uwolnić swoją rodzinę od klątwy.

Do tej pory dodawała jej sił miłość Lucasa. I pomoc tajemniczego Oriona, który podczas wędrówek przez mityczną krainę umarłych stał się jej tak bliski. Lecz teraz

Przepowiednia ostrzega Helenę, że ktoś, komu ufa, jest zdrajcą…

Helena wciąż nie jest pewna, czy kocha Oriona, czy Lucasa. Rozdarta pomiędzy uczuciem do nich obu musi teraz ostatecznie zdecydować. I raz jeszcze zejść do Hadesu, żeby wyrwać ukochanego z królestwa śmierci...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amber, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 77
Roxana | 2017-04-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 kwietnia 2017

Chyba się zakochałam.

Cała trylogia przypadła mi do gustu już zanim zaczęłam ją czytać, bo grecka mitologia to zdecydowanie mój temat i nie mogłabym powstrzymać się od sięgnięcia po nią. Przeczytałam ją jednym tchem i nie chcę uwierzyć, że to koniec. Napisane naprawdę lekkim językiem i nawet nie zauważałam, jak mijają godziny.

Generalnie większość wątków oceniam na plus, jednak są oczywiście momenty, które mi nie podpadły oraz takie, które widziałabym bardziej rozwinięte. Mimo że (o dziwo, miła odmiana) główna bohaterka mnie nie denerwowała, to jednak dawanie jej wszelkich mocy jakie autorce przyszły do głowy i robienie z niej badassa lepszego od wszystkiego żywego i martwego razem wziętego nieco mi przeszkadzało. Tu rozpoznawanie kłamstwa, tam ciskanie piorunami, widzenie emocji, sterowanie uczuciami, władza nad oceanem, latanie, schodzenie do Podziemia... Coś jeszcze? A tak, tworzenie światów. I nie może jej zranić żadna broń. A potem jeszcze zostaje nieśmiertelna. No i jest najpiękniejsza, ale to w końcu główna bohaterka, więc można to wybaczyć.

Poza Wszechmocną Heleną nie podobał mi się brak rozwinięcia wątku Claire i Jazona. O ich relacjach dowiadujemy się praktycznie tylko z rozmów Claire i Heleny i właściwie to nam nic nie mówi, tak samo z Ariadną i Mattem. Nie obraziłabym się, gdyby autorka zastosowała narrację z perspektywy kilku różnych osób, jak na przykład zrobił to George Martin w "Grze o Tron". Wtedy bardziej przywiązalibyśmy się do bohaterów. Wolałabym też, żeby miłość Oriona do Kasandry była bardziej stopniowa. Albo chociaż jakkolwiek stopniowa. I nie mówię tu o miłości niemal braterskiej, kiedy się o nią troszczył, ale o miłości niczym Enasz i Kasandra Trojańska. Wcale nie uważam, żeby ich związek był niestosowny ze względu na wiek Kasandry. Była traktowana przez wszystkich jak dziecko, owszem, dlatego ją tak odbieramy, ale o ile się nie mylę miała 14 lat. Zatem 17-letni Orion jest zaledwie 3 lata starszy, i o ile aktualnie to może niezbyt wygląda, tak za 2 lata wszystko byłoby w porządku. Przez brak stopniowania tej relacji ze strony Oriona (albo chociaż uświadomienia sobie czegokolwiek co naprowadziłoby go do tej miłości), traktuję to trochę jakby Orion odrzucony przez Helenę uciekł się do planu awaryjnego i zadowolił się pierwszą lepszą dziewuszką.

Minusy minusami, ale w końcu książka składa się głównie z plusów, zatem, co mi się najbardziej podobało? Wykreowanie postaci. Muszę przyznać, że żadnej nie nienawidziłam, a nawet w pewnym stopniu darzyłam wszystkie sympatią. Najbardziej podobały mi się postacie Matta i Dafne. Ta druga imponowała mi swoim pragnieniem spotkania ukochanego, dla którego spełnienia chodziła po trupach i była w stanie zrobić wszystko, nawet oddać własne serce. Ubolewałam mocno nad śmiercią Matta, którego mogę uznać za mojego ulubieńca, za tą jego bystrość umysłu i inteligencję, jak również wcielenie Achillesa.

Bogowie schodzący na ziemię byli do przewidzenia, ale nie zawiodłam się. Uwielbiam scenę, gdy Hektor ratuje Andy od ataku Apolla. Chyba Hektor będzie rywalizował z Mattem o miano mojego ulubiona bohatera. Chociaż nieee, taki pojedynek już się stoczył i wszyscy znamy jego wynik ;).

Jednym z moich ulubionych momentów, który musiałam czytać kilka razy żeby objąć to mózgiem, jest niewątpliwie spalenie Lucasa. Było to tak nagłe i niespodziewane, że wytrzeszczałam oczy do książki siedząc w autobusie. Oczywiście wiadome było, że Lucas wyjdzie z tego bez szwanku, ale jednak miło było czytać, że nie wszystko naszej Wszechmocnej musi się udawać.

Minusy zawsze łatwiej wytknąć, dlatego wszystkie wątki i wydarzenia, które pominęłam, oceniam na plus i zrezygnuję z uzasadniania wszystkiego, gdyż trwałoby to wieki. Książka podobała mi się bardzo i liczę na jej kontynuację, co jest prawdopodobne, bo autorka zostawiła do tego otwartą furtkę. Będę tęsknić za wykreowanym przez autorkę światem, a zwłaszcza za bohaterami <3 Jak dla mnie 9/10, polecam każdemu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Afera

Rewelacyjna książka o PRL-u. Mieszkałam w Jaworznie w czasach, o których pisze pan Skotnicki. Moi rodzice pracowali w Azocie, stąd wiele osób rozpo...

zgłoś błąd zgłoś błąd